statystyki

Mieszkanie+ poprawione, ale wciąż daleko do ideału

11.07.2018, 08:34; Aktualizacja: 11.07.2018, 08:55
Stosowanie nowych przepisów powiązano ponadto z wprowadzonymi ustawą standardami urbanistycznymi.

Stosowanie nowych przepisów powiązano ponadto z wprowadzonymi ustawą standardami urbanistycznymi.źródło: ShutterStock

O lokalizacji inwestycji mieszkaniowej zdecyduje rada gminy po konsultacjach z mieszkańcami, specjalne przepisy nie będą miały zastosowania do działek mających plan zagospodarowania przestrzennego, a radni będą mogli w uchwale zwiększyć lub zmniejszyć standardy urbanistyczne – tak wygląda przyjęta w ubiegłym tygodniu przez Sejm specustawa mieszkaniowa. Jej pierwotny projekt budził olbrzymie kontrowersje, w efekcie go zmodyfikowano. Czy zmiany wychodzą naprzeciw oczekiwaniom wszystkich stron? Na to pytanie odpowiadają nam odpowiedzialny za nowe przepisy sekretarz stanu w resorcie inwestycji i rozwoju Artur Soboń oraz prof. Tadeusz Markowski i dr Dominik Drzazga z Katedry Zarządzania Miastem i Regionem Uniwersytetu Łódzkiego. 

opinie ekspertów

Racjonalne decyzje będą zależeć od rady gminy

P o konsultacjach ze stroną samorządową i społeczną radykalnie zmieniliśmy projekt ustawy o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących, (specustawa mieszkaniowa). Przyjęta w ubiegły czwartek regulacja zawiera lepsze rozwiązania niż te, które znalazły się w pierwotnym projekcie. O lokalizacji inwestycji mieszkaniowej zdecyduje rada gminy, która zapyta o zdanie swoich mieszkańców, nie włączamy w to wojewody.

Nam przede wszystkim chodzi o odblokowanie dobrze skomunikowanych terenów w centrach miast. Dlatego też tam, gdzie gmina ma plan zagospodarowania przestrzennego, nie będzie w ogóle potrzeby skorzystania ze specustawy. Ale prawda jest taka, że wiele planów jest starych, nie przystają one do potrzeb, a rocznie pokrycie nimi rośnie tylko o 1 proc. powierzchni kraju. Dziś plany pokrywają Polskę jedynie w 16 proc., a tworzenie nowych to proces rozłożony na lata. Dodatkowo jedna trzecia dziś obowiązujących planów nie pokrywa więcej niż jednego hektara, czyli tak naprawdę są to rozwiązania incydentalne, załatwiające tylko konkretną sytuację. Można budować nowe domy, zmieniając dotychczasowy plan albo tworząc nowy, ale czas przygotowania inwestycji to w tym trybie pięć lat, a w dużych miastach nawet dekada. Dlatego tam, gdzie nie ma planu, specustawa mieszkaniowa będzie szybszą ścieżką. Dzięki niej skrócimy czas na ustalenie lokalizacji do roku. A budowanie mieszkań szybciej oznacza taniej.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Galerie