Fakty i mity o frankowych kredytach

18.04.2015, 19:30

W bieżącym roku debata na temat „frankowych” kredytów jest bardzo żywiołowa. Trudno się temu dziwić, ponieważ skutki styczniowego umocnienia franka odczuwa 560 000 gospodarstw domowych. Dyskutujący dziennikarze oraz internauci wykorzystują różne argumenty. Wśród stwierdzeń powielanych w Internecie, znajdziemy zarówno fakty, jak i mity. W pierwszej kolejności warto ocenić argument, którym szermują zwolennicy masowego przewalutowania kredytów …

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:RynekPierwotny.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Stanisław Bozyczko(2015-04-20 07:36) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Autorze nie wziął Pan pod uwagę treści przepisu art.358(1) par.4 kc ,a jest on moim zdaniem dość istotnym przepisem jeżeli w ogóle bierze Pan pod uwagę przepis powyższego artykułu.Mianowicie "z żądaniem zmainy wysokości lub spełnienia świadczenia pienieżnego nie może wystąpić osoba prowadząca przedsiębiorstwo jęzeli świadczenie poozostaje w związku z prowadzeniem tego przedsiębiorstwa".Czy mówi Panu to coś.Przecież ten przepis dotyczy właśnie banków.Moim zdaniem bardziej na uwagę zasługuje zwrócenie uwagi na przepis art.353(1) kc ,a są to tzw Granice swobody umów.W świetle obowiązującego wówczas prawa materialnego czyli ustawy Parwo Bankowe (w czasie kiedy zawierano najwięcej umow o kredyty indeksowane do franka ) w ogóle to prawo nie znało pojęcia kredytu indeksowanego lub denominowanego.Przepis art.69 ust.1 pkt 4a ustawy prawo bankowe został wprowadzony dopiero w sierpniu 2011 roku i to jak mniema na kolanie pod tzw opcje walutowe.Przepis ten jest potworkiem w sensiue formułowania przepisó bowiem z niego nic nie wynika poza jakimś bełkotem prawnym .Tylko nazwy w tym przepisie są pewne" jak kredyt indeksowany i denominowany "ale co to oznacza bez zmiany zasadniczej treści art. 69 ust.1 tego nie sposób ustalić.Waloryzacja zaś jest określona w prawie bankowym w art.132( bodajże ) i tam jest powiedziane ,że banki przeliczają swoje zasoby walutoiwe po kursie średnim NBP.Czyli jest to operacja przeliczenia a nie przewalutowania jak Pan to określił.Dotyczy ona strikte Banków ,a nie klientów.To było by na tyle w tym temacie.Warto go jednak poruszyć bowiem zgodnie z art.353(1) kc umowy zawierane o kredyt indeksowany w latch 2007-2009 dotknięte były poważną wadą ,a mianowicie wadą nieważności z uwagi na tzw "esencionalia negotti" zawrte w tych umowach bowiem kwota kredytu winna być w sposób precyzyjny okreslona czyli tyle ile klient pozyczył tyle ma oddać plus odsetki plus ewentualna marża banku.Odsetki mogą być zmienne sam kredyt nie.Skoro ktoś otrzymał kredyt w złotowkach to zgodnie z zasadą niminalizmu wyrażaoną w art. 358(1) kc oraz zgodnie z art.69 ustawy prawo bankowe winien tyle zwrócić ile mu pożyczono.Bank same przez swoją niepochamowaną zachłanność i pazernośc wpusciły się w kanał.Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • T1000(2015-04-18 21:52) Zgłoś naruszenie 00

    Za niedługo Grecja wyjdzie ze strefy Euro i wtedy kurs CHF znów podskoczy gwałtownie. Od uwolnienia jego kursu minęły już 3 miesiące, a w polskich mediach festiwal mielenia tego samego w kółko bez rozwiązania problemu w sposób systemowy. Jak zwykle wygrywa silniejszy, a uległy silniejszemu rząd słabszym pozostawia problem, który dotyczy jego samego, banków i kredytobiorców. A potem znów to odwieczne zdziwienie, że państwo traktowane jest jak obce (oraz wrogie).

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane