Minister nadzorujący instytut badawczy powoła jego dyrektora spośród kandydatów przedstawionych przez komisję konkursową. Będzie też mógł nie wybrać nikogo, jeżeli żaden z nich nie gwarantuje prawidłowej realizacji zadań instytutu. Tak zakłada projekt nowelizacji ustawy o instytutach badawczych autorstwa posłów PiS.
Ich zdaniem obowiązujące regulacje uniemożliwiają prowadzenie skutecznego nadzoru nad instytutami badawczymi w przypadku, gdy dyrektor nie sprawuje swojej funkcji w sposób należyty. Podkreślają, że taki stan jest niebezpieczny zwłaszcza w przypadku instytutów wykonujących zadania szczególnie ważne dla państwa.
Zgodnie z nowelizacją minister nie tylko będzie miał prawo wybrać dyrektora spośród kandydatów, lecz także jeżeli nie zdecyduje się na żadnego, będzie mógł wskazać innego pracownika, który będzie pełnił obowiązki na tym stanowisku. Obecnie funkcje p.o. może sprawować tylko zastępca. – Niejednokrotnie jest tak, że przyczyny odwołania dyrektora przez ministra są również aktualne w odniesieniu do jego zastępcy. Wówczas wyznaczenie zastępcy do pełnienia obowiązków dyrektora mogłoby w takim samym stopniu naruszać zasady praworządności, rzetelności i gospodarności – uzasadniają posłowie.
Reklama
W projekcie proponuje się uzupełnienie katalogu przesłanek odwołania dyrektora o nieprawidłowe wykonywanie przez instytut zadań określonych w statucie. – To, że minister chce mieć większy wpływ na instytut, nie budzi zdziwienia. W końcu ma prawo oczekiwać, że podległa mu jednostka będzie wywiązywał się z nakładanych na nią zadań –mówi prof. Danuta Koradecka, dyrektor Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – PIB.
Naukowcy obawiają się jednak, że zmiany będą prowadziły do likwidacji części instytutów. Niektórym zarzuca się, że prezentują niski poziom naukowy, a utrzymują się nie z prowadzenia badań, lecz z wynajmu sal.
– W naszym przypadku nie mamy takich obaw, ale te, które są nadzorowane przez ministra rozwoju, mogą mieć takie lęki, gdyż jest ich wiele. Minister może będzie chciał ocenić, które są mu potrzebne – uważa prof. Koradecka.
To jednak nie koniec zmian, które zaproponuje rząd. Zapowiedział już prace nad nową ustawą o instytutach badawczych.
Etap legislacyjny
Projekt wniesiony do Sejmu