Najwięksi gracze rynkowi stają się jeszcze potężniejsi, a dyskryminowane są głównie niewielkie przedsiębiorstwa. Takie wnioski płyną ze słów jednego z najwybitniejszych polskich prawników, prof. Stanisława Sołtysińskiego.

Prof. Sołtysiński wygłosił w Trybunale Konstytucyjnym wykład pod tytułem „Czy sądy konstytucyjne powstrzymają zmierzch zasady równości podmiotów gospodarczych?”
Prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński, zapowiadając wystąpienie, stwierdził, że dla niego kluczowym słowem w jego tytule jest „zmierzch”. Jak mówił, zmierzch może być także piękny. A po nim nadchodzi nowy dzień. I chodzi właśnie o to, aby się do niego właściwie przygotować.

Prof. Sołtysiński negatywnie ocenił trend występujący jego zdaniem od przeszło 30 lat, który polega na tym, że wzmacnia się pozycja najpotężniejszych instytucji finansowych (SIFI - Systematically Important Financial Institution) kosztem mniejszych podmiotów prawa gospodarczego. Coraz lepiej dostrzegalna jest różnica między finansami rzeczywistymi a „papierowymi”. Sołtysiński podkreślał, że kiedyś jak bank miał 100 mln, to te 100 mln pożyczał i zarabiał na tym powiedzmy 20 mln. Obecnie ma 20 mln i z tego pożycza 100 mln. Nieskuteczność zmiany na rynku operacji finansowych pokazał kryzys ekonomiczny.