Minister nauki będzie mógł unieważniać decyzje uczelni, które dotyczą np. odwołania władz. Do tej pory twierdził, że nie ma takich kompetencji nawet wówczas, gdy podjęta uchwała była niezgodna z prawem.
Nie tylko te uchwały, które szkoła wyższa przekazuje do ministra, mogą być przez niego badane pod kątem zgodności z prawem, ale także inne. Tak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
– To przełomowy wyrok, ponieważ zmienia linię orzecznictwa – uważa Piotr Brzozowski, radca prawny w Kancelarii Prawa Civitas et Ius.