statystyki

Użytkowanie wieczyste: Samorząd nie postawi już dewelopera pod ścianą

autor: Emilia Świętochowska29.11.2018, 08:24; Aktualizacja: 29.11.2018, 08:33
praca pracownik budowa

Nawet jeśli inwestor dostał już pozwolenie na budowę bloku (zgodnie z planem miejscowym), to musi obecnie wystąpić o zmianę pierwotnego celu użytkowania wieczystegoźródło: ShutterStock

Zmiana stawki za użytkowanie wieczyste gruntów przeznaczonych pierwotnie na cele przemysłowe, a finalnie wykorzystanych pod mieszkaniówkę, będzie kosztowała nie więcej niż wartość podwójnej opłaty rocznej. W ten sposób Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju zamierza wygasić spory między deweloperami a władzami miast o rekompensatę finansową w związku z przekwalifikowaniem charakteru nieruchomości.

Chodzi o sytuacje, gdy deweloperzy budują nowe osiedla na terenach, które pierwotnie oddano w użytkowanie wieczyste na cele niekoniecznie zgodne z ich aktualnym sposobem wykorzystania. Bo w latach 70. XX w. zadecydowano np., że działka zostanie wykorzystana pod budowę zakładów przemysłowych. Przed laty w zdecydowanej większości umów dotyczących użytkowania wieczystego jego cel nie był wprost określany – najczęściej znajdowała się tam ogólna klauzula, że cel jest zgodny z przeznaczeniem nieruchomości. Z czasem wiele terenów, na których miały stanąć fabryki, zmieniła swoją funkcję. W niektórych przypadkach uchwalono też plany zagospodarowania przestrzennego, w których widnieje, że nieruchomość ma być użytkowana do celów mieszkaniowych.

Nawet jeśli inwestor dostał już pozwolenie na budowę bloku (zgodnie z planem miejscowym), to musi obecnie wystąpić o zmianę pierwotnego celu użytkowania wieczystego. To z kolei wiąże się ze zmianą stawki za użytkowanie z 3 proc. do 1 proc. (przejście całej procedury zajmuje zwykle 8–12 miesięcy). Niektóre miasta żądają wtedy od dewelopera zapłaty rekompensaty z tytułu obniżenia opłat rocznych, liczonej od wartości nieruchomości po zmianie celu użytkowania albo stanowiącej różnicę między cenami tej samej działki, w zależności od jej „starego” i „nowego” przeznaczenia. Jeśli firma nie chce płacić, to organ skarży pozwolenie na budowę. Są też włodarze, którzy wymagają, aby jeszcze przed jego wydaniem urzędnicy sprawdzali, czy planowana inwestycja jest zgodna z celem użytkowania wieczystego przewidzianego nawet przed kilkoma dekadami. I jeśli deweloper nie przystaje na warunki rekompensaty, to postępowanie w sprawie pozwolenia na budowę może być zawieszone, np. władze Krakowa żądają od inwestorów opłaty w wysokości 25 proc. ceny nieruchomości, Warszawy – 12,5 proc. Miasta wychodzą z założenia, że skoro wartość gruntu rośnie, to mają prawo domagać się renegocjacji umowy.


Pozostało 28% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Galerie