Część uczelni wyższych może mieć poważne problemy z finansowaniem. Doraźna poprawa budżetu w postaci sprzedaży nieruchomości przyniosła chwilową poprawę, ale nadwyżki wkrótce się skończą. Ministerstwo chce zmienić system dotowania i stawiać na działania projakościowe.

Jak wynika z informacji Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w 2014 r. uczelnie osiągnęły zysk netto w wysokości 381,0 mln zł. Jest to o 179,7 mln zł (89,3 proc.) więcej niż w 2013 r
Zysk wypracowało w 2014 r. 55 uczelni akademickich oraz 35 uczelni zawodowych, pozostałych 11 uczelni wykazało stratę. Z kolei w 2013 r. zysk wypracowało 45 uczelni akademickich oraz 29 uczelni zawodowych, pozostałych 27 uczelni wykazało stratę.

– Niepokoją sugestie ograniczenia dotacji podstawowej w sytuacji niżu demograficznego i tym samym spadku liczby studentów. To demagogia. Spadek liczby studentów studiów stacjonarnych jest jak dotąd niewielki – tłumaczył prof. Bogdan Gregor, przewodniczący Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich na ostatnim posiedzeniu połączonych podkomisji nauki i szkolnictwa wyższego oraz ekonomiki edukacji i nauki.

Wyniki finansowe uniwersytetów / Media
Reklama

Potwierdzają to dane Ministerstwa. W 2014 r. nastąpił w uczelniach nadzorowanych przez ministra właściwego ds. szkolnictwa wyższego oraz uczelniach prowadzonych przez kościoły i związki wyznaniowe niewielki wzrost liczby studentów nowo przyjętych na I rok studiów stacjonarnych - o 0,8 proc. Uczelnie zanotowały jednak znaczący odpływ studentów studiów niestacjonarnych (a więc płatnych) - o 12 proc. W uczelniach akademickich liczba osób nowo przyjętych na I rok studiów spadła o 6227 osób (1,7 proc.). Na studiach stacjonarnych zanotowano wzrost o 1,3 proc., a na niestacjonarnych - spadek o 11,4 proc. Z kolei na uczelniach zawodowych nastąpił spadek liczby studentów przyjętych na I rok studiów zarówno w trybie stacjonarnym (5,8 proc.), jak i niestacjonarnym ( 19,7 proc.).

Dodatkowo sytuację pogarsza spadająca liczba studentów studiów podyplomowych - od 2009 r. aż o jedną trzecią.

W najtrudniejszej sytuacji finansowej znajdują się uniwersytety. Jak wynika z informacji Uniwersyteckiej Komisji Finansowej Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich ocenę ich kondycji finansowej można podzielić na dwa etapy.Pierwszy to lata 2006-2010, w którym uniwersytety generowały nadwyżkę znacznie powyżej 100 mln rocznie. W 2007 r. wynik finansowy netto wynosił prawie 154,5 mln zł, a rok później - 164 mln. W kolejnych dwóch latach uległ on pewnemu pogorszeniu, ale poziom nadwyżki oscylował wokół 100 mln zł. Jednak od 2011 roku nastąpiło wyraźne pogorszenie sytuacji. W 2011 roku nadwyżka wynosiła już tylko 63,3 mln zł i w porównaniu z rokiem poprzednim spadła o 31,5 proc, a pod kreską znalazło się 6 uniwersytetów. Rok później liczba ta wzrosła do 11, a ich łączna strata wyniosła 58,3 mln zł. Pozostałe uniwersytety wygenerowały nadwyżkę na poziomie 25 mln zł.

Uniwersytety redukowały więc zatrudnienie, zwiększono pensa dydaktyczne, obniżono stawki za nadgodziny ponadwymiarowe, ograniczono do minimum fundusze na nagrody. Część szkół wyższych zaciągnęła kredyty w większości opiewające na 10-20 mln zł. Wiele uniwersytetów zdecydowało się na sprzedaż nieruchomości i to zaważyło na korzystnym wyniku finansowym w ostatnich latach. - Są to jednak działania na krótką metę - ocenia prof. Bogdan Gregor, przewodniczący Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich.

Jak prognozuje prof. Gregor niekorzystna sytuacja finansowa pogłębi się w 2015 i 2016 roku. W 2015 roku na dotację podstawową bez uwzględnienia kwoty na podwyżki wynagrodzeń przeznaczono 9 139,9 mln zł. To nieco mniej niż trok wcześniej. Tylko oięć uniwersytetów otrzymało większą dotację. - Jeśli do tego dodamy coraz mniejsze wpływy z odpłatnych usług edukacyjnych, sytuacja finansowa części uniwersytetów ulegnie pogorszeniu - twierdzi prof. Gregor.

Znajduje to potwierdzenie w zatwierdzonych przez senaty uczelni planach na 2015 r. Zakładają one, że uniwersytety wygenerują nadwyżkę na poziomie 40-45 mln zł, a więc o ok. 65 mln mniej niż w 2014 roku. - Również rok 2016 może nie być dobrym rokiem dla finansów uczelnie. Opinię taką opieram na założeniach budżetu państwa na 2016 r. z których wynika, że środki na szkolnictwo wyższe będą zbliżone do poziomu roku 2015. Przyjęcie takiego budżetu oznaczałoby, że nakłady te w relacji do PKB wyniosą zaledwie ok. 0,69 proc. wobec 0,725 proc. w 201 r. i 0,74 proc. w 2015 roku - czytamy w informacji Uniwersyteckiej Komisji Finansowej Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich.