Od niedzieli sklepy pobierają opłatę recyklingową (20 gr plus VAT) także od grubych toreb foliowych (powyżej 50 mikrometrów). Sieci handlowe mogą wrócić do cieńszych toreb plastikowych lub zastąpić je siatkami z innych materiałów.
Z perspektywy klienta zmienia się niewiele. W sklepach najczęściej i tak płacił za foliówkę, jednak, jeśli była ona grubsza niż 50 mikrometrów, to pieniądze trafiały do sklepu, a nie do kasy państwa. Przykładowo firma Jeronimo Martins Polska SA od 2018 r. (wówczas objęto opłatą recyklingową torby od 15 do 50 mikrometrów) w ofercie ma grube reklamówki wielokrotnego użytku. Na początku ubiegłego roku w obrocie w jej sklepach wciąż były jednak także torby z cieńszej folii z poprzedniego okresu. W efekcie firma za ubiegły rok odprowadziła ponad 2,6 mln zł opłaty recyklingowej.
Recykling w liczbach / DGP
Reklama

Ma być miliard

Reklama
Prawdopodobne, że w kolejnych latach, po wykorzystaniu zapasów cieńszych toreb, sprzedawcy, którzy zamienili je na grubsze, odprowadzaliby do państwowej kasy jeszcze mniejsze sumy.
Eksperci oceniają, że to właśnie aspekt fiskalny miał decydujące znaczenie w podjęciu przez resort środowiska decyzji o objęciu opłatą także grubszych toreb. W I kwartale tego roku resorty środowiska i finansów zorientowały się, że mocno przeszacowały wpływy z tego tytułu: zamiast 1,2 mld zł wpłacono ponad 60 mln zł (za 2018 r. – środki należało przekazać do 15 marca tego roku). Tym razem Ministerstwo Finansów liczy na 63 mln zł z opłaty recyklingowej za 2019 r. (z uwzględnieniem okresu od 1 września). Z kolei 1,42 mld zł ma przynieść opłata recyklingowa pobrana w przyszłym roku. Resort finansów w swoich szacunkach założył, że jedna osoba w ciągu roku zużyje średnio 150 plastikowych toreb.

Obawy przetwórców

Kolejne zmiany wejdą w życie 1 stycznia przyszłego roku. Przedsiębiorca prowadzący jednostkę handlu detalicznego lub hurtowego będzie musiał prowadzić ewidencję kupionych i wydanych toreb. Opłatę recyklingową będzie przekazywał do urzędu marszałkowskiego kwartalnie, a nie jak obecnie raz do roku.
– Obowiązek prowadzenia ewidencji jest dodatkowym obciążeniem administracyjnym, co zawsze jest utrudnieniem w prowadzeniu biznesu – mówi Maciej Ptaszyński, dyrektor Polskiej Izby Handlu. I, jak zaznacza, nie można wykluczyć, że skoro opłatami objęte będą wszystkie torby, także te powyżej 50 mikrometrów, sieci handlowe mogą rozważyć powrót do toreb cieńszych, aby zmniejszyć koszty ponoszone na ich zakup. Tego obawia się Polski Związek Przetwórców Tworzyw Sztucznych, który postulował, aby przepisy weszły w życie dopiero w styczniu 2021 r. Dyrektor generalny związku Robert Szyman zaznacza, że gdy w 2018 r. resort środowiska wprowadził opłatę recyklingową na torby do 50 mikrometrów, polskie firmy musiały zmodernizować lub wymienić maszyny służące do ich produkcji.
– Polskie firmy znalazły się w sytuacji, w której po podpisaniu wieloletnich umów leasingu bądź kredytowych, tuż po zakupie nowych maszyn lub jeszcze w trakcie inwestycji, wprowadzana jest kolejna regulacja mająca krytyczny wpływ na ich działalność – podkreśla w stanowisku Robert Szyman.
Być może jednak obawy przetwórców się nie potwierdzą, bo na przykład Carrefour Polska zapowiada, że grubości toreb foliowych oferowanych w swoich sklepach nie zmieni. Ta sieć nie zamierza także podnosić ich ceny.

Mniej plastiku

Po wejściu przepisów w życie opłata recyklingowa obejmie także bardzo trwałe torby wykonane z tworzywa sztucznego.
Maciej Ptaszyński podkreśla, że dużo zależy od polityki sieci handlowych w zakresie podejścia do ochrony środowiska. I nie wyklucza, że szersze zastosowanie znajdą torby z innych materiałów niż plastik. Z kolei Polski Związek Przetwórców Tworzyw Sztucznych ocenia, że obciążenie punktów sprzedaży detalicznej obowiązkową sprawozdawczością może wyeliminować całkowicie torby z tworzywa sztucznego z małych, lokalnych rodzinnych sklepów. Problemem dla środowiska pozostaną natomiast torebki cienkie, czyli tak zwane zrywki (poniżej 15 mikrometrów). Nie są one objęte opłatą recyklingową, jeśli są wykorzystywane do pakowania sprzedawanej luzem żywności: pieczywa, warzyw. A te, jak podkreślają eksperci branży odpadowej, są najtrudniejsze do odzysku.
Objęcie grubszych (powyżej 50 mikrometrów) plastikowych toreb opłatą recyklingową wynika ze zmiany w ustawie o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi (Dz.U. z 2019 r. poz. 542). Wprowadziła je nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach i innych ustaw (Dz.U. z 2019 r. poz. 1579).