Matura 2024 tuż za rogiem, a jak się okazuje, maturalny egzamin spędzał sen z powiek także osobom, które po latach dotarły na szczyty polskiej polityki. W rozmowach z Gazetą Prawną politycy wyznają swe licealne grzeszki oraz maturalne przygody, a dowiedzieć można się między innymi tego, kto i dlaczego nazwał przyszłego prezydenta, Bronisława Komorowskiego „narodowo-katolicką trąbą” i dlaczego Pawłowi Kukizowi zakazano pisania.
Dziś znani są z ekranów telewizorów, podejmują, bądź podejmowali ważne dla nas wszystkich decyzje, ale przed laty też drżeli przed maturalnym dniem, a wielu z polityków miało problem, by znośnie zaliczyć egzamin dojrzałości. Niemałe kłopoty miał z nim przyszły prezydent, Bronisław Komorowski.
Jak byłego prezydenta nazwali „narodowo-katolicką trąbą”
W czasach, gdy Bronisław Komorowski szykował się do matury, zdawać trzeba było trzy obowiązkowe przedmioty: język polski, matematykę oraz przedmiot wybrany. Późniejszy prezydent przyznaje, że choć od zawsze był humanistą, to największe obawy miał właśnie przed egzaminem z języka polskiego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.