Nowelizacja ustawy, a następnie uchwała Sądu Najwyższego nadal nie rozwiązały kwestii wygaśnięcia terminu domagania się przez uczelnie od studentów zaległej opłaty za studia. Przedawnienie roszczeń wyższych szkół o zapłatę wynagrodzenia za studia stanowi istotne zagadnienie z punktu widzenia praktyki sądowej, w której wyłoniło się kilka różnych nurtów orzeczniczych. Nowe brzmienie prawa o szkolnictwie wyższym (Dz.U. z 2012 r., poz. 572, dalej jako p.s.w.), obowiązujące od dnia 1 października 2014 r., jak i same normy intertemporalne ustawy nowelizującej p.s.w. (Dz. U. z 2014 r. poz. 1198) nie rozwiały wątpliwości w tej materii.
Reklama
Istotne wskazówki interpretacyjne znalazły się natomiast w uchwale Sądu Najwyższego z 21 października 2015 r. (III CZP 67/15), której uzasadnienie niedawno opublikowano.
Różne terminy
Do 1 października 2014 r. p.s.w. nie normowało terminu przedawnienia roszczeń wynikających z umowy o odpłatności za studia zawieranej między uczelnią a studentem. W efekcie w orzecznictwie stosowano trzy terminy przedawnienia – dwuletni (wynikający z art. 751 w zw. z art. 750 k.c.), trzyletni oraz dziesięcioletni (oba wynikające z art. 118 k.c.). W praktyce problematyczna była nie tylko ocena charakteru prawnego umowy o warunkach odpłatności za studia (art. 160 ust. 3 p.s.w. w brzmieniu sprzed nowelizacji), ale i charakter samego czesnego. Najmniej korzystne dla uczelni orzeczenia przyjmowały, że umowa o warunkach odpłatności za studia jest umową o świadczenie usług, do której powinny mieć zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego o zleceniu, w tym art. 751 pkt. 1 lub 2 k.c., statuujące dwuletni termin przedawnienia roszczeń. Część sądów stała zaś na stanowisku, że umowa ta nie jest umową o świadczenie usług, ale szczególnym rodzajem umowy nazwanej, uregulowanej samodzielnie w p.s.w., wobec czego stosowano terminy przedawnienia wynikające z art. 118 k.c. Na tym tle zarysowała się dalsza rozbieżność, bowiem niektóre składy stosowały trzyletni termin przedawnienia, a inne termin dziesięcioletni. Za zastosowaniem trzyletniego terminu przemawiał pogląd, że czesne za studia ma charakter świadczenia okresowego, a niekiedy że roszczenie o zapłatę czesnego jest związane z prowadzoną przez uczelnie działalnością gospodarczą. W innych orzeczeniach przyjmowano, że opłaty za studia nie są ani świadczeniami okresowymi, ani związanymi z prowadzeniem działalności gospodarczej, toteż należy stosować dziesięcioletni termin przedawnienia.
Problemy zostały
Zapewne dla rozwiania powyższych wątpliwości uchwalono nowelizację ustawy PSW, która weszła w życie 1 października 2014 r. Akt uchylił dotychczasowy art. 160 ust. 3, a umowa o warunkach odpłatności za studia została uregulowana w nowym art. 160a, który w ust. 7 stanowi, że roszczenia wynikające z umowy przedawniają się z upływem trzech lat. Z kolei nowelizacja stanowi (art. 32) , że do umów w sprawie warunków odpłatności za studia lub usługi edukacyjne, o których mowa w art. 99 ust. 1 p.s.w., zawartych przed dniem wejścia w życie nowych przepisów, stosuje się art. 160a ust. 7.
Wątpliwości i niejednolitość orzecznictwa się przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego, który w uchwale z 21 października 2015 r. (III CZP 67/15) przyjął, że do przedawnienia roszczeń o opłatę za studia określoną w umowie zawartej na podstawie art. 160 ust. 3 ustawy w brzmieniu przed nowelizacją obowiązującą od 1 października 2014 r. zastosowanie znajdzie dziesięcioletni termin przewidziany w art. 118 k.c.
Zdaniem SN, umowa o warunkach odpłatności za studia zawarta na podstawie art. 160 ust. 3 ustawy w brzmieniu sprzed nowelizacji nie jest umową o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c., zaś do roszczeń wynikających z tej umowy zastosowanie znajdzie przepis art. 118 k.c. Co istotne, odnosząc się do charakteru prawnego czesnego za studia, sąd jednoznacznie stwierdził, że ewentualna ratalna zapłata czesnego nie przesądza o okresowym charakterze tego świadczenia, a ponadto, że działalność dydaktyczna uczelni nie jest działalnością gospodarczą.
Rozstrzygnąć wątpliwości
Pomimo istotnych wskazówek zawartych w uzasadnieniu omawianej uchwały SN, wydaje się, że treść art. 32 nowelizacji p.s.w. spowoduje dalsze rozbieżności w orzecznictwie. Wątpliwości budzi bowiem zakres stosowania art. 160a ust. 7 p.s.w., zwłaszcza w odniesieniu do roszczeń o zapłatę wynikających z umów zawartych przed dniem 1 października 2014 r., które to roszczenia stały się wymagalne jeszcze przed wejściem w życie nowelizacji.
Niestety uchwała III PZP 67/15 nie rozstrzyga w sposób jednoznaczny, jak należy interpretować art. 32 nowelizacji p.s.w., zwłaszcza w kontekście zasady nieretroakcji prawa oraz jego wykładni prokonstytucyjnej. Z jednej strony SN stanął na stanowisku, że przed 1 października 2014 r. do umów o warunkach odpłatności za studia należy stosować dziesięcioletni termin przedawnienia, z drugiej zaś podkreślił znaczenie normy intertemporalnej art. 32 nowelizacji p.s.w.
W tym stanie rzeczy kontrowersje budzi faktyczne skrócenie – z dziesięcioletniego (jak wskazał SN) do trzyletniego – terminu przedawnienia roszczeń wynikających z umów o warunkach odpłatności za studia zawartych przed dniem wejścia w życie nowych przepisów. Oznaczać to może, że w niektórych przypadkach termin przedawnienia roszczeń uczelni ulega drastycznemu skróceniu, co z kolei skutkuje uprzywilejowaniem studentów zalegających z opłatami. Można zatem przyjąć, że jednym z efektów wprowadzenia nowelizacji jest nieuzasadnione zróżnicowanie sytuacji stron umowy o warunkach odpłatności za studia, co z kolei rodzi wątpliwości odnośnie do konstytucyjności art. 32 noweli.