Ubezpieczony otrzyma świadczenie, nawet jeśli uczy się w innym kraju. Wciąż nie wiadomo jednak, jak traktować przerwy w nauce w takiej szkole
Reklama
Otwarcie granic i emigracja młodych ludzi stworzyła dla ZUS kolejny problem. Pojawiły się wątpliwości, jak traktować młodzież pobierającą rentę rodzinną, która podjęła studia na zagranicznej uczelni. A takich przypadków wbrew pozorom nie jest mało. Dotyczy to zwłaszcza osób, które nabyły prawo do renty, następnie wyjechały z Polski wraz z rodziną i tam kontynuowały naukę w szkole wyższej.
Renta rodzinna przysługuje bowiem nawet do 25. roku życia, o ile uprawniony kontynuuje naukę w szkole wyższej. Początkowo pojawiały się wątpliwości, czy szkołą wyższą w rozumieniu ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (dalej – ustawa emerytalna) jest tylko uczelnia polska. W tej sprawie wypowiadał się Sąd Najwyższy, który stwierdził, że studia zagraniczne, które kończą się uzyskaniem tytułu zawodowego, są studiami wyższymi w rozumieniu art. 68 ust. 2 ustawy emerytalnej w związku z art. 2 ust. 1 pkt 5 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz.U. nr 164, poz. 1365 ze zm.) niezależnie od tego, że warunkiem ich rozpoczęcia jest ukończenie studiów wyższych w Polsce. Samą zasadę można więc uznać za ustaloną – studia zagraniczne nie pozbawiają prawa do renty rodzinnej i są traktowane na równi z nauką na polskiej uczelni.
Pojawiają się jednak inne problemy, których rozwiązanie nie jest chyba możliwe za pomocą jednego przepisu. Tak jak polskie regulacje przewidują np. urlopy dziekańskie, zezwolenia na wznowienie studiów po przerwie, tak podobne rozwiązania przewidują przepisy obowiązujące na zagranicznych uniwersytetach. Nie wiadomo jednak, jak takie okresy traktować z punktu widzenia polskich przepisów rentowych. Wątpliwości dotyczące studiów w Polsce zostały już w dużej mierze rozstrzygnięte, istnieje bogate orzecznictwo w tej sprawie, co pomaga także ZUS w zachowaniu jednolitości orzekania w tego typu sprawach. Jednak w przypadku studenta pobierającego naukę za granicą sytuacja się komplikuje, bo nie można przecież dokonać prostego przełożenia polskich instytucji, chociażby urlopu dziekańskiego, na formę np. brytyjską i na tej podstawie wydać decyzję. Kontrowersje może też budzić ustalenie momentu zakończenia studiów, który zgodnie z ustawą emerytalną jest również momentem ustania prawa do renty albo określenie, który rok jest ostatnim rokiem studiów w rozumieniu polskich przepisów. ZUS od lat rozpatruje zaświadczenia z polskich uczelni, gdzie wszyscy posługują się tym samym precyzyjnym językiem. Nie można tego powiedzieć o zaświadczeniach zagranicznych, przed interpretacją których trzeba by przede wszystkim dokonać interpretacji przepisów obowiązujących w określonym kraju oraz regulaminu uczelni. A tego ZUS z oczywistych względów nie zrobi. Wydaje się więc, że w razie wątpliwości nie pozostanie nic innego, jak tylko skierować odwołanie do sądu.
Podstawa prawna
Art. 68 ust. 2 ustawy 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 748 ze zm.).