W wyroku w sprawie Medmoune przeciwko Francji (skarga nr 55026/22) Europejski Trybunał Praw Człowieka musiał rozstrzygnąć jedno z najtrudniejszych – zarówno emocjonalnie, jak i prawnie – pytań: czy lekarze mogą odstąpić od podtrzymywania życia pacjenta, który w oświadczeniu woli na wypadek utraty zdolności do wyrażania woli (advance directives) wyraźnie wskazał, że chce być utrzymywany przy życiu w razie trwałej utraty świadomości?

Niezastosowanie się do oświadczenia woli

44-letni mężczyzna, A.M., doznał obrażeń w wypadku. Jego mózg był niedotleniony przez 7 min. Badania wykazały brak odruchów pnia mózgu, brak aktywności mózgowej oraz ciężkie uszkodzenia niedotlenieniowe. Stan był nieodwracalny. Przed wypadkiem A.M. sporządził oświadczenie woli, w którym wskazał, że życzy sobie być utrzymywanym przy życiu – nawet przy użyciu środków sztucznych – jeśli trwale utraci świadomość i możliwość komunikowania się z bliskimi. Gdy zespół intensywnej terapii podjął decyzję o odstąpieniu od podtrzymywania życia, przy zastosowaniu głębokiej i ciągłej sedacji, rodzina argumentowała, że decyzja ta narusza prawo do życia gwarantowane w art. 2 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

Kluczowe pytania prawne brzmiały zatem: czy art. 2 konwencji nakłada na państwa obowiązek bezwzględnego respektowania oświadczeń woli pacjenta w każdej sytuacji i czy wcześniejsze wyrażenie woli ma pierwszeństwo przed aktualną oceną medyczną?

W wyroku z 5 lutego 2026 r. trybunał rozpoczął analizę od krajowych ram prawnych. Prawo francuskie przywiązuje do oświadczeń woli dużą wagę. Jednocześnie dopuszcza możliwość odstąpienia od ich zastosowania, jeżeli są „oczywiście nieodpowiednie lub niezgodne z sytuacją medyczną” pacjenta. Taka decyzja musi zostać podjęta w procedurze kolegialnej, po konsultacji z innymi lekarzami, uzasadniona i przekazana rodzinie. Skarżący twierdzili, że tak sformułowane kryterium daje lekarzom zbyt szeroką swobodę i stwarza ryzyko arbitralności. Trybunał nie podzielił tego stanowiska. Przypomniał, że we wrażliwych kwestiach bioetycznych państwom przysługuje szeroki margines oceny. Konwencja nie narzuca jednolitego europejskiego modelu regulacji końca życia. Co istotne, ETPC powołał się na swoje wcześniejsze orzecznictwo, zgodnie z którym choć art. 8 chroni autonomię jednostki, nie nakłada na państwa obowiązku nadania oświadczeniom woli bezwzględnie wiążącego charakteru. Wybór w tym zakresie mieści się w zakresie krajowej swobody regulacyjnej.

Unikanie uporczywej terapii

Strasburski trybunał uznał również, że sformułowanie „oczywiście nieodpowiednie lub niezgodne z sytuacją medyczną” nie jest niejasne w kontekście medycznym. Jego znaczenie wynika z obowiązku unikania uporczywej terapii przez lekarzy oraz poszanowania godności osoby umierającej. Konwencja nie wymaga automatycznego stosowania oświadczeń woli niezależnie od rzeczywistego stanu klinicznego.

W tej sprawie początkowa decyzja o odstąpieniu od leczenia została podjęta bez wiedzy o istnieniu oświadczeń woli. Gdy ujawniono ich treść, sąd krajowy zawiesił wykonanie tej decyzji, umożliwiając ponowną, kolegialną ocenę. Odbyły się wielodyscyplinarne spotkania, podczas których szczegółowo przeanalizowano treść oświadczeń. Ostatecznie zespół medyczny uznał, że kontynuowanie leczenia stanowiłoby przejaw uporczywej terapii wobec całkowitego i nieodwracalnego braku aktywności mózgu. Dla ETPC decydujące było to, że wola A.M. nie została zignorowana. Znalazła się w centrum rozważań, zanim uznano ją za niezgodną z sytuacją medyczną. Artykuł 2 konwencji wymaga poważnego i rzeczywistego uwzględnienia oświadczeń woli, a nie ich bezrefleksyjnego zastosowania. Rodzina była również zaangażowana w proces decyzyjny. Jej sprzeciw został wysłuchany i odnotowany. Decyzja została podjęta kolegialnie i podpisana przez licznych lekarzy, w tym konsultantów spoza oddziału, a także personel pielęgniarski. Trybunał nie dopatrzył się arbitralności ani jednostronności.

ETPC: pozytywne obowiązki państwa zostały wykonane

Istotne znaczenie miała również kontrola sądowa. Skarżący uzyskali zawieszenie pierwszej decyzji. Wnieśli środki zaskarżenia do sądu administracyjnego oraz do Conseil d’État. Rada Konstytucyjna zbadała zgodność przepisów z ustawą zasadniczą. Sądy krajowe przeanalizowały dokumentację medyczną, oceniły przestrzeganie procedury kolegialnej i wydały uzasadnione orzeczenia. Postępowania były kontradyktoryjne i przeprowadzone bez zbędnej zwłoki.

W świetle tych elementów trybunał uznał, że Francja wywiązała się ze swoich pozytywnych obowiązków wynikających z art. 2, nie naruszając konwencji. ©℗