Reforma edukacji według PiS: Piąta klasa podstawówki nie pójdzie do gimnazjum

autor: Anna Wittenberg, Klara Klinger28.10.2015, 07:29; Aktualizacja: 30.10.2015, 11:17

PiS zapowiada, że zlikwiduje szkoły tego stopnia już za dwa lata. Pomysł przetestują roczniki 2004–2009

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (153)

  • fazi(2015-10-29 12:45) Zgłoś naruszenie 00

    aby nie było jeszcze większego bałaganu - ale pewnie nie da się tego uniknąć...

    Odpowiedz
  • Anna(2015-10-29 13:01) Zgłoś naruszenie 00

    Bzdury piszecie! To nie 7-latki uczyły się z książek dla 6-latków, tylko odwrotnie! Wiem to na 100%, bo właśnie moja córka poszła przymusowo jako 6-latka i kupowałam jej te same książki, które miał syn, gdy szedł 3 lata temu jako 7-latek!

    Odpowiedz
  • Anna(2015-10-29 13:07) Zgłoś naruszenie 3017

    Rozumiem obawy nauczycieli o pracę (podczas likwidacji gimnazjów), ale dobro dzieci i przyszłych pokoleń jest tu ważniejsze. Nie można tkwić w "błędzie gimnazjów" tylko dlatego, żeby nauczyciele mieli pracę. Oni sami bowiem twierdzą, że gimnazja były bardzo złym pomysłem, więc mam nadzieję, że Pis zrealizuje tę reformę.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Obywatel(2015-10-29 14:52) Zgłoś naruszenie 00

    Jak czytam komentarze o DOBRU DZIECI to szlag mnie trafia. A czemu nikt nie powie o DOBRU PACJENTA odnośnie służby zdrowia? Pacjent traktowany jest jak numer (PESEL).
    Może warto aby PiS wraz z KUKUZ'15 zlikwidowali Sejm i Senat!

    Odpowiedz
  • Iza(2015-10-29 15:32) Zgłoś naruszenie 00

    Fajna infografika , tylko kompletnie nieczytelna :(

    Odpowiedz
  • ejo(2015-10-29 21:00) Zgłoś naruszenie 00

    Likwidacja gimnazjum spowoduje, że w szkole do której chodzą dzieci np. 7letnie, tymi samymi korytarzami zaczną chodzić kilkunastoletnie, przynajmniej tak będzie w naszej miejscowości, zaczną się kłopoty, oj zaczną... już są plany by dzieci chodziły na dwie zmiany, by zaoszczędzić, będą razem... dobro dziecka? ha, ha dobre sobie.

    Odpowiedz
  • zorientowany(2015-10-29 21:57) Zgłoś naruszenie 11

    PiS nas cofa do czasów komuny. Mamy tu myślenie: Kiedyś był PRL i było lepiej. Dotąd nie podano żadnego merytorycznego argumentu przeciw gimnazjom a teksty typu "niewypał" , "dobro dzieci" to nie argumenty. PYTAM: Na czym polega to dobro? PiS milczy bo nie wie.

    Odpowiedz
  • Hgufbfjdirh(2015-10-29 22:15) Zgłoś naruszenie 30

    Hm... Jeżeli prawdą jest, że n-l zarabia 5 tysięcy na mc, to przy zwolnieniu 40 tysięcy trzeba znaleźć 1,2 miliarda złotych na odprawy. 1,2 MILIARDA. Dalsze koszty społeczne- belfry na zasiłkach lub emigracja rodzin, czy też +40 tys. nowych pracowników na rynku i pretekst do cięcia płac . Kwestia zagospodarowania pustych budynków- chyba niełatwo przerobić szkołę na biurowiec czy schronisko. Kto kupi? Setki milionów na bezpłatny podręczmik do niszczarki z podręcznikiem. Skoro zmiany podstawy w 1-3 + podręczniki kosztowały 300 mln, to dla klas 5-8, przy większej liczbie przedmiotów koszt będzie wynosić miliard. Miliard na liceum i zawodówki. No to już mamy circa 4 miliardy. Do tego koszty psychiczne ponoszone przez dzieci uczące się w ciasnocie podstawówki na trzy zmiany, przeładowane przedszkola, do których będzie gorszy dostęp. Jesteśmy bogatym państwem.

    Odpowiedz
  • Jula(2015-10-29 22:52) Zgłoś naruszenie 10

    Kiedy istniała ośmioklasowa szkoła podstawowa inne uprawnienia mieli nauczyciele, a rodzice świadomość swojej roli w wychowaniu własnych dzieci i swoich obowiązków.
    Obecnie nauczyciel nie ma żadnych praw ani żadnych narzędzi, aby walczyć z głupim bezstresowym wychowaniem dzieci. I niech nie mądrzą się żadne pańcie z MEN czy kuratorium, bo te wszystkie procedury to gorzki śmiech. Rodzice nie są przed nikim rozliczani z tego, że są niewydolni wychowawczo ( może z wyjątkiem skrajnych patologii,ale co z resztą, która dziecka nie bije i nie głodzi,ale nie pójdzie do psychologa, lekarza, nie poświęci czasu na rozmowę, cieszy się, że dziecko jest agresywne i pyskate, bo "sobie w życiu poradzi", ważne, że jego nie biją itd.itp). W bardzo wielu wypadkach przydałyby się instytucje na wzór działających w Norwegii. Dlatego likwidacja gimnazjów niczego nie zmieni. Powrót do ośmiu klas nie zmieni absolutnie niczego, jeżeli nie zmieni się podejścia do wychowania dzieci, a to zaczyna się w domu.

    Odpowiedz
  • wp(2015-10-29 23:23) Zgłoś naruszenie 30

    Roczniki 2004-2009 przetestowały bajzel z sześciolatkami. Teraz przetestują bajzel z gimnazjami. Jeszcze jakieś atrakcje są przewidziane dla tych konkretnych dzieci?

    Odpowiedz
  • Ida(2015-10-29 23:50) Zgłoś naruszenie 10

    Przypominam! Minister Handke do gimnazjum kazał zatrudniać w pierwszej kolejności nauczycieli prosto po studiach, bo jak mówił z młodzieżą powinny pracować osoby nieskażone systemem. To była największa bzdura w tworzeniu gimnazjów! Nauczyciele młodzi, którzy sami niedawno skończyli szkołę, byli olewani przez uczniów, bo: byli za młodzi (to oczywiste), ale też nie mieli wypracowanego systemu własnych metod nauczania. Po drugie - młode, ładne itd. nauczycielki prowadzące lekcje w klasie dorastających chłopaków - co za nieporozumienie. Jak taki wyrostek miał się niby skupić? Najcelniej określiła to w swojej książce Katarzyna Grochola, pisząc o swoim nastoletnim bohaterze, że jest w wieku kiedy można zapłodnić połowę Europy! Czemu tak źle wystartowały gimnazja? Bo było ich za mało, tworzono molochy. Teraz, kiedy dzieci jest mniej, kiedy uczniowie w szkole przestali być anonimowi, kiedy nauczyciele mają szansę, żeby rozliczyć danego delikwenta, kiedy w końcu zestarzeli się i nauczyli się pracować z dorastającą młodzieżą - trzeba to "rozpie***yć". Niech mi ci wszyscy reformatorzy pokażą, jakie są w bibliotekach, księgarniach opracowania dotyczące młodzieży w trudnym wieku. Podkreślam: opracowania nasze, polskie, a nie tłumaczenia z krajów anglosaskich? Jakie? Żadne! Prawie zerowe. I kto tu chce robić reformę? Kolejny niedouczony minister. Dlaczego tak się źle dzieje w polskich szkołach? Bo cały czas każą nam pisać jakieś bezsensowne papiery. Gorzej jak za Stalina. Dajcie ludziom pracować! Pracować z dziećmi, a nie wypełniać kwity! Ani rodziców, ani ich dzieci nie interesują żadne zestawienia, słupki i tym podobne bzdety! Opracujcie taki system, żeby 18-latek, który 5 rok zimuje nie chodził do pierwszej klasy, tylko żeby go ze szkoły wyrzucono, kiedy ma lat 16 i nie rokuje, że będzie się uczył. Jeśli dzieciaki uciekają z lekcji, to niech ich zgarnia policja z ulicy do izby dziecka, która jest w danym mieście, a nie kilkadziesiąt kilometrów dalej. A tak na marginesie: dopiero będzie larum jak 6-latek dostanie wciry od 16-sto czy 18-latka, który będzie mu zabierał przybory, bo właśnie sobie przypomniał, że może wpadnie na jedną lekcję. Takie scenki już przerabiano w 8-klasowych podstawówkach. Ale to było tak dawno. Kto to pamięta...

    Odpowiedz
  • POLKA(2015-10-30 08:56) Zgłoś naruszenie 12

    Jestem za 8 klasowym systemem. Polikwidowali szkoły podstawowe i w tych budynkach porobili gimnazja. A w przeludnionych podstawówkach dzieci uczą się na trzy zmiany do 17.00 i dłużej. Mój wnuczek dopiero w 5 klasie chodzi na 8.00 a tak przez 4 lata wracał po 17.00 i dopiero do lekcji siadał a kończył o 23.00 i to była niby ta dobra zmiana reformy nieudacznika Buzka. W ogóle ten człowiek położył Polskę i pchnął w ruinę. pozostawiając po sobie 5 nieudanych reform i 80 miliardów deficytu , którego do dziś nie można zlikwidować i ten człowiek działa jeszcze w UE nie dziwie się , że UE też się rozlatuje jak tacy politycy - nieudacznicy w niej działają.

    Odpowiedz
  • Sekretarz Gimnazjum(2015-10-30 09:36) Zgłoś naruszenie 20

    Pani Witek: o czym pani mówi WYGASZANIE GIMNAZJÓW A NIE LIKWIDACJA? Jestem sekretarzem gimnazjum. Oprócz nauczycieli pracuje u nas 3 pracown.administracji i 9 obsługi. Likwidacja tzn. brak zatrudnienia dla nas również, czyli ODPRAWY Z TYT.LIKWIDACJI MIEJSCA PRACY. Byliśmy kiedyś Szkołą Podstawową. 15 lat temu oddaliśmy wszystkie stoliczki, krzesełka, materiały edukacyjne najbliższym podstawówkom. Przeorganizowaliśmy cały budynek na potrzeby gimnazjalistów, mamy piękne sale fizyczne i chemiczne z materiałami, a w podstawówkach nie ma takich... To są znowu ogromne koszta reorganizacji. Jest niż demograficzny więc jak mamy 3 podstawówki wokół to nas nie zrobią ponownie podstawówką tylko idziemy na bruk. Przebudowa znowu na sale dla maluchów, toalety jakie to są pieniądze i znowu czas pracy ... mój syn chodzi do pierwszej klasy szkoły podstawowej : klasy straszne, meble pamiętające czasy komuny, wykładziny to samo bo wszystko musi mieć atesty a na to samorządów nie stać, moje gimnazjum jest przepiękne na zewnątrz i od środka i co do LIKWIDACJI??? Ma Pani na nasze odprawy??? (http://www.tvn24.pl)

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Jadwiga(2015-10-31 11:51) Zgłoś naruszenie 20

    Pracuję w gimnazjum od jego powstania-to specyficzna grupa młodzieży ale z odpowiednim podejściem można wiele dobrego zdziałać.Nagłośnione przez media przypadki przemocy w gimnazjach zrobiły tego typu szkoło złą renomę a prawda jest taka,że 99% uczniów to naprawdę wspaniałe dzieciaki.
    Niech może PiS spyta nauczycieli i uczniów-czyli bezpośrednio zainteresowanych-czy są za likwidacją gimnazjów.
    Dlaczego takie decyzje ma podejmować ktoś , kto w murach gimnazjum nie spędził ani tygodnia?Nie jest pedagogiem a wszelkie opinie o pracy i nauce w gimnazjum są mu znane z telewizji, plotek i sporadycznych raportów??

    Odpowiedz
  • Ciekawski(2015-11-02 14:23) Zgłoś naruszenie 21

    Zakladajac, ze zmiany wejda w zycie zgodnie z planem, to w 2019 roku w szkolach srednich spotka sie mlodziez:
    - po III klasie gimnazjum, ktora powinna konczyc 3 letnia szkole srednia
    oraz
    - po VIII klasie szkoly podstawowej, ktora powinna konczyc 4 letnia szkole srednia
    Czy te dwa roczniki beda sie uczyc rownolegle, na podstawie dwoch roznych podstaw programowych? Czy zostana polaczone i beda szly wg. nowej podstawy programowej, przez co mlodziez po gimnazjum, bedzie miala rok powtorki i rok dluzszy okres ksztalcenia sie? Jaki jest pomysl na te dwa roczniki?

    Odpowiedz
  • Where(2015-11-02 16:49) Zgłoś naruszenie 22

    Plan zmian w edukacji jest OK!
    Tak było!
    Gimnazja to twór nie na te czasy!One ogłupiały młodzież!Z młodzieży robiono dorosłych a to przecież jeszcze dzieci!
    Brawo,Gliński!
    Pracowałem 40 lat w zawodowych i w średnich szkołach rolniczych ucząc języka polskiego a niekiedy też historii.
    Za mało godzin z historii Polski i świata!W każdej szkole musi być etat dla nauczyciela historii czyli trzeba zwiększyć liczbę godzi do 18 w tygodniu i ewentualnie ten etat uzupełnić nauką języka polskiego ,języka obcego a nawet religii.
    Były minister oświaty p.Samsonowicz z UW tak mniej więcej widział nauczanie . .Wtedy nauczanie w szkołach było ekstra!

    Odpowiedz
  • Marzena(2015-11-02 17:38) Zgłoś naruszenie 31

    W gimnazjum powinno się wprowadzić konieczne zmiany, a nie wygaszać czy likwidować. W tej chwili nie ma w nich takich dużych problemów jak kiedyś. Skąd pieniądze na te zmiany? Przecież dopiero, co wprowadzono bezpłatne podręczniki. Uważam, że pieniądze, które mają zostać przeznaczone na kolejną reformę oświaty można wydać na pilniejsze potrzeby. Taka zmiana nie jest pożądana. Co za różnica czy trzynastolatek będzie w pierwszej klasie gimnazjum czy 7 klasie? Będzie nadal tym samym młodym człowiekiem. Zmiany powinno się wprowadzić w szkole średniej, w której trzeba zwiększyć liczbę godzin historii. Na ten temat powinni się wypowiadać fachowcy, a nie politycy nie znający realiów szkolnych.

    Odpowiedz
  • belfer(2015-11-03 07:21) Zgłoś naruszenie 11

    Znow pieniedzy braknie na pomoce ale co tam nauczyciele za swoja kase to zrobia - przecwiczone a lud kupi. Moze jeszcze zlikwidujmy powiaty - to sie takze nie sprawdzilo.

    Odpowiedz
  • ulla(2015-11-03 11:30) Zgłoś naruszenie 21

    Nie rozumiem, dlaczego system 4+4+4 musi się wiązać z likwidacją Gimnazjów? Dlaczego nie można ich utrzymać, wydłużając wczas nauki. Ja postulujędalej idące zmiany, opdpowiadające na oczekiwania rodziców: system 3+5+4 - 3 lata podstawówki, 5 gimnazjum i 4 liceum. Oraz połączenie przedszkola z klasami 1 - 3.
    Dla rodziców, największym problemem jest opieka nad dziećmi w pierwszych klasach podstawówki, pracując, muszą korzystać z pomocy bać lub opiekunek, albo zatłoczonej świetlicy, której rola często sprowadza się do przechowalni. Zawsze, czy były gimnazja czy nie, pierwszy etap nauczania kończył się na 3 klasie szkoły podstawowej. Do tego stopnia, że zarówno w 8 letniej podstawówce, jak i w 6 letniej, były wydzielone osobne skrzydła dla klas 1 - 3. Dlaczego żaden polityk nie weźmie pod uwagę tego naturalnego podziału!! Dlaczego nikt nie mówi o połączeniu przedszkola z klasami 1-3? Maluchy nie mieszałyby się z młodzieżą, ze wszystkimi tego konsekwencjami, miałyby opiekę dostosowaną do ich potrzeb i oczekiwań rodziców. Rozwiązałoby to problem posyłania 6 latków do szkół, one już by tam były i w naturalny sposób zaczynałyby 1 kalsę wtedy, kiedy byłyby na to gotowe, gdyż nie wiązałoby się to z dramatycznymi zmianami w ich życiu, a byłby zaopiekowane przez placówkę oświatową tak jak dzieci w tym wieku być powinny. Koplejny etap edukacji powinien się zacząć w klasie 4 i trwać 5 lat, obejmując najtrudniejszy okres w życiu młodego człowieka, zanim się zacznie - 10-11lat, a nie kiedy już trwa - 12-13 lat. Kolejnym etapem powinny być 4 letnie licea - jeżeli młodzież ma się czegoś w liceum nauczyć, 3 lata to za mało, biorąc pod uwagę, że klasa maturalna polega obecnie na przygotowaniu do matury, a nie przekazywaniu wiedzy ogólnej ze wszystkich przedmiotów. Studenci pierwszych lat studiów realizują program dawnych liceów - nieporozumieenie, potem narzekamy na poziom absolwentów!

    Odpowiedz
  • Matka(2015-11-04 06:38) Zgłoś naruszenie 22

    Jestesmy bardzo bogatym krajem jesli nas stac co kilka lat robic takie reformy. Pieniadze zamiast isc na lepsze wyposazenie szkol, znow utona w jakims bagnie. Robi sie kolejna zmiane podstawy programowej, co znow wiaze sie ze zmiana podrecznikow( troje moich dzieci, kazde ma inne ksiazki). Tyle halo sie robili wokol tego zeby maluchy 1-3 nie mialy stycznosci ze starsza mlodzieza 4-6 a po reformie beda mieli za kolegow uczniow 4-8. Co z przepelnieniem szkol? System dwuzmianowy juz jest w wielu podstawowkach, potem bedzie system wielozmianowy. Po poprzedniej reformie wiele szkol zlikwidowano jak bedzie wygladal powrod do tego czego juz nie ma? Cyrk!!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane