Szefowie resortów energii państw UE zgodzili się, aby Komisja Europejska rozpoczęła rozmowy ze stroną rosyjską w sprawie drugiej nitki gazociągu pod Bałtykiem. Choć KE nie kryje swojej niechęci do projektu, jego utrącenie wydaje się mało realne.



Komisja wystąpiła o mandat negocjacyjny do Rady Unii Europejskiej na początku czerwca. Wczoraj poinformowano o tym, że go dostała. Według KE budowa Nord Stream 2 będzie wymagała nowych regulacji w prawie unijnym. Jak przekonują prawnicy Komisji, te, które istnieją dzisiaj, nie stosują się do podwodnej części inwestycji. Na udzielenie mandatu zgodziło się 13 unijnych ministrów odpowiedzialnych za kwestie energetyczne. Oprócz Polski wniosek Komisji poparły również kraje nadbałtyckie, Szwecja, Dania i Włochy.