Zróżnicowanie sposobu obliczania emerytury za okres urlopu wychowawczego w zależności od daty urodzenia matki jest zgodne z konstytucją. I nie ma przy tym znaczenia, że część kobiet na takim rozwiązaniu traci.
ikona lupy />
Zasady ustalania wysokości emerytury przez ZUS / Dziennik Gazeta Prawna
Emeryci i eksperci nie kryją rozczarowania wczorajszym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie TK uznali bowiem, że ustawodawca miał prawo zmienić zasady obliczania wysokości emerytury za okresy opieki nad dzieckiem. W ten sposób panie mające prawo do kapitału początkowego dostaną za okres wychowawczego o 0,5 proc. podstawy wymiaru więcej niż te urodzone przed 1 stycznia 1949 r. I nie ma przy tym znaczenia, że w obu przypadkach rozliczenie dotyczy przerwy w pracy na opiekę nad dzieckiem za okres sprzed 1999 r.
– Ten wyrok po raz kolejny pokazuje, że trybunał przyklepuje ustawy przygotowane przez kolejne rządy i parlamenty. Matki przebywające na urlopach wychowawczych przegrały z Funduszem Ubezpieczeń Społecznych. Gdyby bowiem ZUS musiał przeliczyć emerytury tysiącom pokrzywdzonych kobiet, to konieczna byłaby większa dotacja z budżetu – zauważa Andrzej Strębski, niezależny ekspert emerytalny.
Trudne pytanie
Wyrok TK jest odpowiedzią na pytanie prawne Sądu Okręgowego w Szczecinie. Sędziowie mieli bowiem wątpliwości co do zgodności z ustawą zasadniczą art. 53 ust. 1 pkt 3 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 748 ze zm.). Powodem zajęcia się sprawą przez sąd w Szczecinie był wniosek o przeliczenie emerytury złożony w maju 2015 r. Zainteresowana urodzona w 1945 r. przeszła na wcześniejszą emeryturę w 2000 r. Po otrzymaniu świadczenia nadal pracowała, opłacając składki emerytalno-rentowe. W efekcie tego kilka razy skorzystała z możliwości przeliczenia świadczenia ustalonego na podstawie starych zasad. W decyzjach organ rentowy uwzględnił trzy lata bezpłatnego urlopu wychowawczego, z których zainteresowana korzystała w latach 1974–1977. I właśnie wychowawczy stał się powodem sporu. Kobieta bowiem zażądała, aby ZUS przeliczył jej okres wychowawczego jako okres składkowy. Powołała się przy tym na nowelizację ustawy emerytalnej z marca 2015 r. Sejm wprowadził wówczas zasadę, że przy ustalaniu kapitału początkowego okres wychowawczego jest uwzględniany jako składkowy przy zastosowaniu przelicznika 1,3 proc. podstawy wymiaru.
ZUS odmówił. Wskazał bowiem, że w przypadku emerytur nadal obowiązują przepisy nakazujące zaliczenie okresu opieki nad dzieckiem jako nieskładkowego. Emerytka nie dała za wygraną.
Kobieta nie równa kobiecie
Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Szczecinie, który powziął wątpliwości natury konstytucyjnej. Sędziowie zwrócili uwagę, że przed zmianą przepisów w 2015 r. – kobiety korzystające przed 1999 r. z urlopu wychowawczego były traktowane tak samo, bez względu na datę urodzenia. Natomiast od wejścia przepisów nowelizacji ustawy (1 maja 2015 r.) doszło do zróżnicowania sytuacji prawnej tych osób w zależności od daty urodzenia.
„Nowa regulacja stawia osoby urodzone po 1948 r. w znacznie lepszej sytuacji w stosunku do urodzonych przed 1949 r., które okres urlopu wychowawczego mogą nadal mieć uwzględnione wyłącznie w wymiarze 1/3 posiadanych okresów składkowych” – zwracał uwagę sąd.
Co więcej, przelicznik stosowany wobec tych lat wynosi tylko 0,7, a nie 1,3 proc. podstawy. Sąd pytający zwrócił także uwagę, że zmiana okresu nieskładkowego na składkowy zwiększa (blisko dwukrotnie) przelicznik procentowy. Zwiększa również liczbę okresów składkowych, od których zależy długość 1/3 zaliczanych okresów nieskładkowych. Co więcej, zarówno kobiety urodzone przed 1949 r. – jak i po tym terminie – wykorzystały swój urlop wychowawczy w czasie obowiązywania starych przepisów emerytalnych. Nierówności tej nie usuwa możliwość ustalenia kapitału początkowego dla osób urodzonych przed 1949 r. Potwierdzają to sami emeryci.
– Wyrok trybunału znacznie ogranicza prawa najstarszych matek. A to dlatego, że z możliwości ustalenia wysokości kapitału początkowego mogą skorzystać nieliczne osoby urodzone przed 1949 r. Zasada ta bowiem dotyczy tylko osób, które kontynuowały zatrudnienie i wniosek o przyznanie emerytury złożyły po 2008 r. – podkreśla Alina Gucma, wiceprzewodnicząca Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów.
Daty dzielą
TK uznał, że sam fakt zróżnicowania sytuacji matek urodzonych przed i po 31 grudnia 1948 r. nie przesądza o niekonstytucyjności zaskarżonego przepisu.
– Grupy te zostały bowiem wyróżnione o zróżnicowane cechy relewantne. A wybór tych cech przez ustawodawcę został podyktowany celami wprowadzonej reformy emerytalnej – wskazał Leon Kieres, sędzia sprawozdawca.
Co to znaczy? Otóż kobiety urodzone przed 1 stycznia 1949 r. zachowały prawo do emerytur liczonych na bardziej korzystnych zasadach na podstawie tzw. zdefiniowanego świadczenia. Natomiast osoby urodzone po 31 grudnia 1948 r. mają liczone świadczenia na mniej korzystnych zasadach ustalanych na podstawie składek zgromadzonych na koncie emerytalnym. Ustawodawca, wprowadzając reformę emerytalną, miał prawo do ustalenia daty granicznej. Podobnej treści wyroki zapadały wcześniej, m.in. w przypadku prawa do emerytur pomostowych.
– Odpowiedź ma wpływ na rozstrzygnięcie w sprawie, która była przedmiotem badania przez sąd w Szczecinie. Skoro bowiem przepisy zostały uznane za zgodne z ustawą zasadniczą, to zaskarżona decyzja ZUS odpowiada prawu i brak jest podstaw do jej zmiany – podsumowuje Anita Bogumił, adwokat z Warszawy.
ORZECZNICTWO
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 26 września 2017 r., sygn. akt P/16.