statystyki

Peja kontra Eska TV. Pozew o emisję teledysku bez zgody wykonawcy

autor: Sylwia Czubkowska01.09.2014, 07:33; Aktualizacja: 01.09.2014, 10:22
Rynek muzyczny

Rynek muzycznyźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Raper chce promować utwory tylko w internecie. Robi tak coraz więcej artystów, choć do niedawna bez wsparcia telewizji nie mieli szans na karierę

 „O tym, co było, no i o tym, co jest teraz. Dziś nie warto o tym mówić. To zamknięty temat” – rapuje Ryszard Andrzejewski, czyli Peja, w kawałku „Evergreen”. Ale choć zarzeka się, że nie warto wracać do przeszłości, nie ma zamiaru darować tego, jak potraktowano jego teledysk do tego utworu.

– To był świadomy zamysł, by promować się tylko w internecie, przede wszystkim na naszym kanale na YouTubie. Nie chciałem, by tak „Evergreen”, jak i cała płyta były promowane w stacjach radiowych ani telewizyjnych – by nie być kojarzonym z żadnym konkretnym tytułem, tylko bezpośrednio dotrzeć do fanów – tłumaczy nam Peja przyczyny wytoczenia procesu stacji telewizyjnej.


Pozostało 86% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Wacek(2014-09-01 20:36) Zgłoś naruszenie 01

    ...ten Peja, powinien grubo dopłacać za słuchanie jego za przeproszeniem utworów...gdzie my żyjemy...do czego doszliśmy...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane