statystyki

Ręczne sterowanie systemem edukacji: Osobiste interwencje ministra po likwidacji godzin karcianych

autor: Anna Wittenberg14.06.2016, 07:44; Aktualizacja: 14.06.2016, 08:15
Godziny karciane kością niezgody między MEN a nauczycielami.

Godziny karciane kością niezgody między MEN a nauczycielami.źródło: ShutterStock

Minister zapowiada osobiste interwencje, jeśli dyrektorzy będą chcieli dorzucić nauczycielom godzin karcianych. – Mamy sygnały, że po sierpniowej aktualizacji arkuszy organizacyjnych szkoły będą dorzucać nauczycielom dodatkowe zajęcia w miejsce zlikwidowanych godzin karcianych – alarmuje szef oświatowej Solidarności Ryszard Proksa. Związkowcy domagają się uszczegółowienia przepisów.

Minister edukacji uspokaja: – Nie ma podstaw prawnych do tego, aby nauczyciele prowadzili nieodpłatne, dodatkowe zajęcia dydaktyczne, a wszystkie przypadki nadużyć w tym zakresie powinny być zaskarżane do wojewodów. Anna Zalewska zapowiada też osobiste interwencje tam, gdzie dyrektorzy złamią jej zalecenie. To nie pierwszy raz, kiedy minister edukacji interweniuje osobiście tam, gdzie przepisy są niespójne.

Godziny karciane to dwie obowiązkowe lekcje, które każdy nauczyciel musiał poświęcić na pracę z uczniami poza swoim zwykłym czasem pracy przy tablicy. Od lat były kością niezgody między MEN a nauczycielskimi związkami zawodowymi. Ich likwidacja była jedną z pierwszych zapowiedzi minister edukacji w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Faktycznie – w marcu Sejm przyjął regulacje znoszące ten obowiązek. W zamian zostawił jednak miejsce na wolnoamerykankę. – Dyrektor może teraz zlecać dowolne zadania, które zmieszczą się między 18-godzinnym pensum nauczycielskim a 40-godzinnym etatem – ostrzegał Sławomir Broniarz, szef ZNP. A samorządowcy kiwali głowami. „Karcianki” to ponad 20 mln wypracowanych przez nauczycieli godzin rocznie, za które według pomysłu MEN należałoby dodatkowo zapłacić. Żadnych dodatkowych pieniędzy z resortu jednak nie ma. W praktyce w szkołach może się nic nie zmienić – dyrektorzy nadal będą zlecać godziny, ale już nie z ustawowego nakazu, a raczej z braku ustawowego zakazu.


Pozostało 58% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane