Ustawa o OZE: Produkcja zielonej energii z nowymi obowiązkami

05.05.2015, 06:00; Aktualizacja: 05.05.2015, 09:07
panele solarne-słoneczne-fotowoltaika

Ustawa o odnawialnych źródłach energii, opublikowana 20 lutego 2015 r., wprowadziła zmiany w przepisach Prawa energetycznego dotyczących postępowań o wydanie świadectw pochodzenia.źródło: ShutterStock

Ustawa o OZE wprowadziła zmiany w dotychczasowy przepisach Prawa energetycznego. Przedsiębiorcy do wniosku o wydanie świadectwa pochodzenia energii wytworzonej w odnawialnym źródle muszą dołączyć stosowne oświadczenie, podlegające rygorowi odpowiedzialności karnej.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (10)

  • StAAbrA(2015-05-05 10:12) Zgłoś naruszenie 11

    Świadectwo zdebilenia (kolejne) , rządowych przygłupów i sejmowych jełopów - a de facto pasożytnictwo , złodziejstwo , sabotaż i dywersja .

    Odpowiedz
  • Piotr Jaszewski(2015-05-05 23:28) Zgłoś naruszenie 00

    Nie można się zgodzić z opinią, że ,, Właśnie uchwalona ustawa o OZE ma za sobą ponad 5 lat pracy’’ owszem Rząd PO udawał 5 lat pracy w tej sprawie, ale sprawa ruszyła dopiero gdy Rząd wszedł w posiadanie Projektu na tyle dojrzałego, by wprowadzić go do Parlamentu w 2012 roku,cudzegoprojektu. Następnie świadomie i z zamiarem opóźniał od tego momentu dalszy proces legislacyjny, by z uwagi z uwagi na interesy ,,Wielkiej piątki’’ monopolistycznego polskiego rynku produkcji i dystrybucji energii elektrycznej wpleść korzystne jedynie dla tych podmiotów zapisy. Zatem – ryzykowne jest nazywanie czynności opóźniania uchwalenia Ustawy o OZE dokonywane w gremiach rządowych po 2012 roku ..pracą''…..Jeśli już – nazywajmy rzecz po imieniu kolokwialnie - działaniami w celu jej ,,uwalenia’’. Jedynie kolejne etapy irytacji i połajanki Komisji Europejskiej wzmacniane groźbą kar nałożonych za niewdrożenie w sprawie OZE przepisów UE nieznacznie popychały temat do przodu. Przypomnę ,,protezę’’ rzetelnego podejścia do tematu jaka był tzw. ,,mały trójpak’’ z połowy 2013 roku. Pisze Pan ,, Efekt nie jest trwały, gdyż w niecałe 2 miesiące do uchwalenia ustawa idzie do poprawki’’ - to nietrafne spostrzeżenie.
    Efekt jest trwały! Dotychczasowi gracze na rynku energii elektrycznej w Polsce czuli się bowiem ,,zagrożeni’’ możliwością powstania realnej konkurencji, wreszcie skutkiem zapisów i uchwalenia ustawy o OZE (przypomnę, że zapisy jej zmniejszają wsparcie dla nowych instalacji współspalania biomasy o 50%) zamyka się lukratywny biznes współspalania prowadzonego przez energetyczny monopol i wspierające go uwikłane wów biznes opcje trzymające władzę. Jest trwały bo pieczętuje skutki ustawowego oddanie również w ręce zwykłego ,,kowalskiego’’ wytwarzania energii elektrycznej na jegoi sąsiadów pożytek. Przypomnę również, co istotne dla wszelkich rozważań w tej sprawie, że dotychczasowi gracze na rynku wytwarzania, jak również dystrybucji energii elektrycznej, otrzymywali przez dziesięciolecia wsparcie w postaci uprzywilejowanej pozycji z uwagi na wyłączność praw do wytwarzania, jako że koncesja na wytwarzanie nie była dostępna dla zwykłego śmiertelnika.

    Odpowiedz
  • Piotr Jaszewski(2015-05-05 23:56) Zgłoś naruszenie 00

    Przypomnę także, że uprzywilejowanie dotychczasowych graczy w biznesie wytwarzania energii elektrycznej monopolizowało na ich rzecz dostęp wytwórcy do końcowego odbiorcy. Monopol ten i przywilej istnieje również dziś, a mikroskopijnym wyłomem jest w tej sprawie obligatoryjny obowiązek odkupu energii wytworzonej z OZE i dostarczenia jej do odbiorcy końcowego nałożony Małym Trójpakiem na sprzedawcę zobowiązanego.
    Prosument – nadal niebezpośredniego prawa zawarcia umowy na dostawę en. elektrycznej do odbiorcy końcowego i nie posiada prawa do budowy własnej sieci Dystrybucyjnej. Tak więc ta sytuacja prawna nadal eliminuje Prosumenta z możliwości równorzędnego konkurowania z dotychczasowymi tysiące razy mocniejszymi ekonmicznie podmiotami od dziesięcioleci ugruntowanymi na rynu.
    Nie do pominięcia są fundamenty będące podwaliną kilkudziesięcioletniego okres wsparcia dotychczasowych wytwórców energii elektrycznej polegające na dotowanie ze środków budżetowych paliwa do wytwarzania energii elektrycznej– węgla kamiennego, czego skutki i ostatnie rozdanie widzimy w JSW (między innymi).
    W związku z powyższym umówmy się co do zasady, że efekt w postaci zagrożenia interesów i 100% dostępu do odbiorcy końcowego dla dotychczasowych graczy – jest trwały, wbrew tezie o brakach trwałych efektów tej Ustawy.

    Odpowiedz
  • Piotr Jaszewski(2015-05-06 00:20) Zgłoś naruszenie 00

    Przypomnę także, że uprzywilejowanie dotychczasowych graczy w biznesie wytwarzania energii elektrycznej monopolizowało na ich rzecz dostęp wytwórcy do końcowego odbiorcy. Monopol ten i przywilej istnieje również dziś, a mikroskopijnym wyłomem jest w tej sprawie obligatoryjny obowiązek odkupu energii wytworzonej z OZE i dostarczenia jej do odbiorcy końcowego nałożony Małym Trójpakiem na sprzedawcę zobowiązanego.
    Prosument – nadal mimo wprowadzenia ustawy o OZE nie ma bezpośredniego prawa zawarcia umowy na dostawę en. elektrycznej do odbiorcy końcowego i nie posiada prawa do budowy własnej sieci Dystrybucyjnej. Tak więc ta sytuacja prawna nadal eliminuje Prosumenta z możliwości równorzędnego konkurowania z dotychczasowymi tysiące razy mocniejszymi ekonmicznie podmiotami od dziesięcioleci ugruntowanymi na rynku.
    Nie do pominięcia są fundamenty będące podwaliną kilkudziesięcioletniego okres wsparcia dotychczasowych wytwórców energii elektrycznej polegające na dotowanie ze środków budżetowych paliwa do wytwarzania energii elektrycznej– węgla kamiennego, czego skutki i ostatnie rozdanie widzimy w JSW (między innymi).
    W związku z powyższym umówmy się co do zasady, że efekt w postaci zagrożenia interesów i 100% dostępu do odbiorcy końcowego dla dotychczasowych graczy – jest trwały, wbrew tezie o brakach trwałych efektów tej Ustawy.

    Odpowiedz
  • Piotr Jaszewski(2015-05-06 00:26) Zgłoś naruszenie 10

    Umówmy się także, ze to nie ,,ustawa idzie do poprawki’’ (bo nie praktyka jej stosowania wymusiła taka potrzebę) lecz zgodnie z zapowiedziami ze stycznia 2015 MG stanowiącego w istocie przedstawicielstwo biznesowe dotychczasowych monopolistów w Rządzie Minister Gospodarki z konsekwencją maniaka przeciwstawiając się woli Sejmu, woli Narodu-kieruje tę Ustawę do poprawki. Człowiek ów ponownie podejmuje się karkołomnej próby realizowania biznesowych potrzeb tych, którzy za chwilę będą dostarczycielami synekur dla (niebawem byłych) członków Rządu. Synekur gwarantujących tymże suto opłacane stanowiska w spółkach zależnych monopolu energetycznego lub otrzymujących zlecenia biznesowe od tego monopolu.
    To wojna przeciw Obywatelom i Państwu konstytucyjnych ministrów w trosce o własne apanaże po zakończeniu misji w Rządzie, czego rychło się spodziewają. W tej sytuacji – zapewne Pan przyzna – pośpiech jest zalecany. To też jest wojna o zastopowanie przyszłej (po 2016 r. ) utraty wpływów w rynku i zysków gwarantowanych przez dotychczas ustalony podział monopolu na pięciu graczy.

    Odpowiedz
  • Piotr Jaszewski(2015-05-06 00:40) Zgłoś naruszenie 00

    Nie jest trafnym pogląd jakoby ,, sytuacja z taryfami gwarantowanymi dla Prosumentów jest dość zabawna. Trafiła ona do obecnej ustawy, mimo, iż przez kilka lat w ogóle nie wspomniano o taryfach gwarantowanych’’.
    Owszem wielokrotnie wspominano o Taryfach Gwarantowanych dla mikroinstalacji. Co więcej – jedna z wersji rządowego projektu tej ustawy z 2013 roku oparta była w zasadzie o rdzeń zbudowany na analizie rynku i propozycji wsparcia fitt-on tariff z podanymi konkretnymi (powyżej złotówki/kWh) stawkami tego wsparcia autorstwa Instytutu Energii odnawialnej (IEO) z Warszawy.
    Danych tam zawartych tych wystraszył się jednak Minister Skarbu i przede wszystkim…Energooligopol rządzący dotychczas rynkiem energiiw Polsce, który bezpośredni steruje urzędnikami w MG.

    Kolejna Pana wypowiedź: ,, przypomnijmy, że w projektach prosument ma uzyskać przykładowe 75 gr za kWh energii z paneli fotowoltaicznych dla instalacji poniżej 3kW’’ jest mylna – nie w ,,projektach lecz wynika to wprost z zapisów art. 41 uchwalonej i obowiązującej ustawy o OZE.
    A to chyba najważniejsze opiniotwórcze zdanie w Pana wypowiedzi:
    ,, Prosument w ustawie o OZE może być jedynie kilkumiesięcznym meteorem, który zostanie zredukowany (przynajmniej w taryfie dla fotowoltaiki) do poziomów 0,4 zł/kWh.’’
    – nic bardziej błędnego, co mógłby napisać publicysta!
    Prosument w Ustawie o OZE jest podmiotem, który (z pomocą) około 200 osób (przyszłych Prosumentów) oraz woli narodu poprzez swoich reprezentantów (Posłów) uposażył siebie i każdego Kowalskiego w wolność energetyczną. To, co zaszło do tej pory w Sejmie i w Senacie to nie widziany od dawna precedens społecznej masowej aktywności ludzi dla słusznej sprawy OZE i obywatelskiej wolności w Polsce. Wolności zawłaszczonej prawem kaduka Obywatelom RP przez FIRMY pod kuratelą działającego w immunitetach polityka – każdej opcji.

    To co się stało, to co zaszło nie jest jedynie utratą cząstki monopolu firm energetycznych. To rzecz groźna dla polityków tracących tym samym kontrolę nad częścią obywateli w wyniku…przydania im Ustawą Wolności Energetycznej.
    Jest nas (Prosumentów) mnóstwo- setki tysięcy. Świadomych uzyskanej po raz pierwszy Wolności o wielemniej. Aktywnych energetycznie 836 (wg. URE).
    Nie zamierzamy polec w czwartym już z kolei starciu z ministrem Pietrewiczem i dyr. Pilitowskim.
    Staniemy do boju, a niech wszyscy, którzy choćby usiłują (jak Pan) być niedowiarkami w tej sprawie o tym wiedzą . Mamy nazwiska i imiona – nie nazywamy się Meteorami. A jeśli już, to Meteory te sporo namieszają w dotychczasowym Układzie i dotychczasowej konstelacji….

    Odpowiedz
  • Piotr Jaszewski(2015-05-06 00:54) Zgłoś naruszenie 00

    Podnosi Pan kolejne kwestie:
    ,, Kwestia rozdzielenia podwójnego dofinansowania (dotacja i taryfa jest oczywista’’

    ….otóż, no właśnie – nie jest oczywista….. Podobnie jak bezkrytyczne używanie przez Pana pojęcia ,,podwójne’’. Co bowiem ,,podwojono’’- jaką wartość?. Czy gdy Państwo nacjonalizowało dekretami prywatne grunty (rekwirując prywatne posesje), budowało z publicznych (nie prywatnych) środków na tych gruntach elektrownie i przesył by potem….sprzedać 40 % majątku w ręce obcego kapitału troszczyło się o przyszłość Narodu? O cenę kilowata za 25lat? Czy troszczyło się o to, czy będzie miał kto prąd produkować? Czy wreszcie dziś, gdy kapitał energetyczny po latach beztroskiej eksploatacji zamiast sięgnąć do Banku po pieniądze na inwestycje przerzuca ich koszt na każdego Polaka (podwyżka ,,zaprzesył’’ zestycznia 2015 roku) ciężar budowania własnego biznesu produkcyjnego przy akceptacji ministrów wybranych przez Polaków – czy to właśnie nie jest ,,nadmierne wsparcie’’? Jak to się ma do chęci inwestowania dziś prywatnych kapitałów w OZE przez Prosumentów?
    Rozumiem, że równość w dostępie do ,,zasad’’ i rynkowej konkurencji w Polskiej energetyce rozdawana ma być nadal z elementami podziału na dwie kasty –energetyków z politykami i resztę (szarych kowalskich), która ma pecha i nie należy do uprzywilejowanych na ścieżce po zyski i wysoko wynagradzane stanowiska.
    Kwestia cyt. ,, rozdzielenia podwójnego dofinansowania’’ szanowny Panie wygląda tak, że w odniesieniu do osoby cywilnej /Prosumenta/ nie ma co rozdzielać.
    ,,Resort w przekazanym PAP oświadczeniu wskazał, że w projekcie nowelizacji zakłada się dostosowanie cen gwarantowanych dla Prosumentów (mikrowytwórców) do aktualnie obowiązujących przepisów unijnych dotyczących dopuszczalnego poziomu pomocy publicznej'' - podało MG''

    W cytowanych przez resort MG jako rzekoma przyczyna i powód dlanatychmiastowej nowelizacji Ustawy o OZE rozporządzeniu Komisji UE (651/2014 ) jak również w komunikacie KE 2014/C200/01 mowa jest o dopuszczalnej pomocy Państwa dla przedsiębiorstw (głównie dla Małych i Średnich Przedsiębiorstw),a nie osób prywatnych Prosumentów. Skoro produkcja i sprzedaż energii elektrycznej z mikroinstalacji OZE przez Prosumenta będącego osobą fizyczną nie stanowi działalności gospodarczej (ustawa o OZE) to nie mogą do niej być zastosowane przepisy o ograniczaniu pomocy publicznej. To regularna obłuda i kierowanie antypatii grup społecznych nie mogących lub nie zamierzających skorzystać z dobrodziejstw tej Ustawy przeciwko potencjalnym Prosumentom. Obłuda skrojona przez Ministra Gospodarki pracującego przeciw m.in. Panu za pieniądze podatnikow.
    Najwyraźniej siła jednostronnego przekazu sączonego przez MG do mediów, udzieliła się (chyba) także Panu, bez rozumienia jakie relacje i jakie intencje kierują MG. Należy dokładnie przypatrzeć się co ci Panowie szykują.
    A z całą odpowiedzialnością informuję, ze mają już na koncie wprowadzanie w błąd za pomocą spreparowanej w tym celu prezentacji Senatorów w trakcie połączonego posiedzenia Komisji Środowiska i Komisji Gospodarki Narodowej w senacie co do skutków wprowadzenia taryf gwarantowanych (dowody w tej sprawie są dostępne) by wpłynąć na rekomendację komisji Senackich dla plenarnego posiedzenia Senatu w spr. głosowania nad ustawą o OZE i poprawkami Snatu.
    Machinacje MG trwają dalej. Pamiętajmy o tym.
    Cena energii elektrycznej w Polsce dla odbiorcy indywidualnego przy tak krojonych ręką MG przepisach konserwujących monopol w miejsce stpniowego wprowadzania konkurencji na początek w wytwarzaniu energii - będzie rosła. W wyniku błędów Pana Ministra? – atam błędów – w wyniku celowego działania na rzecz Wielkiego Biznesu. Ci ludzie wiedzą gdzie jest pieniądz – zamiast na rzecz przychodów i siły Obywatela ,,przykleili się’’ do wielkiego energetycznego kapitału. Ci ludzie nie rozumieją, że wolny kochający ojczyznę Obywatel, silny ekonomicznie – to silne Państwo. Po nich- choćby Potop. Dwa i pół miliona rodaków uciekło przed nimi, ale nie każdy może to uczynić

    Odpowiedz
  • Piotr Jaszewski(2015-05-06 06:12) Zgłoś naruszenie 00

    ,, Obecny poziom taryfy (dla fotowoltaiki) jest nawet większy niż w Niemczech, ale jednocześnie nie będzie jakimś super złotym biznesem, gdyż wstępne kalkulacje pokazują, że czas zwrotu wynosi, co najmniej 12-15 lat.’’
    ,, Tak, więc skoro zdecydowano się na przegłosowanie takiej ustawy, a podnoszona była przez zwolenników możliwość budowy obywatelskiej energetyki i zysków dla prosumenckich inwestorów, będzie jak najbardziej właściwe przyjrzenie się temu jak to działa’’
    Szanowny Panie: zastanawiam się skąd Pan bierze swoje informacje i wzorce? Czy może sądzi Pan, że odzyskanie (bo na tym polega zasada realizowana przez,,czas zwrotu’’) zainwestowanej gotówki po (jak Pan utrzymuje) 12-15 latach to ,,biznes’’?!! Gdzie dostrzega Pan zyski w tym czasie i ile konkretnie wynoszą? Proszę o konkretną, merytoryczną i rzeczową odpowiedź na te istotne pytania….. Może zaduma nad nimi zmieniłaby w Pana wypowiedziach odnoszenie się do tonu i narracji ludzi upatrujących w ,,Prosumenckości’’ wyimaginowanych ,,zysków’’. Może - nazywanie ludzi prezentujących tak jednostronne spojrzenie ,,zwolennikami Ustawy o OZE’’ jest nieporozumieniem i stanowi chyba wyraz pańskiego dowcipu lub odzwierciedla braku wyczucia społecznego ładunku niczym nie krępowanej zawiści jednych Polaków wobec innych, którzy akurat wykazują ponad przeciętną przedsiębiorczość i wysokie kompetencje w tej dziedzinie? Kompetencje – dla większości ,,uprzejmych’’ komentatorów niedostępne... Można przypuszczać, że umiejętność odfiltrowania brukowych komentarzy dowcipnisiów wygłaszanych wobec przyszłych Prosumentów od rzetelnych w tej sprawie obliczeń (w publikacjach) byłaby bezcenną. Mówienie tutaj o biznesie w przypadku zwrotu kapitału po 12 latach (zamiast o działaniu pasjonatów) to porażka trzeźwości ocen – obojętnie w czyją ręką uczyniona. Proszę zważyć, że jakiekolwiek używanie pojęć typu ,,super złoty biznes’’ buduje fałszywe wrażenie, że ktokolwiek i kiedykolwiek dla polskich uwarunkowań tak właśnie myślał o realizacji idei Prosumenta. Nie – nikt zdrowy na umyśle nawet tego nie sugerował takich celów– poza autorami produkującymi newsy w (GP się do nich nie zalicza ) kiepskich publikatorach. Trzeźwość spojrzenia rzadko kiedy gości w artykułach pisanych pod publikę, dla poczytności i sensacji oraz publikacjach na zlecenie MG działającego przeciw Obywatelowi……Tworząc idee Prosumenta myślano o bezpieczeństwie indywidualnym rodzin, których egzystencja będzie zagrożona po odcięciu dostaw energii w sytuacjach konfliktów (i ich skutków) międzypaństwowych, dywersji lokalnych o charakterze terrorystycznym, myślano o eliminacji emisji gazów cieplarnianych, o likwidacji fundowanej energetykom przez końcowego odbiorcę opłacie ,,za przesył’’ wysokiej stopy strat sieciowych w przesyłaniu prądu z odległych odbiorcom elektrowni, o skutkach (dla końcowego odbiorcy) rabunkowej eksploatacji bez remontów sieci Dystrybucyjnych na przestrzeni ostatnich 40 lat, etc.– wszystkiego nie wymienię – wreszcie o konsekwencjach czekającej nas nowoczesności opisanych w powieści ,,Blackout’’ autorstwa Marka Elsberga, którą jako rozrywka oraz materiał prawie doskonały merytorycznie do troskliwych rozważań polecam Panu i szanownym czytelnikom Gazety Prawnej.

    ,,Chciałbym też zobaczyć efekt działania ustawy i efekt w postaci powstania setek nowych instalacji prosumenckich oraz realne doświadczenia eksploatacyjne ile energii z nich popłynie, w jakich godzinach i jak efektywne będą prosumenckie panele’’ Aby poznać te uwarunkowania i zależności nie wystarczy ograniczyć się do zadawania pytań w w/w kwestiach. W tym wypadku wystarczy wejść na jeden z licznych dostępnych portali eksponujących te efekty on-line. Tutaj przykładowy link do odczytu z instalacji o gorszych (niż dziś instalowane) parametrach: http://pvmonitor.pl/user.php?idinst=63. Doprawdy – dla zachowania rzetelności dla chcącego nic trudnego. Nie trzeba budować domysłów….na forum publicznym w sprawach dawno ustalonych.

    ,, będzie jak najbardziej właściwe przyjrzenie się temu jak to działa. Głównie powinno tu chodzić o sprawdzenie ile i jak działających systemów zostanie zainstalowanych oraz przetestowanie problemów technicznych oraz… ekonomicznych. Inaczej – zawsze zostaniemy w sferze dyskusji’’ – to pierwsza (brawo)jakże wartościowa teza pana artykułu. Świadomie nie wspominam tutaj o lobbowaniu, bo o jakim lobbowaniu i o sieganiu do jakich ,,zysków’’ mogłoby tutaj chodzić w wyniku ,,lobbowania’’ poza czystszym powietrzem, niezależnością energetyczną 100 tys. Kowalskich i odciążeniem przeciążonego latem Przesyłu.

    Odpowiedz
  • Piotr Jaszewski(2015-05-06 06:24) Zgłoś naruszenie 00

    ,, Obawiam się jednak po tonie oświadczeń i dyskusji, że zmniejszenie taryf jest już przesądzone’’
    Do pewnego stopnia można podzielić pana obawy, lecz przypomnę, że dokładnie takie same ,,tony’’ nie dały rezultatu miłego MG i ,,poległy’’ w Sejmie w trzy etapowej procedurze zakończonej uchwaleniem treści ustawy o OZE w obecnym (jakże niedoskonałym) kształcie. Gdyby strona rządowa potraktowała poważniej siłę społecznego ruchu wspierającego taryfy gwarantowane – miała szansę ustalenia ich na poziomie 0,52 zł/kwh otrzymując taką propozycję w tej sprawie od strony społecznej. Byłoby wówczas pole do spokojnego procedowania i doszlifowania pozostałych około taryfowych zapisów. Prezentowana wówczas buta i zawziętość min. Gospodarki, który usiłował pokazać przede wszystkim wyższość strony rządowej – jak to czasem bywa negatywnie wpłynęła na końcowy efekt i stała za wieloma dziś podnoszonymi problemami. Uczciwie mówiąc zapis w Ustawie o możliwości obniżenia stawek taryf gwarantowanych w drodze rozporządzenia wydanego w tej sprawie przez właściwego Ministra po wejściu w życie rozdziału IV Ustawy o OZE przyjęło MG do treści ustawy z inicjatywy strony społecznej, która zadbała o oddalenie tym samym niebezpieczeństwa nadwsparcia skierowanego do przyszłych Prosumentów.
    Najwyraźniej dziś wybrzmiewające przywoływane przez Pana ,,tony’’ oświadczeń i historia tej Ustawy nikogo niczego nie nauczyły, co śmiem sugerować równie dobrze wróży przeciwnie do Pana sugestii. Z resztą celem rządowych zakusów nowelizacyjnych jest inna kwestia przez pana nie poruszona dalece ważniejsza dla OZE i wytwórców energii z mikroinstalacji: net meteringu i zasad rozliczania i bilansowania odsprzedaży energii do Dystrybutorów/sprzedawców zobowiązanych.

    Odpowiedz
  • Ja(2015-05-06 23:43) Zgłoś naruszenie 10

    I jaku władzy wierzyć - trzeba ********** z tego kraju co mówi raz tak a później inaczej - bo to taki żarcik był czy co?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie