statystyki

Stypendia szkolne przede wszystkim w formie rzeczowej

07.01.2015, 07:37; Aktualizacja: 08.08.2016, 14:09
Gminy otrzymują z budżetu państwa dotacje na dofinansowanie pomocy socjalnej dla uczniów.

Gminy otrzymują z budżetu państwa dotacje na dofinansowanie pomocy socjalnej dla uczniów.źródło: ShutterStock

W naszej gminie część rodzin objętych pomocą społeczną ma dzieci w wieku szkolnym. Czy zamiast dawać im stypendia pieniężne można kupić podręczniki lub przybory szkolne?

Tak. Tym bardziej że pozwala to gminie sprawować należytą kontrolę nad ostatecznym wykorzystaniem udzielonego wsparcia. Mamy wówczas pewność, że środki zostały wydane na faktyczne potrzeby edukacyjne, a nie np. na zakupy konsumpcyjne.


Pozostało jeszcze 49% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Anna(2015-01-08 00:01) Zgłoś naruszenie 00

    Witam
    A o jakich kwotach mówimy? Wysokość stypendium kształtuje się w granicach od 84,80 zł. do 212,00 zł. miesięcznie. Uzależniona jest od kryterium dochodowego. Rząd wyliczył, że polskiej rodzinie wystarczy 574 zł na osobę w rodzinie, aby mogła „godnie”(!) żyć. I to jest najlepszą kwintesencją tzw. „polityki prorodzinnej” rządu polskiego. Do dochodu wliczane jest wszystko, a więc również np. zasiłek rodzinny, dodatek mieszkaniowy, zasiłek z tytułu rozpoczęcia roku szkolnego, ubezpieczenie z urzędu pracy, itd. Jeżeli wszystko to podliczymy okaże się, że z owych stypendiów mogą skorzystać tak bardzo biedni ludzie, że aż wstyd, aby w XXI wieku, w tym kraju, polskie rodziny żyły w takiej nędzy i starały się o tak żenująco małe pieniądze! Tzw. „polityka prorodzinna” w Polsce nie istnieje od lat, a to co jest, to głodowe kwoty zasiłków i ulg! Od lat rządowi polskiemu przyświeca takie hasło: „Co by tu zrobić, aby nie dać!”; „Co by tu zrobić, aby oszukać naród szumnymi hasłami, o tym, jak wiele oferujemy” a de facto oferujemy „lipę”! Każda polska kobieta w tzw. „wieku rozrodczym” powinna się zastanowić, czy będzie ją zwyczajnie stać na dziecko. Dopóki ma dobrą pracę i męża, który łoży na utrzymanie dziecka/dzieci, może spokojnie żyć. Ale w życiu różnie bywa. Jeżeli straci pracę, mąż odejdzie i nie będzie płacił alimentów, kobieta zostaje z dzieckiem/dziećmi praktycznie bez środków do życia. Mogłaby w tym kraju umrzeć z głodu razem ze swymi dziećmi i nikogo to nie obchodzi. Kobiety polskie nie powinny rodzić dzieci, ponieważ nie mają żadnych gwarancji, żadnych zabezpieczeń i żadnej pewności na przyszłość. Na co można wydać 90 zł, 100 zł stypendium szkolnego? Np. na internet, bo już na miesięczny bilet dla dziecka nie starczy i trzeba dołożyć z własnej kieszeni! Nie dość, że mówimy o głodowych kwotach, to jeszcze zastanawiamy się, czy są prawidłowo wydawane? A co w życiu można osiągnąć czy zdobyć dla szkolnego dziecka za taką kwotę? Oczywiście o 212 zł, czyli kwocie maksymalnej stypendium nawet nie wspominam, ponieważ należy się dzieciom, które praktycznie głodują w tym kraju nad Wisłą. Ja proponuję, aby każdy rządzący w tym kraju dostał do kieszeni kwotę 574 zł i przeżył za nią cały miesiąc, tylko i wyłącznie za nią! Ten standard życia rodzi patologię, ponieważ bieda popycha ludzi do patologicznych zachowań i wyborów: „Czy kupić jedzenie, czy zapłacić rachunki”. Kiedy w rodzinie jest nędza, to nawet zakup lekarstw jest problemem. A dzieci chorują i potrzebują godziwego życia, ponieważ głodne dzieci nie myślą o nauce, lecz o „chlebie”!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane