Wczoraj minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił, że wkroczyliśmy w piątą falę pandemii. Tego dnia odnotowano aż 30 568 zakażeń koronawirusem. Dzisiaj badania wykazały kolejne 32 835 wyniki pozytywne testów.

Nic zatem dziwnego, że szef resortu zdrowia zapowiedział wprowadzenie obowiązku przejścia na pracę zdalną w administracji publicznej.

- W ciągu najbliższych dni zostanie przygotowane rozporządzenie epidemiczne, które obowiązek tego typu nałoży na wszystkich pracodawców publicznych w administracji, oczywiście z wyjątkiem tych zadań, które muszą być realizowane na rzecz obywateli i które muszą być realizowane w tradycyjnym modelu pracy – mówił Adam Niedzielski.

Reklama

Z tej opcji tej chcą skorzystać również pracownicy sądów. W obecnie obowiązującym rozporządzeniu z dnia 6 maja 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. 2021 poz. 861) w par 22 ust. 1 wyłączono bowiem możliwość polecenia wykonywania pracy zdalnej pracownikom jednostek organizacyjnych sądów i prokuratury.

W związku z tym Zarząd Międzyzakładowej Organizacji Związkowej KSZZ „Ad Rem” Oddział Asystentów Sędziów z siedzibą w Warszawie wystosował do premiera Mateusza Morawieckiego pismo z apelem o uwzględnienie w projektowanym rozporządzeniu możliwości wykonywania pracy zdalnej przez asystentów sędziów.

Ich zdaniem „decyzja przeciwna może skutkować – w obliczu gwałtownego wzrostu liczby zakażeń wirusem SARS-COV-2 – powstaniem kolejnych ognisk zachorowań na COVID-19 w sądach. Kierowanie pracowników, w tym asystentów sędziów, na kwarantannę i izolację będzie przyczyniać się do zaległości i przewlekłości postępowań. Wzrost zakażeń wśród pracowników sądów może prowadzić do paraliżu funkcjonowania całych wydziałów”.

Pismo KSZZ Ad Rem / Materiały prasowe