DGP dotarł do ostatecznego, wydanego 25 lutego br. uzasadnienia wyroku NSA, który kończy długoletni spór o udostępnienie utajnionych w 2022 r. oświadczeń majątkowych pięciu sędziów TK: Krystyny Pawłowicz, Michała Warcińskiego, Jarosława Wyrembaka, Bartłomieja Sochańskiego i Justyna Piskorskiego.
Upór prezesa Trybunału Konstytucyjnego
Sprawa miała swój początek w lipcu 2022 r., kiedy to obywatelka zwróciła się do ówczesnego prezesa TK, czyli Julii Przyłębskiej, o udostępnienie oświadczeń majątkowych pięciu wspomnianych sędziów TK (ze strony internetowej TK wynika, że złożone w 2024 r. utajnione pozostają dokumenty dotyczące Krystyny Pawłowicz, Michała Warcińskiego, Rafała Wojciechowskiego oraz Jarosława Wyrembaka). Prezes TK rozpoznał wniosek odmownie. Jak tłumaczył, zanim zwrócono się o udostępnienie dokumentów, organ zdecydował o objęciu wszystkich informacji w nich zawartych ochroną przewidzianą dla informacji niejawnych o klauzuli tajności "zastrzeżone". Stało się to w związku z wnioskami o nieujawnianie oświadczeń majątkowych, jakie złożyli sami zainteresowani.
Decyzja TK została zaskarżona do WSA w Warszawie, a ten podzielił stanowisko prezes Julii Przyłębskiej. Wskazał m.in., że zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 902; dalej: u.d.i.p.) prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu w zakresie i na zasadach określonych m.in. w przepisach o ochronie informacji niejawnych. Tak więc, zdaniem WSA, ustawodawca już na etapie stanowienia prawa przesądził, że wartością podlegającą silniejszej ochronie jest ochrona informacji niejawnych. „Nie istnieje więc możliwość interpretacyjnego rozwiązywania konfliktu między zasadą ochrony tych tajemnic a zasadą prawa do informacji publicznej” – skwitował sąd I instancji.
Wyrok ten został zaskarżony do NSA, który uznał, że sąd I instancji uchylił się od dokonania własnej oceny zasadności objęcia oświadczeń majątkowych ochroną przewidzianą dla informacji niejawnych. Jak zaznaczył, nadanie klauzuli tajności jest możliwe, jednak musi być uzasadnione. A WSA powinien był to szczegółowo zbadać. „Ocena zgodności z prawem materialnym decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej, z powodu oznaczenia tej informacji jedną z klauzul niejawności, (…), nie jest możliwa bez zbadania prawnych przesłanek oznaczenia tej informacji klauzulą niejawności. W przeciwnym razie sądowa kontrola tego rodzaju decyzji byłaby iluzoryczna” – podkreślił NSA w wyroku z 13 września 2024 r., sygn. akt III OSK 361/23. I dodał, że powyższe oznacza możliwość badania przez sądy administracyjne materialnych przesłanek utajnienia informacji.
NSA nakazał więc WSA przy ponownym rozpatrywaniu sprawy „poddać kontroli materialne przesłanki utajnienia oświadczeń majątkowych”. WSA powinien przy tym uwzględnić w szczególności treść wniosków sędziów TK skierowanych do prezesa o objęcie informacji zawartych w ich oświadczeniach ochroną przewidzianą dla informacji niejawnych oraz treść samych oświadczeń.
WSA, rozpatrując sprawę ponownie, uchylił decyzję prezesa TK. Jego zdaniem bowiem organ nie poparł swoich twierdzeń jakimikolwiek przekonującymi argumentami przemawiającymi za tym, że nieudostępnienie oświadczeń majątkowych konkretnych sędziów spowoduje wyeliminowanie bądź ograniczenie niebezpieczeństwa manipulacji danymi zawartymi w tych dokumentach. Julia Przyłębska powoływała się na nasiloną i „przekraczającą niejednokrotnie przyjęte standardy” krytykę publiczną sędziów konstytucyjnych. WSA uznał jednak, że to właśnie brak informacji o aktualnym statusie majątkowym sędziów może prowadzić do opisanych przez organ nieuzasadnionych interpretacji czy spekulacji medialnych. Ponadto warszawski sąd administracyjny stwierdził, że samodzielną przesłanką objęcia oświadczeń majątkowych klauzulą tajności nie mogło być subiektywne przekonanie sędziów, że uchroni to ich lub osoby im najbliższe przed zagrożeniem. „Muszą za tym bowiem przemawiać także obiektywne, zindywidualizowane i racjonalne względy, które organ winien wyartykułować w decyzji odmawiającej dostępu do informacji publicznych, czego zaniechał” – podkreślił WSA.
NSA: oświadczenia majątkowe sędziów nie powinny być utajnione
Wyrok ten został zaskarżony przez prezesa TK. Rozstrzygając sprawę ostatecznie wyrokiem z 25 lutego br., NSA uznał jednak zarzuty sformułowane w skardze za niezasadne i skargę oddalił. Jak stwierdził sąd I instancji, „doszedł zasadnie do przekonania, że w dacie podjęcia decyzji nie istniały zindywidualizowane i dostatecznie w tym kierunku uargumentowane przesłanki przemawiające tak za nadaniem oświadczeniom majątkowym klauzuli tajności, jak i za odmową udostępnienia stronie zawnioskowanych przez nią informacji publicznych”.
NSA zauważył również, że jeden z zarzutów zawartych w skardze kasacyjnej miał na celu wykazanie, że publikacja oświadczeń majątkowych sędziów TK może być szkodliwa nie tylko dla nich samych, ale także dla samego trybunału, a nawet dla całego państwa. Argument ten koncentrował się na szerokim kontekście medialno-społecznym. A ten, zdaniem NSA, nie może być wyłącznym warunkiem do uznania oświadczenia majątkowego sędziego konstytucyjnego za informację niejawną.
Sąd II instancji podkreślił również, że wskazane przez prezesa TK elementy zewnętrzne mogące mieć wpływ na działalność sądu konstytucyjnego, takie jak presja, krytyka medialna czy społeczna, są przejawem rzeczywistości, „której nie można pomijać”. Dlatego też nie należy ich traktować w kategoriach samoistnej przesłanki do nadania oświadczeniom majątkowym sędziów klauzuli tajności. „W przeciwnym razie tą ochroną winny być objęte oświadczenia majątkowe wszystkich sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To zaś, że tak się nie stało, jest najlepszym dowodem na potrzebę indywidualizacji, a nie generalizacji, przesłanek ochronnych” – czytamy w uzasadnieniu wyroku z 25 lutego 2026 r.
Podstawa prawna
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 25 lutego 2026 r., sygn. akt III OSK 1860/25