statystyki

Nie radzisz sobie z kredytem? Będziesz mógł oddać mieszkanie pożyczkodawcy

autor: Filip Kowalik24.11.2015, 07:29; Aktualizacja: 24.11.2015, 08:28
frank szwajcarski - monety

Frankowicze domagają się przewalutowania swoich kredytówźródło: ShutterStock

Oddanie zadłużonego lokalu pożyczkodawcy to jedna z prezydenckich propozycji dla klientów nieradzących sobie ze spłatą kredytów, szczególnie frankowych. Jakie będą jej skutki dla rynku nieruchomości i sektora finansowego?

Pozbycie się długu wraz z mieszkaniem to pierwszy konkretny pomysł, który nie budzi wątpliwości natury konstytucyjnej, bo nie faworyzuje wybranej grupy społecznej – taka opcja otwarta byłaby dla wszystkich kredytobiorców. Wydaje się też realny, bo rozwiązanie takie popierają liberałowie związani z rządzącym PiS-em, m.in. Michał Krupiński, były wiceminister skarbu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, a dziś dyrektor zarządzający w Bank of America Merrill Lynch. Patent sprawdził się m.in. w USA. Pytanie, jak zadziałałoby w Polsce, gdzie z ok. 150 tys. kredytów frankowych prawie 40 tys. o 20–30 proc. i więcej przekracza wartość nieruchomości.

– Wprowadzenie takiego przepisu byłoby ciekawym eksperymentem. Amerykański model jest tak skonstruowany, że wzmacnia trend, dążąc do szybkiego rozładowania rynkowych nierówności. To może jednak sprowadzić mocne turbulencje tak na rynek nieruchomości, jak i sektor bankowy – ocenia Krzysztof Rosiński, prezes Getin Noble Banku. Widać to było w 2009 r., kiedy wraz ze wzrostem bezrobocia właściciele nieruchomości masowo oddawali do banku klucze do swoich mieszkań. W najgorszym momencie kryzysu rocznie do pożyczkodawców wracało niemal milion domów. Banki szybko wystawiały je na sprzedaż, podaż na rynku wtórnym zwiększyła się, a wraz z tym spadły ceny. Ta sytuacja utrzymała się do 2013 r. Potem rynek dostosował się do nowych warunków.

Czy u nas byłoby podobnie? Polacy są przywiązani do swoich mieszkań i mogą nie płacić za wszystko inne, ale raty od hipoteki regulują sumiennie. Z drugiej strony, jeśli wartość zobowiązania przekroczyła wartość lokalu, racjonalnie byłoby zwrócić klucze bankowi.

– Przy takich rozwiązaniach istotne są szczegóły zapisów. Na przykład, czy ustawa zagwarantuje, że osoba oddająca mieszkanie będzie miała czyste konto i bez przeszkód może się udać do banku po kolejny kredyt – mówi Krzysztof Rosiński. To rozwiązanie działa w USA i mocno ułatwia sprawę. Jednego dnia oddajemy mieszkanie zadłużone na 120–130 proc. wartości, drugiego kupujemy nowe, zachowując 20–30 proc. różnicy w cenie kredytu. Jakby się postarać i wytężyć wyobraźnię, można by nawet kupić od banku to samo mieszkanie, które się oddało.

Gdyby wszyscy frankowicze nieradzący sobie ze spłatą kredytów zdecydowali się zwrócić do banku klucze, na rynku pojawić by się mogło dodatkowo 20–30 proc. puli mieszkań oddawanych rocznie do użytkowania. Spadek cen byłby nieunikniony, co spowodowałoby, że gwałtownie zaczęłoby przybywać kolejnych kredytobiorców, których kredyty byłyby wyższe od wartości nieruchomości. Działając racjonalnie, powinni oddać swój lokal i za te same pieniądze poszukać czegoś większego albo podobnej lokalizacji przy niższym budżecie. Może więc ruszyć lawina zagrażająca bankom.


Pozostało 57% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane