statystyki

Globalne ocieplenie: Ile (s)tracimy przez klimat?

autor: Jakub Pawelczak02.09.2019, 10:50; Aktualizacja: 02.09.2019, 11:00
Certyfikaty emisji CO2 wzbudzają kontrowersje: to kwestia nadużyć i podatkowych, i outsourcingu emisyjnego

Certyfikaty emisji CO2 wzbudzają kontrowersje: to kwestia nadużyć i podatkowych, i outsourcingu emisyjnegoźródło: ShutterStock

Globalne ocieplenie dla ekonomisty jest efektem zewnętrznym, czyli sytuacją, w której niezależnie od naszych wyborów pojawia się dobro/zło, na którego występowanie nie mamy wpływu. Jak wtedy, gdy sąsiad przypali zupę i w naszym mieszkaniu pachnie nieładnie – nawet jeśli akurat niczego nie gotujemy.

Wyemitowane zanieczyszczenia, np. powietrza, oddziałują negatywnie na zdrowie i życie wszystkich ludzi na planecie, nie tylko emitenta. Chociaż PKB w kraju X wzrósł (emisje przecież nie biorą się znikąd), to utrzymujący się trwale atmosferyczny dwutlenek węgla obniżył oczekiwaną długość życia ludzi w innym regionie Ziemi. Globalne ocieplenie generuje już dziś koszty dla gospodarek i wszyscy je ponosimy. Według badań Williama Nordhausa (Uniwersytet Yale, noblista z ekonomii z 2018 r.) wzrost średniej temperatury na świecie o 2 stopnie Celsjusza skutkuje spadkiem globalnego PKB o przeszło 2,4 proc. Mało? W liczbach bezwzględnych to czterokrotność PKB Polski.

Czy są mechanizmy ekonomiczne, które tego typu nieszczęścia mogą wyeliminować? Tak, ale działają w pełni tylko w bardzo szczególnych przypadkach. Ronald Coase (Uniwersytet Chicago, laureat nagrody Nobla z ekonomii w 1991 r.) wskazał dwa kluczowe warunki, w których rynek wystarczy, by uregulować kwestię efektów zewnętrznych. Po pierwsze, prawa własności muszą być w pełni zdefiniowane (do kogo należy powietrze nad danym regionem, a do kogo wyemitowane zanieczyszczenia), a po drugie zawarcie kontraktów korygujących bieżącą sytuację musi się odbyć bez dodatkowych kosztów związanych z negocjowaniem i egzekwowaniem tego, co wynegocjowano. Jako że w kontekście środowiska naturalnego te warunki nigdy nie są spełnione (konia z rzędem temu, kto bezkosztowo uargumentuje, czyje dokładnie jest czyste powietrze), same mechanizmy rynkowe nie wystarczą, potrzeba interwencji w postaci regulowania naszych zachowań.


Pozostało jeszcze 56% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie