Reklama
Na problem zwróciła uwagę Barbara Nowacka, posłanka KO. – Wskutek pandemii uczniowie z rocznika maturalnego 2023, którzy dziś są w trzeciej klasie, kończą materiał z drugiej klasy. Więcej czasu spędzili na nauce zdalnej niż na zajęciach stacjonarnych. Tymczasem efektywność nauczania z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość jest znacząco niższa niż prowadzonego w sposób tradycyjny – wskazuje.
Podkreśla, że nakładają się na to problemy psychiczne młodych ludzi. – Bez wątpienia będą one rzutowały na jakość dalszej nauki, nawet jeśli będzie odbywać się ona w formie stacjonarnej – uważa Nowacka.
Według niej nadrobienie zaległości w realizacji podstawy programowej graniczy z niemożliwością. – Wynik egzaminu maturalnego stanowi podstawowe kryterium w trakcie rekrutacji na studia, a wyniki nowej matury w opisanych wyżej okolicznościach z pewnością okażą się znacząco słabsze – uzupełnia posłanka.
MEiN w odpowiedzi wskazało, że już obecnie prowadzone są prace dotyczące zmiany ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1915 ze zm.). Przewiduje się wprowadzenie zmiany dotyczącej egzaminu maturalnego w formule z 2023 r. Ma ona polegać na przesunięciu obowiązku zdawania przedmiotu dodatkowego z 30-proc. progiem zdawalności, począwszy od roku szkolnego 2024/2025. Ponadto w latach szkolnych 2022/2023 i 2023/2024 egzamin maturalny będzie przeprowadzany na podstawie wymagań egzaminacyjnych, a nie tych określonych w podstawie programowej kształcenia ogólnego. Projektowana zmiana ustawy wejdzie w życie 1 sierpnia 2022 r.
– Wszystkie działania dotyczące organizacji egzaminów są podejmowane stosownie do rozwoju sytuacji epidemicznej i rekomendacji organów państwa odpowiedzialnych za bezpieczeństwo zdrowotne obywateli. Przed egzaminami w latach 2023–2025 ministerstwo oceni, czy – ze względu na realizację przez uczniów części kształcenia w formie zdalnej i w zależności od okresu realizacji kształcenia w tej formie – konieczne jest dokonywanie korekt dotyczących zakresu tego egzaminu, i poinformuje o tym ze stosownym wyprzedzeniem – wskazuje Tomasz Rzymkowski, sekretarz stanu w MEiN. ©℗