W powszechnej opinii metoda oparta na podwyższaniu świadczeń stosownie do wzrostu cen artykułów jest korzystniejsza niż ta opierająca się na relacji do wzrostu płac. Okazuje się jednak, że waloryzacja płacowa co do zasady jest dla emerytów i rencistów lepszym rozwiązaniem.

Realna wartość świadczenia maleje wskutek inflacji. Wraz ze wzrostem cen za produkty i usługi, rosną koszty utrzymania. Świadczenia utrzymywane na tym samym poziomie tracą swoją wartość realną. Z czasem przestałyby zaspokajać nawet elementarne potrzeby świadczeniobiorcy.

Na koszty systemu emerytalno-rentowego mają wpływ dwa czynniki – liczba świadczeniobiorców oraz zasady waloryzacji. W kwestii waloryzacji istotne są tak sposób wyboru podstawy do przeliczenia świadczeń, jak i techniki przeliczenia.

Kiedy „krzywda” emerytów i rencistów staje się rażąca stosuje się metodę kwotowego podwyższenia świadczeń. Jest to jednorazowa regulacja, najczęściej w wyniku decyzji politycznej. Metoda kwotowa stosowana była w Polsce przed rokiem 1990. Wysokość podwyżki zależy od daty przyznanego świadczenia lub jego wysokości. Im wcześniej było przyznane świadczenie albo im ono było niższe, tym podwyżka jest większa.

Reklama

Podwyżki świadczeń przeprowadza się, stosując waloryzację cenową (w odniesieniu do urzędowego indeksu cen za towary konsumenckie) lub waloryzację płacową (na podstawie wskaźnika wzrostu płac). Najczęściej stosuje się zaś waloryzację mieszaną – cenowo-płacową.
W Polsce waloryzację płacową wprowadzono ustawą z 24 maja 1990 r. o zmianie niektórych przepisów o zaopatrzeniu emerytalnym. Wskaźnik waloryzacji odnosił się do prognozy wzrostu przeciętnego wynagrodzenia na bieżący kwartał. Podwyżkę wypłacano w trzecim miesiącu kwartału z wyrównaniem od pierwszego miesiąca danego kwartału. Ta regulacja zapewniała wzrost emerytur raz na kwartał o identyczny procent, o jaki wzrastało wynagrodzenie za pracę. Było to rozwiązanie korzystne dla świadczeniobiorców, ale niezwykle kosztowne dla budżetu państwa. Z tego powodu kwartalną waloryzację płacową zamieniono na waloryzację płacową przeprowadzaną okresowo (ustawa z 17 października 1991 r. o rewaloryzacji emerytur i rent, o zasadach ustalania emerytur i rent oraz o zmianie niektórych ustaw). Waloryzacja płacowa okresowa zakładała podwyższenie świadczeń na podstawie wskaźnika wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w bieżącym kwartale, jeśli był on wyższy o co najmniej 5% (później o 10%) od przeciętnego wynagrodzenia w kwartale, w którym przeprowadzona została ostatnia waloryzacja. W efekcie waloryzowano w dłuższych okresach niż kwartał. Waloryzacja była realizowana w trzecim miesiącu kwartału, ale bez wyrównania od pierwszego miesiąca. Świadczenia rosły w takim samym stopniu i w takim samym tempie jak przeciętne wynagrodzenie. Podwyżka była jednak przesunięta w czasie. Spowolnienie waloryzacji dawało znaczne oszczędności w budżecie.

Obecnie obowiązujący w Polsce mechanizm cenowo-płacowy został wprowadzony ustawą z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Polega on na ustaleniu wysokości zwaloryzowanej emerytury w wyniku pomnożenia kwoty świadczenia i podstawy jego wymiaru przez wskaźnik waloryzacji. Wskaźnikiem waloryzacji jest średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku kalendarzowym zwiększony o co najmniej 20% realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym.

Waloryzacja rent i emerytur dokonywana jest przez ZUS z urzędu. Waloryzacji podlega świadczenie w pełnej wysokości przed dokonaniem egzekucji i potrąceń. W przypadku wstrzymania wypłaty świadczenia waloryzacja nastąpi po wznowieniu jego wypłacania. Jeżeli przeprowadzono kilka waloryzacji, po wznowieniu wypłacone zostanie świadczenie, uwzględniając wszystkie waloryzacje, jakie miały miejsce w okresie od wstrzymania do wznowienia wypłaty świadczenia.