Problem z wyłączaniem neosędziów jest dużo mniejszy, niż wynikałoby to z burzy, która rozpętała się po opublikowaniu projektu zmian w rozporządzeniu ministra sprawiedliwości.

Takie wnioski płyną z lektury coraz liczniejszych opinii do projektu zmian w regulaminie urzędowania sądów powszechnych. Ich autorami są przede wszystkim osoby pełniące funkcje w sądach: prezesi, wiceprezesi czy przewodniczący wydziałów. I choć ich opinie często różnią się od siebie w sposób skrajny (niektórzy oceniają zmiany pozytywnie, inni twierdzą, że są one niekonstytucyjne), to spora część autorów uwag zdaje się być zgodna w jednym – ich zdaniem proponowane przez nowego ministra sprawiedliwości rozwiązania tak naprawdę niewiele zmienią w praktyce sądowej.

Własne rozwiązania

Resort sprawiedliwości w omawianym projekcie proponuje rozwiązania, które będą skutkować tym, że w przydzielaniu spraw przez System Losowego Przydziału Spraw nie będą brani pod uwagę sędziowie, którzy zostali powołani na wniosek obecnej Krajowej Rady Sądownictwa, w sytuacji gdy sprawą tą ma być rozpatrzenie wniosku o wyłączenie innego neosędziego.

Propozycję tę chwali m.in. Ryszard Iwankiewicz, przewodniczący I Wydziału Cywilnego Sądu Apelacyjnego w Szczecinie. On również uważa, że obecna KRS jest ukształtowana niezgodnie z konstytucją. I nie widzi przeciwwskazań, aby proponowane przez resort rozwiązanie znalazło się w regulaminie urzędowania sądów powszechnych. Co więcej, jego zdaniem przyczyni się ono do usprawnienia postępowań sądowych, gdyż jak wskazuje praktyka w podległym mu wydziale, „w przypadku wylosowania sędziów powołanych w powyższym trybie do rozpoznania tego rodzaju wniosku, sędziowie ci i tak sami występują o ich wyłączenie, co z kolei przekłada się na przedłużenie procedowania nad takimi wnioskami”.

Zwolennikiem omawianej propozycji jest również Andrzej Wiśniewski, przewodniczący II Wydziału Karnego SA w Szczecinie. I jak podkreśla – także w jego wydziale regulacja ta niewiele zmieni. A to dlatego, że już wcześniej, a mianowicie po opublikowaniu uchwały Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2022 r. (sygn. akt I KZP 2/22), z losowania wyłączano sędziów, którzy wzięli udział w procedurze przed obecną KRS. Przywołana uchwała SN stanowi, że „Wniosek o wyłączenie ze składu sądu powszechnego osoby powołanej do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r., nie może być rozpatrywany przez sąd mający w swoim składzie takiego sędziego; w przeciwnym razie dojdzie do sytuacji objętej zakazem nemo IUDex in causa sua”.

Także w przypadku – pisze dalej przewodniczący Wiśniewski – gdy w apelacji podniesiony jest zarzut co do trybu powołania sędziego sądu niższej instancji, z rozpatrywania takiej sprawy apelacyjnej wyłączani są sędziowie, którzy zostali powołani na wniosek obecnej KRS. Dlatego też, podkreśla autor opinii, wprowadzenie omawianej regulacji niczego nie zmieni. Co ciekawe, Andrzej Wiśniewski pozwala sobie również na uwagę, że sytuacja w kierowanym przez niego wydziale jest o tyle prosta, że wakaty w nim pojawiały się w sposób naturalny, tj. na skutek odejścia sędziów w stan spoczynku, a sędziowie, którzy je uzupełniali, to osoby z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem, pełniące funkcje wizytatorów, przewodniczących wydziałów czy prezesów przed 2015 r. „Nie ma wśród nas żadnych osób robiących błyskawiczne kariery, czy w inny sposób korzystających z preferencji władzy wykonawczej” – kwituje Wiśniewski.

Sporadyczne wnioski

Kolejnym powodem, dla którego część sędziów ocenia, że nowe rozwiązanie nie spowoduje w sądach rewolucji, jest to, że wnioski o wyłączenie neosędziów są sporadyczne i co do zasady zazwyczaj i tak rozpoznawane są negatywnie. Zwraca na to uwagę m.in. Mariusz Królikowski, prezes Sądu Okręgowego w Płocku, który zaopiniował projekt negatywnie, wskazując m.in. na jego niezgodność z konstytucją. „Konstytucja ani ustawa nie dają podstaw do wydzielania grupy sędziów «gorszego sortu», wyłączonych od rozpoznawania określonych kategorii spraw” – podkreśla Królikowski.

O tym, że strony jedynie sporadycznie zwracają się o wyłączenie neosędziów, pisze również dr hab. Michał Krakowiak, prof. Uniwersytetu Łódzkiego, a jednocześnie wiceprezes SO w Łodzi. Jak podaje, w listopadzie 2023 r. do tego sądu takich wniosków wpłynęło tylko pięć przy łącznie orzekających sędziach w liczbie 120. Z kolei do dziewięciu sądów rejonowych z okręgu łódzkiego nie wpłynęły żadne wnioski o wyłączenie neosędziego. Co więcej, podkreśla Krakowiak, taka sytuacja miała miejsce również we wszystkich wcześniejszych miesiącach. Jego zdaniem te dane statystyczne świadczą o tym, że zarówno same strony i uczestnicy postępowań, jak i działający w ich imieniu zawodowi pełnomocnicy nie wykazują braku zaufania do bezstronności i niezależności sędziów powołanych na wniosek obecnej KRS. Ponadto, jak zauważa wiceprezes łódzkiego SO, strona zawsze ma możliwość domagania się wyłączenia neosędziego, gdy ten zostanie wylosowany przez SLPS do rozpoznania wniosku dotyczącego innego neosędziego. „Zatem strona postępowania ma w obowiązującym stanie prawnym instrumenty procesowe do tego, aby zakwestionować sędziego wylosowanego do rozpoznania wniosku o wyłączenie sędziego” – kwituje Krakowiak.©℗

Co o wyłączaniu sędziów na wniosek mówią przepisy kodeksowe / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe