Walka z otyłością wygania sprzedawców ze szkół. Dzieci batonik kupią w automacie

autor: Klara Klinger, Patrycja Otto23.06.2015, 07:50; Aktualizacja: 23.06.2015, 08:04
Trzeba zmieniać nawyki żywieniowe dzieci i ich rodziców

Trzeba zmieniać nawyki żywieniowe dzieci i ich rodzicówźródło: ShutterStock

Suszone owoce i woda, a nie cola i chipsy. Sklepikarze mówią, że się nie opłaca. Zamiast nich wchodzą maszyny.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • ser(2015-08-18 15:20) Zgłoś naruszenie 00

    Śmiech na sali. Większość tych dzieci z moich obserwacji nie korzysta ze sklepików. Oni przychodzą tacy z domu. Ciągle im coś dolega a mamusie piszą zwolnienia by nie ćwiczyły na zwolnieniu, jak ćwiczą to tak ospale byle tylko odwalić. A Pani minister nauczyła się w PiS tych zakazów. Niech sobie zakaże głupich pomysłów. Dzieci trzeba zachęcić do aktywnych form, takich co lubią a lubią grać w piłkę. Dla nich jednak nie ma kasy. Zdolniejsi łapią się w klubach, dzieci z nadwaga i brakiem kasy rodziców jedzą czypsy i grają na komputerze.

    Odpowiedz
  • Asia(2015-06-23 22:13) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem wlascicielem bufetu w szkole i juz dawno wprowadziłem zdrowe nawyki zywieniowe,bulki wieloziarniste,sałatki,świeże soki ale moje starania są marne ponieważ obok szkoły jest McDonald i uczniowie i tak wybierają fas-food.Dopóki ministerstwo nie zrozumie i nie wprowadzi świadomości o żywieniu do szkół to ustawa nie.ma sensu.Jesli nie kupią w szkole to kupią w McDonald.

    Odpowiedz
  • aetherzsgfd(2015-06-23 18:38) Zgłoś naruszenie 00

    Spoko, rodzice i dziadkowie dadzą siatę słodyczy, a na uwagi wychowawcy będą się wydzierać, że im się wolności broni i z płaczem biegać po gazetach i kuratoriach...

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2015-06-23 14:45) Zgłoś naruszenie 00

    Wystarczy produkować zdrowe batoniki - i inne produkty - i nikogo nie wyganiać .
    Tyle , że byłaby to konkurencja dla koncernów , a na to , rządowe mendy , nigdy nie zezwolą .
    Jeśli się nie mylę .

    Odpowiedz
  • iwonka(2015-06-23 11:19) Zgłoś naruszenie 00

    Komedia. Najpierw zamykają szkolne stołówki, a potem dziwią się, że dzieciaki pasa się na fast foodach.

    Odpowiedz
  • Jajo.(2015-06-23 11:08) Zgłoś naruszenie 00

    Dzieci trzeba wygnać na dwór z przed komputerów i gier , więcej ruchu jeszcze nikomu nie zaszkodziło i nie pomogą żadne zakazy i nakazy , bo dzieci słoność i tak znajdą w sklepie obok szkoły ,czy tuż za rogiem i żadna dieta cud nie pomoże jak dzieci nie zaczną się ruszać ,a tak to w szkole siedzą w ławkach , przychodzą do domu to pierwsza rzecz komputer i gra . I znowu siedzą przed komputerem , ruch i jeszcze raz ruch , więcej wuefu w szkole.!!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane