Sądy kwestionują wykładnie przepisów Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Resort jednak zamiast je doprecyzować, woli zmienić swoją interpretację.
W ustawie – Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572 ze zm.) roi się od nieprecyzyjnych przepisów. Resort zamiast poprawiać na bieżąco regulacje, o co proszą zarówno uczelnie, związki zawodowe zrzeszające pracowników, jak i organizacje studenckie, wydaje interpretacje. Wprowadzają one jednak jeszcze większe zamieszanie w środowisku.
Dobre intencje