Organom prowadzącym szkoły zostały jeszcze dwa tygodnie na obsadzenie wakatów na stanowiskach dyrektorskich. Przy czym powinny one pamiętać, że ewentualny spór wokół odwołania poprzedniego szefa placówki – zarządzenie w tej sprawie zostało unieważnione przez wojewodę, ewentualnie zostało zaskarżona do sądu administracyjnego – uniemożliwia powołanie nowego.
Zgodnie bowiem z obowiązującym orzecznictwem w takim przypadku nie ma podstaw ani do powoływania komisji konkursowej w celu przeprowadzenia konkursu na stanowisko dyrektorskie, ani do jego zatwierdzania, gdyż organ prowadzący szkołę nie może powołać nowej osoby na szefa szkoły, gdyż stanowisko to jest obsadzone (wyrok WSA w Krakowie z 29 maja 2015 r., sygn. akt III SA/Kr 1936/14).
Reklama

Reklama
Wątpliwa podstawa
Co do zasady stanowisko dyrektora szkoły powierza się na 5 lat szkolnych. Tylko w uzasadnionych przypadkach okres ten można skrócić, jednak nie mniej niż do jednego roku szkolnego. Zasada ta wynika z art. 36 a ust. 13 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (dalej u.s.o.). Ma ona zapewnić stabilność zatrudnienia na kierowniczym stanowisku. Katalog przesłanek, które uzasadniają odwołanie dyrektora, określa natomiast art. 38 ust. 1 u.s.o. Jedną z nich jest wystąpienie przypadków szczególnie uzasadnionych.
Organy prowadzące często powołują się na tę przesłankę w zarządzeniach o odwołaniu dyrektora. Dzięki niej mogą go bowiem zwolnić z dnia na dzień, w trakcie roku szkolnego. Okolicznością, która utrudnia im zastosowanie art. 38 ust. 1 pkt 2 u.s.o., jest to, że przepis ten nie definiuje pojęcia „szczególnie uzasadnionego przypadku”, nie określa też katalogu przypadków (stanów) mogących uzasadniać natychmiastowe odwołanie z funkcji dyrektora placówki oświatowej. W orzecznictwie powszechnie się zaś zwraca uwagę, że ze względu na gwarancję stabilności zatrudnienia dyrektora szkoły art. 38 ust. 1 pkt 2 u.s.o. powinien być rozumiany wąsko i stosowany w sposób wyjątkowo rozważny (por. wyrok NSA z 25 listopada 2015 r., sygn. akt I OSK 1942/15).
Tymczasem natychmiastowe pozbawienia funkcji dyrektora najczęściej jest kwestionowane przez samego zainteresowanego, a zdarza się także, że przez organ nadzoru (wojewodę). W rezultacie sprawy trafiają do sądu administracyjnego. I choć ciągną się one często latami, nie upoważnia to organu prowadzącego do przeprowadzenia postępowania konkursowego i wyboru osoby na stanowisko dyrektora. Przykładowo WSA w Bydgoszczy w wyroku z 26 października 2010 r. (sygn. akt II SA/Bd 991/10) stwierdził, że z chwilą wydania rozstrzygnięcia nadzorczego wobec zarządzenia wójta w sprawie odwołania ze stanowiska dyrektora szkoły wstrzymane jest jego wykonanie. Co oznacza, że do chwili upływu terminu do wniesienia skargi do sądu administracyjnego bądź też wydania przez niego orzeczenia oddalającego lub odrzucającego skargę akt ten nie wywołuje skutków prawnych.
Unieważnienie odwołania
Jeśli sąd uchyli zarządzenie o odwołaniu dyrektora szkoły, dokument ten ulega wyeliminowaniu z obrotu prawnego ze skutkami od momentu jego wydania. To oznacza, że dotychczasowy dyrektor nadal pełni swoją funkcję. Co więcej, nawet zawarcie z nim ugody przed sądem pracy nie rozwiązuje problemu. Przekonała się o tym jednostka samorządowa, która przeprowadziła postępowanie konkursowe po wydaniu przez sąd niekorzystnego dla niej wyroku.
Burmistrz przed NSA argumentował, że dotychczasowa szefowa placówki w sądzie pracy zawarła z nim ugodę, w której zrzekła się wszelkich roszczeń. NSA (wyrok z 18 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 3031/15) uznał, że zarządzenie powierzające stanowisko nowo wybranemu dyrektorowi jest niezgodne z prawem.
– Bez wpływu na ocenę pozostaje fakt zawarcia ugody przed sądem pracy, ugoda ta nie wywołała następstw w sferze postępowania administracyjnego – stwierdził skład orzekający.