Zgodnie z przygotowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości projektem wszystkie sprawy o przestępstwa motywowane uprzedzeniami będą prowadzone docelowo przez 30–45-osobową grupę prokuratorów. Na ten moment wyznaczone prokuratury rejonowe to jednostki w Łomży, Bydgoszczy, Częstochowie, Kielcach, Lublinie, Radomsku, Poznaniu, Przemyślu, Gorzowie Wielkopolskim i Wałbrzychu. Sprawami tego typu w Warszawie miałyby się zajmować Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Południe, Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów oraz wreszcie Prokuratura Okręgowa – „dla spraw o motywowane uprzedzeniami przestępstwa przekazanych jej do prowadzenia lub nadzorowania z uwagi na wagę lub charakter przestępstwa lub stopień skomplikowania postępowania”.

W opiniach do projektu, które zostały opublikowane na RCL, wybrzmiewa ostra krytyka. Choć resort tłumaczył wybór określonych jednostek m.in. ich lokalizacją, a także liczbą przestępstw motywowanych nienawiścią popełnianych na danym obszarze oraz doświadczeniem prokuratorów, Krajowa Rada Prokuratorów zarzuca, że kryteria są nieznane, a ewentualne kryterium geograficzne – chybione, „albowiem siedziby wybranych prokuratur często nie znajdują się w centralnej części obszarów regionalnych”.

Również ursynowska prokuratura rejonowa pisze o „arbitralnym wyborze” oraz nieuwzględnieniu charakterystyki okręgu warszawskiego, w którym – jak wynika ze statystyk Straży Granicznej – aktualnie przebywa ok. 200 tys. imigrantów. „W samym tylko roku 2025 na poziomie prokuratur rejonowych okręgu warszawskiego zarejestrowano ponad 500 postępowań z oznaczeniem koordynacji «rasizm», co równe jest niemal półtorarocznemu wpływowi jednego prokuratora tutejszej jednostki” – czytamy w opinii.

Prowadzenia poważnych postępowań z zakresu objętego projektowanym rozporządzeniem nie chce się podjąć Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Ona również wskazuje na obciążenie, przypominając m.in., że jest jedyną jednostką odpowiedzialną za „obsługę” wniosków o kontrole operacyjne od centralnych organów śledczych wykraczające poza właściwość okręgu.

Region warszawski w czołówce

Zarzuty idą dalej – niektórzy w ogóle kwestionują system specjalnych jednostek, inni zwracają uwagę na możliwe trudności we współpracy z policją w sytuacji, gdy prowadząca sprawę prokuratura będzie daleko od miejsca popełnienia czynu, oraz zastanawiają się, czy wyznaczona liczba prokuratorów wystarczy.

W rozmowie z DGP typowany do wejścia w skład jednego z wyspecjalizowanych zespołów prokurator Maciej Młynarczyk przekonuje, że tak.

Przy liczbie spraw wynoszących ok. 2 tys. rocznie proponowana liczba około 40 prokuratorów zapewni racjonalne obciążenie. Na każdego z nich przypadłoby bowiem przeciętnie 50 takich spraw w roku, czyli cztery w miesiącu – to zaledwie ułamek referatu prokuratora prokuratury rejonowej – mówi.

Jego zdaniem nieuzasadnione są też obawy o to, że odległość geograficzna utrudni współpracę prokuratury z policją.

– W modelu wprowadzonym w 2014 r. przez ówczesnego prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta takie sytuacje zdarzały się dość często i nie generowały poważniejszych trudności ani kosztów. Dziś mamy dodatkowe ułatwienia: System Digitalizacji Akt, przesłuchania na odległość, zdalny udział w rozprawach. Realia prowadzenia tego typu spraw przekonują, że najistotniejsze jest dobre ukierunkowanie postępowania przez przygotowanego prokuratora – jeśli ten sprawnie nim zawiaduje, to przesłuchanie kogoś w trybie pomocy prawnej czy w ramach wideokonferencji nie stanowi większego problemu – tłumaczy Młynarczyk.

Na nierównomierne obciążenie postępowaniami w zależności od obsługiwanego regionu jednoznacznie wskazują dane zamieszczone w Ocenie Skutków Regulacji projektu. Wynika z nich, że w latach 2015–2024 w regionie warszawskim prowadzono średnio 404 postępowania rocznie w sprawie przestępstw motywowanych uprzedzeniami. W kolejnym pod względem ich liczby regionie katowickim – 137, czyli trzy razy mniej. Najmniej było ich w regionie rzeszowskim (39), poznańskim (62) oraz białostockim (65).

Różnice w statystykach wynikają przede wszystkim ze świadomości obywateli na temat tego, co jest, a co nie jest przestępstwem – mówi adwokat Marcin Wolny, ekspert Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Jak dodaje, ujawniają się również istotne różnice w podejściu do czynów wchodzących w zakres regulowanego rozporządzeniem katalogu – o ile np. przestępstwa z art. 119 kodeksu karnego (dyskryminacja – red.) są traktowane bardzo poważnie, o tyle podejście do art. 256 k.k. (propagowanie ustroju totalitarnego – red.) jest już znacznie bardziej swobodne.

Resort nie odpuszcza

Jedną z propozycji, która wybrzmiała w opiniach, było wzmocnienie obsługi okręgu warszawskiego przez prokuraturę rejonową w Piasecznie oraz Prokuraturę Rejonową Warszawa-Żoliborz jako dwie najmniej obciążone jednostki. Z informacji DGP wynika, że są na to duże szanse. W odpowiedzi na krytykę resort przygotowuje bowiem nowy projekt rozporządzenia, w którym jednostek ma być 16 (obecny projekt mówi o 13). Nie porzuca jednak idei specjalizacji i liczy na to, że zmiany jak najszybciej wejdą w życie.

Obecny projekt przewiduje, że wyznaczeni prokuratorzy mieliby ścigać przestępstwa określone w art. 117 par. 3 k.k., art. 119 par. 1 k.k., art. 126a k.k., art. 133 k.k., art. 137 par. 2 k.k., art. 194 k.k., art. 195 par. 1 k.k., art. 196 k.k., art. 255 k.k., art. 256 par. 1 k.k., art. 256 par. 1a k.k., art. 256 par. 2 k.k., art. 257 k.k. oraz w art. 16 ust. 2 ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainę oraz służących ochronie bezpieczeństwa narodowego – ale nie tylko.

Wskazano bowiem, że mieliby też zajmować się innymi przestępstwami – o ile treść zawiadomienia lub ustalone okoliczności sprawy wskazują, że popełniono je z powodu uprzedzeń. Podczas gdy Prokuratura Krajowa w swojej opinii zarzuca resortowi pozaustawową próbę rozszerzenia definicji przestępstw motywowanych uprzedzeniami, prok. Młynarczyk tłumaczy, że chodzi tylko o określenie, jakie postępowania trafią do wyspecjalizowanych jednostek.

– Np. w sprawie pobicia z powodu orientacji homoseksualnej, inaczej niż w przypadku pobicia z powodu narodowości, prawo nie przewiduje wzmocnionej ochrony. Tymczasem postępowania, w których widać ten motyw, powinny być prowadzone zgodnie z tą samą metodyką i przez tak samo przygotowanego prokuratora, jak postępowania dotyczące przemocy spowodowanej narodowością – wskazał.

Prokurator przyznaje przy tym, że cały projekt rozporządzenia budzi ożywioną dyskusję m.in. ze względu na ogólną atmosferę oczekiwania systemowych zmian w prokuraturze, zwłaszcza w obliczu prac nad nowym regulaminem.

– Kiedy będziemy mogli już szerzej dyskutować o jego założeniach, z pewnością mniej emocji będzie budził projekt rozporządzenia w sprawie przestępstw z uprzedzeń, który dotyczy bardzo wąskiego grona prokuratorów – ocenił.

Trudny krok, ale w dobrą stronę

Z danych w OSR projektu wynika, że w 2024 r. popełniono 1761 przestępstw motywowanych uprzedzeniami. Zdecydowana większość z nich, bo 1025, dotyczyła art. 257 k.k. mówiącego o publicznym znieważeniu grupy lub osoby. 695 przestępstw dotyczyło propagowania faszyzmu i totalitaryzmu (art. 256 par. 1 k.k.), a 206 – nawoływania do przestępstwa i pochwalania go (art. 255 k.k.). Są też przepisy, które wykorzystuje się niezmiernie rzadko – i tak przestępstw dotyczących złamania zakazu stosowania, używania lub propagowania symboli lub nazw wspierających agresję Rosji na Ukrainę zarejestrowano jedynie sześć.

Z zapowiedzianej przez ministerstwo zmiany co do zasady cieszą się organizacje pozarządowe, wyjęte spoza prokuratorskiego sporu o procedury. Zdaniem HFPC wyspecjalizowane jednostki prokuratury mogą „istotnie ograniczyć ryzyko zetknięcia ofiar z uprzedzeniami, wtórną wiktymizacją czy dyskryminacją”, które wciąż stanowią poważną barierę w dochodzeniu sprawiedliwości. W podobnym tonie wypowiada się Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego czy Związek Ukraińców w Polsce.

Mimo ogólnego zadowolenia sporo uwag do projektu zgłosiła Kampania Przeciwko Homofobii, wskazując m.in., że nie wiadomo, na jakim etapie postępowania przygotowawczego dany czyn miałby być uznany za przestępstwo z nienawiści i przekazany do prowadzenia wyspecjalizowanej jednostce. KPH zwróciła też uwagę na to, że projektodawca nie zaadresował w żaden sposób kwestii czynów ściganych z oskarżenia prywatnego, a zgodnie z proponowaną treścią rozporządzenia także one mogą być uznane za przestępstwo motywowane uprzedzeniami. ©℗

Postępowania w sprawach o przestępstwa motywowane uprzedzeniami
ikona lupy />
Postępowania w sprawach o przestępstwa motywowane uprzedzeniami / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe

Etap legislacyjny

Projekt w uzgodnieniach, konsultacjach publicznych i opiniowaniu