Syndyk upadłego SK Banku zabiera się do spółek z grupy deweloperskiej. Do sądu płyną wnioski o upadłość.
Nie kończą się kłopoty rodzin, które zdecydowały się na mieszkania od firmy Dolcan. Jest o niej głośno od końca 2015 r., kiedy zatrzymano prace na jej budowach. Powodem była upadłość wołomińskiego SK Banku, który finansował inwestycje. Ostatnio klientom Dolcanu udało się przekonać wierzycieli banku do wydania zgody na bezobciążeniowe wyodrębnienie własności lokali. Chodzi o to, aby mieszkań budowanych za kredyty z SK Banku i sprzedanych przez Dolcan nie dotyczyły hipoteki ciążące na całych nieruchomościach. Na taką decyzję czekało ponad 200 rodzin, które w całości opłaciły już mieszkania. Teraz syndyk sukcesywnie wydaje zgody. Kolejnym krokiem powinno być podpisanie aktów notarialnych przekazania własności z deweloperami wchodzącymi w skład grupy Dolcan. Jednak część jej klientów sygnalizuje duże kłopoty z przejęciem lokali.
Na jednym z niedokończonych warszawskich osiedli ok. 30 rodzin do podpisania aktów potrzebuje jeszcze m.in. odbiorów technicznych, podziałów geodezyjnych i pozwolenia na użytkowanie. Osiedle na 200 lokali budowała spółka Dol Pol, ale było ono sprzedawane pod marką Dolcan. Wszelkie formalności załatwiano w warszawskiej siedzibie spółki Dolcan Plus.
Reklama
– Firma zaproponowała nam porozumienie, w którym zobowiąże się do wykonania działań niezbędnych do podpisania aktów, pod warunkiem że my zrezygnujemy z dalszych roszczeń, nie będziemy składać i wspierać żadnych wniosków o upadłość spółek z grupy. Do tego jeśli po ich stronie pojawi się problem prawny z wykonaniem porozumienia, to nas, czyli klientów, będzie ono i tak obowiązywać – mówi jeden z oburzonych klientów.
Nabywcy mieszkań nie ufają firmie, która od 2015 r. dwa razy zmieniła właściciela. Obecnie ma ją kontrolować Renova Capital wpisana do rejestru przedsiębiorców dopiero pod koniec stycznia.

Reklama
W innym warszawskim projekcie Dolcanu przedsiębiorca, który w papierach jest wskazany jako inwestor, nie ma dokumentów związanych z inwestycją. Nie wykonywał tam zresztą żadnych prac. Wszystko organizował Dolcan, który teraz nie kwapi się do wydania papierów. Sam Dolcan Plus informuje, że występował w transakcjach sprzedaży jako pośrednik na podstawie umów z poszczególnymi podmiotami będącymi właścicielami inwestycji.
„Trwają rozmowy na temat kontynuowania tych umów przez nowego właściciela grupy Dolcan i wszystko wskazuje na to, że inwestorzy nadal będą korzystać z pomocy Dolcan Plus SA przy dokończeniu tych transakcji. Proszę jednak pamiętać, że stroną każdej umowy jest zawsze podmiot będący właścicielem nieruchomości, czyli inwestor” – poinformowała nas spółka.
Nie jest pewne, jak długo Dolcan Plus i inne firmy budujące mieszkania pod jego marką będą jeszcze działać. Do stołecznego sądu trafia coraz więcej wniosków syndyka SK Banku o upadłość firm z grupy. Jeden dotyczy głównej spółki, czyli Dolcanu Plus. Sędzia w połowie maja wyznaczył jej tymczasowego nadzorcę sądowego. W aktach upadłościowych SK Banku pojawiła się informacja, że kredyty zaciągnięte przez spółki z grupy Dolcan wynosiły ponad 1,4 mld zł i należy traktować je jako stracone.
Dolcan deklaruje, że będzie się przed upadłością bronił, i przygotowuje wnioski o restrukturyzację. „Z naszego rozeznania zarówno sama procedura restrukturyzacyjna, jak i plany restrukturyzacyjne, a także propozycje wobec wierzycieli, w tym także SK Banku, spowodują, iż wnioski o ogłoszenie upadłości staną się bezprzedmiotowe” – zapowiada Dolcan.