statystyki

Szef polskiej delegacji na COP24: Nikt tu nie przywiózł hamulca ręcznego

autor: Karolina Baca-Pogorzelska, Justyna Piszczatowska05.12.2018, 08:43; Aktualizacja: 05.12.2018, 08:43
Sławomir Mazurek wiceminister środowiska, szef polskiej delegacji na COP24 fot. Materiały prasowe

Sławomir Mazurek wiceminister środowiska, szef polskiej delegacji na COP24 fot. Materiały prasoweźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Sukces szczytu w Katowicach nie jest gwarantowany – ostrzega szef naszej delegacji na COP24 Sławomir Mazurek

Czy są już pierwsze sygnały dotyczące postępów albo ich braku w rozpoczętych w niedzielę negocjacjach?

Negocjacje klimatyczne mają z jednej strony warstwę merytoryczną, negocjatorzy pracują nad dokumentami, ale druga warstwa to atmosfera budowania wzajemnego zaufania. Delegacjom musi zależeć na dokonaniu postępów. Część wystąpień światowych liderów odwołuje się do emocji, co też ma na celu budowanie atmosfery m.in. poprzez mówienie o oddziaływaniu klimatu na przyszłe pokolenia. Warstwa emocjonalna przekłada się w pewien sposób na negocjatorów, którzy często podejmują decyzje w ostatniej chwili, więc zgadzam się z tym, co mówił prezydent COP24 Michał Kurtyka – sukces rozmów w Katowicach nie jest gwarantowany. Zadaniem Polski jako gospodarza szczytu jest zapewnienie delegatom jak najlepszych warunków. Same Katowice to miasto, które jest symbolem polskiej transformacji.

Mówi się o wielu nieobecnych. Nie przyjechali prezydenci Francji czy USA, brakuje kanclerz Niemiec. Pojawiają się głosy, że to lekceważenie Polski jako gospodarza oraz tematyki walki z globalnym ociepleniem.

Prezydent USA nie jest obecny na szczycie, ale są amerykańscy negocjatorzy. Do Katowic przybyli przedstawiciele 196 państw, w tym wiele delegacji z głowami państw czy rządów na czele. To jest kluczowy poziom dochodzenia do porozumienia. Proces ten trwa nie tylko przy okazji COP, ale przy wielu innych dyskusjach. Decyzje, które będą podjęte na szczycie w Katowicach, mają być kamieniem milowym w polityce klimatycznej. Proszę zwrócić uwagę na to, co się stało w przededniu COP w Katowicach na szczycie G20. Sekretarz generalny ONZ António Guterres podkreślił na nim, że wśród liderów państw widzi duże zainteresowanie kwestią zmian klimatycznych i zapobieganiu im. Polska ma świetną opinię jako organizator szczytów klimatycznych. Jako gospodarz zapewniamy warunki i atmosferę do negocjacji, ale cały proces koordynuje ONZ. Porozumienie paryskie było sukcesem, ale teraz czas na wdrożenie jego zapisów w życie. Nikt nie przyjeżdża do Katowic z hamulcem ręcznym w plecaku. Co do tempa negocjacji – to rola wiceministra Michała Kurtyki. Ten symboliczny młotek prezydenta COP jest w pewnym sensie kluczem do sukcesu. Należy jednak pamiętać, że katowicki szczyt nie kończy całego procesu dochodzenia do realizacji celów porozumienia paryskiego. Gospodarz musi pokazać, że mu zależy na sukcesie. I my to robimy.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie