Autopromocja

Ryzykowne finansowanie atomu. Koszty inwestycji poniesie społeczeństwo?

elektrownia atomowa
elektrownia atomowashutterstock
22 kwietnia 2024

Prąd z elektrowni jądrowej może być wypychany z rynku przez OZE. W takich sytuacjach koszty inwestycji w atom będą przerzucane na społeczeństwo.

Kontrakt różnicowy, czyli mechanizm stałej gwarantowanej przez państwo ceny sprzedaży energii, jest podstawą modelu wsparcia dla energetyki jądrowej, nad którym pracuje polski rząd. Tak wynika z odpowiedzi, jakie na pytania DGP przekazało Biuro Obsługi Pełnomocnika Rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej Macieja Bando. Według niego wybór kontraktu różnicowego wynika z przyjętego kształtu reformy rynku energii elektrycznej w UE.

OZE wypchnie atom?

W ocenie rządu to zabezpieczy odbiorców energii przed nadmiernym wzrostem cen, a przyszłej elektrowni zapewni ochronę przychodów. Może jednak dojść do sytuacji, w której – przy sprzyjających warunkach pogodowych – olbrzymie wolumeny prądu z OZE „wypchną” atom z rynku. W rezultacie, zamiast maksymalizować korzyści gospodarcze i społeczne z inwestycji, elektrownia będzie generować koszty. – Sam mechanizm nie gwarantuje wytwórcy zbycia całej energii. W pewnych warunkach rynkowych to się uda, w innych niekoniecznie – twierdzi dr Bożena Horbaczewska, ekonomistka z warszawskiej SGH i współautorka konkurencyjnego modelu SaHo (patrz: ramka).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.