Uzależnienie wymiaru urlopu od stażu pracy u obecnego pracodawcy nie narusza zasad równego traktowania pracowników oraz ich swobodnego przepływu w ramach Unii Europejskiej. Warunkiem jest jednak to, że takie same reguły dotyczą obywateli kraju UE i cudzoziemców z innych państw Wspólnoty, którzy w nim pracują. Tak wynika z wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 13 marca 2019 r.
Sprawa, którą rozpatrywał TSUE, dotyczyła wymiaru urlopu dla zatrudnionych w Austrii. Tamtejsze przepisy przewidują, że pracownik ze stażem pracy poniżej 25 lat ma prawo do 30 dni wypoczynku rocznie. Ten, który legitymuje się co najmniej 25-letnim okresem zatrudnienia, zyskuje dodatkowe sześć dni urlopu. Do wspomnianego stażu można wliczać okresy pracy u poprzednich pracodawców, ale nie więcej niż pięć lat.
Regulacje te zakwestionowała jedna z rad pracowników funkcjonujących w Austrii (w spółce z branży turystycznej). Uznała, że są one niezgodne z unijną zasadą swobody przepływu pracowników. Faworyzują bowiem austriaków, gdyż jest im łatwiej spełnić warunek co najmniej 20-letniego stażu pracy w aktualnie zatrudniającej ich firmie (czyli działającej w Austrii).
Sprawa trafiła do sądu, ale dwie pierwsze instancje odrzuciły żądania rady. Wątpliwości co do zgodności austriackiego prawa z przepisami UE powziął jednak austriacki sąd najwyższy, który rozpatrywał skargę kasacyjną. Skierował więc pytanie prejudycjalne w tej kwestii do TSUE.
Ten ostatni przypomniał, że pracownik, który jest obywatelem innego państwa członkowskiego wspólnoty, nie może być odmiennie traktowany w innym kraju Unii pod względem warunków zatrudnienia i pracy, w szczególności zasad wynagrodzenia i zwolnienia. Tak wynika m.in. z art. 7 ust. 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady nr 492/2011 z 5 kwietnia 2011 r. w sprawie swobodnego przepływu pracowników wewnątrz Unii (Dz.U. z 2011 r., L 141, s. 1). Prawo do urlopu bezspornie jest elementem warunków zatrudnienia, więc nie może być ukształtowane w sposób dyskryminujący obywateli innych państw wspólnoty.
Z przepisów austriackich wynika, że pracownik, który chce nabyć prawo do dodatkowych sześciu tygodni wypoczynku, musi albo przepracować 25 lat u aktualnego pracodawcy, albo w sumie przepracować 25 lat, w tym przynajmniej 20 lat w obecnej firmie. TSUE podkreślił, że zasada ta dotyczy wszystkich pracowników zatrudnionych w Austrii, więc w tym przypadku nie dochodzi do bezpośredniej dyskryminacji cudzoziemców.
Odniósł się też, do zarzutów kierowanych przez austriacką radę pracowników, która wskazywała, że zaskarżone przez nią przepisy prowadzą do dyskryminacji pośredniej. Pracownicy będący obywatelami innych państw członkowskich zazwyczaj rozpoczynają bowiem swoje kariery zawodowe w państwach pochodzenia, a zatrudnienie u austriackiego pracodawcy podejmują dopiero w późniejszych latach życia zawodowego. Jest im zatem trudniej uzyskać 20-letni staż pracy.
TSUE nie podzielił tego argumentu. Podkreślił, że odmienne traktowanie w większym stopniu musiałoby wpływać na sytuację pracowników cudzoziemców (trudno wskazać, że pracownicy austriaccy zwykle pracują w jednej firmie przez 25 lat z uwagi jedynie na posiadane obywatelstwo).
Zdaniem Trybunału omawiane przepisy nie są też przeszkodą dla swobody przepływu pracowników. Zbyt trudne byłoby bowiem wykazanie, że negatywnie wpływają one na sytuację osób, które na określony czas chciałyby podjąć zatrudnienie w innym kraju UE, a następnie wrócić do poprzedniego pracodawcy austriackiego (to zbyt niepewne i nieweryfikowalne okoliczności).
Wspomniany wyrok ma istotne znaczenie dla Polaków pracujących w innych krajach Unii. Wskazuje, jakie wymogi muszą spełniać przepisy danego państwa, aby w sposób dozwolony mogły uzależniać prawo do urlopu od aktualnego stażu pracy.
orzecznictwo
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 13 marca 2019 r. (sprawa C 437/17). www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia