Religia jest w szkołach nieobowiązkowa, a dyrektor nie może, za pomocą własnych regulacji, zmieniać tego stanu. Takie działania są sprzeczne z prawem
Statut szkoły niezgodny z prawem? Taka sytuacja niestety nie należy do rzadkości. Niedawno w jednej z łódzkich podstawówek dyrektor zamieścił w nim zapis dotyczący obowiązkowego uczęszczania na religię, jeżeli rodzice nie zgłosili z początkiem roku szkolnego pisemnej informacji o rezygnacji z posyłania dziecka na te zajęcia.
Reklama
Religia (nie)obowiązkowa

Reklama
Przepytani przez nas eksperci twierdzą, że takie działania są sprzeczne z rozporządzeniem ministra edukacji narodowej z 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach (Dz.U. nr 36, poz. 155 ze zm.). Zgodnie bowiem z par. 1 pkt 1 w publicznych przedszkolach i szkołach organizuje się naukę religii na życzenie rodziców. W tym celu muszą oni złożyć pisemne oświadczenie, że chcą posyłać podopiecznych na takie zajęcia. Jeśli podejmują decyzję o zaprzestaniu chodzenia dziecka na takie zajęcia, również powinni złożyć stosowne oświadczenie. I mogą to zrobić w każdej chwili. Dlatego interpretacja łódzkiego dyrektora jest sprzeczna z prawem.
– Takiego typu spory powinny być zawsze rozpatrywane na korzyść ucznia. Dyrektor ma pomagać rodzicom w organizowaniu tych zajęć, a jeśli nie są już zainteresowani wysłaniem dziecka na religię, powinien bez żadnych problemów uszanować ich wolę, a nie stawiać warunki – mówi Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. Podkreśla, że prawo nie zabrania wypisywać dziecka z tego typu zajęć w każdej chwili, bez dodatkowych warunków.
Podobnego zdania są inni szefowie placówek. – Wpisanie do statutu, że religia jest obowiązkowa, jest niezgodne z przepisami powszechnie obowiązującymi – wyjaśnia Izabela Leśniewska, dyrektor publicznej Szkoły Podstawowej nr 23 w Radomiu. Przypomina, że uczeń i tak otrzyma promocję do kolejnej klasy, jeśli nawet nie zostałby sklasyfikowany z tego przedmiotu.
Do całej sprawy odniosło się Ministerstwo Edukacji Narodowej [ramka]. Stanowisko zajął też urząd miasta w Łodzi. – Statut szkoły nie powinien zawierać zapisu o obowiązku uczęszczania przez uczniów na lekcje religii, a tym bardziej zapisów o możliwości obniżenia oceny z zachowania w wypadku nieuczestniczenia przez dziecko w takich zajęciach – przekonuje Grzegorz Gawlik z Urzędu Miasta w Łodzi. – Nasz wydział edukacji nakazał dyrekcji placówki usunięcie zapisów niezgodnych z przepisami i dokonanie zmian w statucie tak, żeby uczniowie mogli swobodnie dokonywać wyboru między zajęciami z religii i etyki – dodaje.
Gminy mają kłopot
Samorządy przyznają, że nie mają tylu prawników, aby weryfikować, czy dyrektorzy poprawnie aktualizują i dodają nowe regulacje do statutów swoich placówek. – Znajomość prawa jest w oświacie na niskim poziomie, a każda nowelizacja powiększa chaos związany z interpretacją przepisów. Trudno się więc dziwić, że dyrektorzy mają problemy z dostosowaniem statutów do zmieniających się co roku przepisów – zauważa Tadeusz Kołacz, naczelnik wydziału edukacji Urzędu Miasta w Chrzanowie.
Formalnie dyrektorzy mogą się zwracać do organów prowadzących o pomoc. Od 1 września 2015 r. samorządy mają nawet obowiązek zapewniać podległym placówkom oświatowym pomoc prawną. Izabela Leśniewska wskazuje jednak, że kilka lat temu kuratoria co roku analizowały statuty i zwracały uwagę, które zapisy są niepotrzebne lub niezgodne z prawem oświatowym. – Jednak w ramach odciążenia i odbiurokratyzowania organów nadzorczych zaprzestano prowadzenia takiej analizy. Okazuje się więc, że nikt tego nie ma bezpośrednio w kompetencjach – dodaje.
– Nieszczęściem jest to, że zmian prawnych dokonują ludzie, którzy nie mają o tym pojęcia. Głównym grzechem jest przeregulowanie dokumentu, bo placówka np. postanawia nie tylko na zebraniach informować rodziców o możliwości udzielenia uczniom pomocy psychologiczno-pedagogicznej, lecz także zamierza zrobić to osobiście i pisemnie. A przy szkole liczącej 500 lub więcej uczniów to już poważny problem.
WAŻNE
Statuty szkół powinny być co roku dostosowywane do zmian wprowadzonych przez przepisy ustawy o systemie oświaty i na podstawie rozporządzeń MEN.
DGP pyta, MEN wyjaśnia
Religia i etyka są zajęciami dodatkowymi, w których uczeń uczestniczy na zasadzie dobrowolnego wyboru. Podstawą udziału ucznia w zajęciach z religii, etyki lub w zajęciach z obu przedmiotów jest życzenie wyrażone w formie pisemnego oświadczenia złożonego przez rodziców (opiekunów prawnych) lub pełnoletniego ucznia. Szkoła nie może domagać się oświadczenia o nieuczęszczaniu na lekcje religii lub etyki, natomiast musi być poinformowana – również w formie pisemnego oświadczenia – o ewentualnym wycofaniu wcześniej złożonego, deklarującego udział w zajęciach z religii i/lub etyki. Nauka religii jest organizowana w ramach planu zajęć szkolnych, więc po wyrażeniu życzenia przez rodziców są to dla ucznia zajęcia obowiązkowe. Wynika to z art. 60 ustawy o systemie oświaty mówiącego o tym, że statut ma określać m.in. organizację szkoły oraz prawa i obowiązki uczniów. Kurator oświaty może uchylić statut szkoły albo niektóre jego postanowienia, jeżeli są sprzeczne z prawem.