Coraz mniej osób otrzymuje pomoc finansową na studiach. W roku akademickim 2020/2021 stypendia uzyskało zaledwie 180,4 tys. studentów. Rok wcześniej prawie 20 tys. osób więcej uprawnionych było do świadczeń. To kolejny z rzędu rok spadkowy. Tak wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego zwartych w raporcie „Szkolnictwo wyższe i jego finanse 2020”.
Drastyczne cięcia
Najszybciej spada liczba osób uprawnionych do pomocy socjalnej. Zaledwie w ciągu ostatnich pięciu lat liczba studentów pobierających stypendia dla najuboższych stopniała o ponad 96 tys. (patrz infografika). Wszystko przez zamrożenie kryterium dochodowego uprawniającego do świadczeń socjalnych. Górny próg nie zmienił się od kilku lat i przez najbliższe lata również ma pozostać w niezmienionym kształcie. Jeżeli więc wysokość dochodu na osobę w rodzinie studenta przekracza 1051,7 zł (netto), nie ma szans na świadczenie.
Rośnie z kolei liczba osób pobierających stypendia rektora dla najlepszych studentów, jednak nieznacznie. W ciągu roku wzrosła z 93 tys. do 94 tys. osób. Ogromny skok widać natomiast w liczbie przyznanych zapomóg (to świadczenia przyznawane z uwagi na trudną sytuację studenta, np. w przypadku utraty pracy, śmierci rodzica czy kradzieży). W ostatnim roku wypłacono ich 27 tys. i jest to aż trzykrotny wzrost. Wynika on z faktu, że w czasie pandemii rząd zdjął limit zapomóg, które może otrzymać student w ciągu roku akademickiego.
Czekając na projekt
Eksperci są zgodni - system przyznawania pomocy materialnej na studiach wymaga reformy. Jak pisaliśmy (w DGP nr 28/2021 „Coraz bliżej reformy stypendiów dla studentów”), nad zmianami pracuje specjalnie powołany zespół pod patronatem Ministerstwa Edukacji i Nauki.
- Projekt nowelizacji ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce wraz z uzasadnieniem oraz oceną skutków regulacji będzie gotowy na początku przyszłego roku. Na razie trwają jeszcze konsultacje oraz uzgodnienia m.in. z Ministerstwem Rodziny i Polityki Społecznej. Ostateczny dokument prześlemy do MEiN najpóźniej do 31 marca 2022 r. To, czy reforma systemu przyznawania pomocy materialnej dla studentów zostanie wprowadzona w zaproponowanym przez nas kształcie, czy jednak w innym, będzie zależało do decyzji MEiN - mówi dr Marcin Kędzierski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, członek zespołu pracującego nad zmianami.
Środowisko akademickie ma podzielone zdanie na temat prezentowanych propozycji. - Muszę przyznać, że podczas konsultacji założeń do proponowanej reformy środowisko nie było jednomyślne. Przychylnie do zmian odniosła się m.in. Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego, natomiast krytyczne uwagi mieli zarówno Parlament Studentów RP, jak i pracownicy administracyjni uczelni, którzy zajmują się przyznawaniem pomocy na studiach - wyjaśnia dr Kędzierski.
Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe
Najwięcej kontrowersji budzi pomysł stworzenia centralnego systemu przyznawania pomocy na studiach i przeniesienia stypendiów socjalnych do ośrodków pomocy społecznej. Obecnie każda uczelnia przydziela sama te świadczenia, wedle własnych zasad (choć w oparciu o ustawowe przepisy). Skutkuje to tym, że studenci w takiej samej sytuacji finansowej tylko z uwagi na fakt, że kształcą się w innych szkołach wyższych, otrzymują różne wsparcie. - Proponowane przez nas rozwiązanie wprowadza takie same zasady przyznawania pomocy na studiach, czyli obowiązywałby jeden, górny próg dochodowy, byłby on powiązany z minimum socjalnym dla jednoosobowego gospodarstwa domowego (wynosił obecnie ok. 1,3 tys. zł). Wysokość świadczeń zostałaby podniesiona i ujednolicona. Zależy nam bowiem na tym, aby więcej osób miało prawo do pobierania stypendiów socjalnych na studiach i by były one wyższe niż dziś. Dlatego w projekcie zaproponujemy, aby była na nie kierowana większa pula pieniędzy. Docelowo będzie to 80-85 proc. łącznej kwoty na pomoc materialną dla studentów - mówi dr Marcin Kędzierski.
PSRP postuluje jednak, aby to nadal uczelnie były odpowiedzialne za rozdzielanie studenckich świadczeń. Ma też swoje pomysły na zmiany w systemie. Domaga się np., aby próg uprawniający do świadczeń socjalnych został powiązany z płacą minimalną i wskaźnikiem inflacji (patrz opinia). ©℗

opinia

Próg dochodu musi wzrosnąć
Materiały prasowe
Dostrzegamy spadek liczby studentów, którym przyznawane są stypendia socjalne. Wynika to przede wszystkim z niezmiennego od lat maksymalnego progu uprawniającego do pobierania tego właśnie świadczenia. Wynosi on 1051,70 zł, co nie jest trudne do osiągnięcia, biorąc pod uwagę chociażby ciągle podnoszoną płacę minimalną. Jeśli próg nie zostanie zwiększony, liczba studentów pobierających to świadczenie wciąż będzie spadać.
PSRP proponuje jego podniesienie i powiązanie z pensją minimalną oraz wskaźnikiem inflacji. Powinniśmy zapewnić studentom sprawiedliwy, ale także elastyczny przelicznik, dzięki któremu otrzymają oni wsparcie adekwatne do ich sytuacji materialnej. W obecnym kształcie jest ono niewystarczające. Kolejnym aspektem, na który warto zwrócić uwagę, jest ogromna dysproporcja w wysokości przyznawanego stypendium a kosztami życia, które ponosi student w danym mieście. W małych i średnich miastach są one niższe, a zdecydowanie większe w dużych miastach, często wojewódzkich. Brak dostosowania przez uczelnie wysokości stypendium socjalnego do realiów życia przyczynia się także do tego, że studenci z tego wsparcia nie korzystają. ©℗