Tak. Dyrektor jest pracodawcą wobec nauczycieli, a także pracowników administracyjnych. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby polecił pedagogom przyjście w sobotę do pracy. Musi się jednak liczyć z określonymi konsekwencjami takiego działania. Zgodnie z przepisami za zajęcia dydaktyczne, wychowawcze lub opiekuńcze, wykonywane w dniu wolnym od pracy, nauczyciel otrzymuje inny dzień wolny. Co więcej, w szczególnie uzasadnionych przypadkach zamiast dnia wolnego nauczyciel może otrzymać odrębne wynagrodzenie. Ponadto za pracę w święto przypadające poza dwoma dniami w tygodniu wolnymi od pracy nauczyciel otrzymuje inny dzień wolny od pracy. W szczególnie uzasadnionych przypadkach zamiast dnia wolnego nauczyciel otrzymuje wynagrodzenie ze 100 proc. dodatkiem. Angażując więc pedagoga do pracy w sobotę lub w niedzielę, trzeba się liczyć z tym, że w innym dniu tygodnia trzeba będzie mu zapewnić czas wolny. Może to być utrudnione, jeśli w każdym z nich nauczyciel ma zajęcia z uczniami. Taki dzień można jednak zaproponować np. w okresie przedświątecznym, w którym uczniowie mają wolne, a nauczyciel co do zasady powinien stawiać się do pracy.

Dyrektorzy muszą mieć jednak na względzie, że nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć obowiązuje pięciodniowy tydzień pracy. Z kolei nauczycielom dokształcającym się, wykonującym inne ważne społecznie zadania lub – jeżeli to wynika z organizacji pracy w szkole – dyrektor może ustalić czterodniowy tydzień pracy. Nauczyciele co do zasady powinni pracować do 40 godzin tygodniowo. W praktyce mogą po zajęciach udać się do domu. Głównie rozliczani są z prowadzonych zajęć, czyli tzw. tygodniowego pensum (18 godzin w szkole i 25 godzin w przedszkolu).

Podstawa prawna

Art. 42c ustawy z 26 stycznia 1982 r. Karta nauczyciela (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 191 ze zm.).