Kardaś o Nord Stream 2: Takie projekty zbliżają część krajów europejskich do Rosji [WYWIAD]

autor: Marceli Sommer12.02.2020, 06:00; Aktualizacja: 12.02.2020, 08:24
Strona rosyjska zapowiada, że sama dokończy budowę. Wtedy możliwe są jednak dodatkowe sankcje

Strona rosyjska zapowiada, że sama dokończy budowę. Wtedy możliwe są jednak dodatkowe sankcjeźródło: ShutterStock

Gazociąg prawdopodobnie zostanie dokończony, ale perspektywa dominacji Gazpromu w Europie stoi pod znakiem zapytania – mówi dr Szymon Kardaś, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia.

Wydawało się, że po wydanej w październiku 2019 r. zgodzie Danii droga do ukończenia Nord Stream 2 stoi otworem. Jeszcze w grudniu Bloomberg pisał, że Waszyngton przegrał rozgrywkę o gazociąg, a sankcje zostały przyjęte za późno. Kilka dni później prace nad gazociągiem stanęły, a szwajcarski wykonawca porzucił podmorski plac budowy. Do tego momentu ułożonych zostało prawie 2500 km rury. Do zakończenia tej części projektu zostało ok. 160. Co się stało?

Nie doceniliśmy sankcji. One okazały się skutecznym środkiem opóźnienia tego projektu. Nie doceniliśmy też determinacji po stronie amerykańskiego Kongresu, który jest głównym autorem prowadzonej przez Waszyngton polityki powstrzymywania Rosji.

Rosja przekonuje, że uderzenie w NS2 to raczej obrona interesów gospodarczych USA związanych z eksportem LNG niż tak rozumiana polityka.

Rosjanie muszą jakoś wytłumaczyć, dlaczego kolejne partie sankcji są wprowadzane, i jest zrozumiałe, że decydują się właśnie na tę narrację. Ja uważam, że motywacja strony amerykańskiej jest przede wszystkim motywacją polityczną. Bardzo dobrze to widać, kiedy wczytamy się we wprowadzające sankcje akty prawne, w których zawarta jest bardzo krytyczna ocena rosyjskiej polityki wobec państw europejskich, w tym Ukrainy.

W momencie zatrzymania prac nad układaniem NS2 ukończonych było 94 proc. długości gazociągu. Rosjanie nie byli w stanie zrekompensować wykonawcy szkód związanych z amerykańskimi sankcjami i w jakiś sposób przekonać do dokończenia ostatnich kilometrów rury?

Z punktu widzenia takich firm jak szwajcarskie AllSeas, które prowadzą interesy w skali globalnej, żadna rekompensata finansowa nie jest w stanie zrównoważyć kosztów, jakie wiążą się z wpisaniem na amerykańską listę sankcyjną. Stąd przerwanie prac praktycznie w momencie, gdy Donald Trump złożył podpis pod ustawą.

Strona rosyjska zapowiada, że sama dokończy budowę. Wtedy możliwe są jednak dodatkowe sankcje. Ale prezes austriackiej spółki OMV, jednego z partnerów projektu NS2, przyznał ostatnio, że nie spodziewa się wznowienia budowy w najbliższej przyszłości. Rosjanie są w stanie sfinalizować swój sztandarowy projekt?


Pozostało jeszcze 71% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie