Tylko nadanie pisma procesowego w placówce Poczty Polskiej jest równoznaczne ze złożeniem go do właściwego sądu cywilnego – uznał Sąd Najwyższy, oddalając zażalenie wdowy ubiegającej się o rentę rodzinną.
Reklama
Powodem zażalenia był spór zainteresowanej z ZUS, który odmówił kobiecie przyznania renty rodzinnej z tytułu wypadku przy pracy. Kobieta najpierw przegrała sprawę przed sądem pierwszej instancji, a następnie przed sądem apelacyjnym. Pełnomocnik ubezpieczonej przygotował wniosek o sporządzenie przez sąd uzasadnienia wyroku i doręczenie odpisu wyroku wraz z uzasadnieniem. Dokument ten jednak został nadany za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Przesyłka z wnioskiem została dostarczona do sądu dopiero 24 października 2014 r., czyli dzień po terminie. Sąd apelacyjny odrzucił więc wniosek. Uznał, że poczynając od 1 stycznia 2013 r., oddanie pisma procesowego w polskiej placówce pocztowej lub w placówce operatora świadczącego pocztowe usługi powszechne w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej jest równoznaczne z wniesieniem go do sądu. Zgodnie z art. 3 pkt 13 ustawy z 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe (Dz.U. z 2012 r. poz. 1529) takie uprawnienia ma operator wyznaczony, obowiązany do świadczenia usług powszechnych. W Polsce taką rolę przez trzy lata – od 1 stycznia 2013 r. odgrywa Poczta Polska SA. Natomiast wniosek o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia wyroku został nadany przez ubezpieczoną za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Sąd zwrócił uwagę, że spółce prawa handlowego świadczącej usługi przewozu przesyłek, w tym również usługi pocztowe, nie przysługuje status operatora wyznaczonego. W tej sytuacji nie można przyjąć, że nadanie przesyłki w tej firmie jest jednoznaczne ze złożeniem jej w placówce Poczty Polskiej. A tym samym równoznaczne z wniesieniem go do sądu.
Zainteresowana złożyła zażalenie do Sądu Najwyższego. Wskazała w nim, że wniosek o sporządzenie uzasadnienia orzeczenia i doręczenie odpisu tego orzeczenia wraz z uzasadnieniem został złożony 20 października 2014 r., a firma przyjmująca przesyłkę potwierdziła to, przystawiając pieczęć na dokumencie nadania. Przekonywała, że firma, której powierzyła wniosek do sądu, jest operatorem pocztowym świadczącym powszechne usługi pocztowe, z których korzystają również sądy.
SN jednak uznał, że zażalenie nie zawiera usprawiedliwionych zarzutów. W ocenie sędziów zainteresowana nie wypełniła wymagań dotyczących czynności procesowych przewidzianych w przepisach kodeksu postępowania cywilnego. SN wskazał, że dochowanie terminu do wniesienia przez stronę każdego pisma procesowego wymaga jego dostarczenia do właściwego sądu. Od zasady tej ustawodawca przewidział wyjątek. Polega on na tym, że wysłanie pisma procesowego za pośrednictwem Poczty Polskiej jest traktowane na równi ze złożeniem go w sądzie. Takie rozwiązanie ma na celu ułatwienie stronom postępowania składania pism procesowych. Ale rozwiązanie to ma charakter szczególny i nie może być on odczytywany rozszerzająco.
ORZECZNICTWO
Postanowienie SN z 14 lipca 2015 r., sygn. akt II UZ 10/15.