statystyki

Praca dyplomowa wielokrotnego użytku: Co dziesiąta może być plagiatem

autor: Urszula Mirowska-Łoskot21.04.2015, 07:40; Aktualizacja: 21.04.2015, 09:32

Co dziesiąta praca oddawana do obrony może być plagiatem. Tak wynika z szacunków, które przywołuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW). Wczoraj w Warszawie odbyła się konferencja na temat „Dobrych praktyk ochrony praw autorskich na uczelniach”. Została zorganizowana przez Plagiat.pl oraz Fundację Fresnela.

– Z szacunków wynika, że ok. 10–15 proc. prac, które już zostały obronione, może być przedkładanych ponownie przez innych studentów, na kolejnych uczelniach – stwierdza Andrzej Kurkiewicz, zastępca dyrektora departamentu innowacji i rozwoju w MNiSW.

Aby pomóc uczelniom w wykrywaniu plagiatów, resort nauki pracuje nad wdrożeniem przepisów nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. poz. 572 ze zm.). Zobowiązuje ona szkoły wyższe do sprawdzania każdej pracy w systemie antyplagiatowym.

– W ministerstwie działa specjalny zespół, który składa się m.in. z przedstawicieli firm antyplagiatowych. Jego celem jest wypracowanie najlepszych rozwiązań, m.in. tych, które dotyczą przetwarzania prac – informuje Andrzej Kurkiewicz.

Przedstawiciele uczelni obawiają się bowiem, że ustawa zobowiązuje je do sprawdzania prac w tych systemach, ale nie daje jednocześnie praw autorskich do nich. Co może oznaczać, że nie uzyskując zgody studenta, będą działały niezgodnie z prawem.


Pozostało jeszcze 52% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane