Oręziak: Duda powinien rozmawiać o emeryturach. Podniesienie wieku emerytalnego nastąpiło "z zaskoczenia"

08.06.2015, 10:00
prof. Leokadia Oręziak

prof. Leokadia Oręziakźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Prezydent elekt Andrzej Duda przedstawił niedawno zarys projektu reformy emerytalnej, jaki chce złożyć. Miałby on zakładać m.in. obniżenie wieku emerytalnego, możliwość dalszej pracy po jego osiągnięciu i kryterium 40 lat stażu pracy jako momentu przejścia na emeryturę.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (21)

  • Marta(2015-08-27 02:27) Zgłoś naruszenie 00

    Niemalże wszystkie zachodnie kraje stopniowo przesuwają finansowanie emerytur od systemu solidarnościowego (typu ZUS) do kapitałowego (typu OFE). Polska jest jedynym wyjątkiem idącym w odwrotnym kierunku. Oczywiście ten ogólny trend światowy w dużej mierze jest uwarunkowany sytuacją demograficzną. W pełni się zgadzam z panią profesor, ze zagrabienie pieniędzy z OFE byłoby bardzo wygodne dla rządu, zwłaszcza dla PiSu, któremu już pani swoje teorie wytłumaczyła. Ten manewr pomógł by im pokryć koszta wszystkich wyborczych obiecanek na dwa lata! Generacja pani profesor mogła by na tym nieźle wyjść, zaczynając emerytury w jeszcze nie tak złym okresie. Ale co się stanie z młodszymi Polakami? Pieniądze z przejęcia OFE rzad mógłby alternatywnie użyć na załatanie deficytu ZUS (50 mld) plus dopłat do KRUS i emerytur mundurowych (dodatkowe 30 mld/rok) na niecałe dwa lata. I co dalej? Logiczne byłoby zabrać oszczędności obywateli w bankach, dając im jakieś weksle w zamian (według modelu zajęcia połowy funduszów OFE)...
    Co do konieczności zlikwidowania systemu emerytur kapitałowych całkowicie sie z panią profesor nie zgadzam. Jest to dobre posuniecie dla rządu redukując ich deficyty budżetowe. Ale zdecydowanie nie dla przyszłych emerytów! Pani profesor niestety nie rozumie różnicy pomiędzy spekulacjami finansowymi (co, często nieświadomie, robili nieszczęśni Frankowicze) a mądrymi inwestycjami finansowymi. Mądrze inwestując, przeciętny Polak mógłby mieć dwa razy wyższą emeryturę niż w systemie ZUSu. A co do kryzysów - one zwykle bardziej uderzają w spekulantów, niż w ostrożnych długoterminowych inwestorów. To jest moja recepta na godziwe emerytury. Co prawda nie jestem profesorem ekonomii wyuczonym w PRL, ale postępując według takich zasad po 30-tu latach urzędniczej pracy będę miała emeryturę wyższą niż obecne zarobki pana prezydenta Dudy. Czego wam wszystkim życzę i nie dawajcie się ogłupiać politykom.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Polecane