statystyki

Po liceum łatwiej o pracę niż po studiach

autor: Janusz K. Kowalski07.08.2014, 19:00
JAKIE WYKSZTAŁCENIE MAJĄ POLSCY BEZROBOTNI

JAKIE WYKSZTAŁCENIE MAJĄ POLSCY BEZROBOTNIźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Liczba bezrobotnych, którzy ukończyli ogólniak, zmniejszyła się o 12,3 proc.

W końcu czerwca liczba zarejestrowanych bezrobotnych była o 9,3 proc. (o 197 tys.) niższa niż przed rokiem – wynika z danych GUS. W tym czasie grupa osób bez zajęcia z wykształceniem gimnazjalnym i niższym skurczyła się o 8,2 proc. (o 44 tys.), a osób po studiach o 9,2 proc. (o 20,4 tys.). Natomiast liczba bezrobotnych, którzy ukończyli szkoły zasadnicze zawodowe oraz policealne i średnie zawodowe, zmniejszyła się o 11–11,5 proc. (odpowiednio o 58,6 tys. i 48 tys.). Najbardziej zyskali absolwenci ogólniaków. Ich liczba wśród bezrobotnych zmalała o 12,3 proc. (o 25,5 tys.).

– Mały spadek liczby bezrobotnych bez kwalifikacji nie dziwi, bo zapotrzebowanie na pracę takich osób jest raczej śladowe. Tak jest i tak będzie bez względu na koniunkturę gospodarczą – uważa prof. Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego. Stąd też w rejestrach bezrobotnych jest ich aż ponad 534 tys., a pracę (łącznie z szarą strefą) ma tylko ponad 560 tys. Inaczej jest w przypadku osób z wyższym wykształceniem. – Początki ożywienia gospodarczego czy sezonowa zmiana koniunktury nigdy nie zmieniały wyraźnie sytuacji osób z wyższym wykształceniem na rynku pracy – twierdzi prof. Urszula Sztanderska z Uniwersytetu Warszawskiego. Dodaje, że dopiero w dłuższej perspektywie w okresach boomu gospodarczego absolwenci wyższych uczelni stosunkowo łatwo zdobywają pracę. Bo wtedy firmy chętnie inwestują i rośnie ich zapotrzebowanie na specjalistyczną kadrę.

Tymczasem już od 15 lat zwiększa się wśród bezrobotnych grupa osób po studiach – z 2,1 proc. w 2000 r. do 11,6 proc. w połowie tego roku. Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że po części to efekt szybkiego rozwoju edukacji. Dzięki niej zdecydowanie zwiększyła się na rynku pracy liczba osób z wyższym wykształceniem. Bo według badań aktywności ekonomicznej ludności już 32 proc. osób pracujących ma dyplom wyższej uczelni. To aż o ponad 14 pkt proc. więcej niż przed dziesięcioma laty. Wobec tego więcej jest ich także wśród osób bez zajęcia, bo gdy bezrobocie rośnie, to przybywa również bezrobotnych z dyplomami wyższych uczelni. A na spadek ich liczby trzeba dłużej czekać niż w przypadku pracowników o niższym wykształceniu. Między innymi dlatego wśród bezrobotnych po studiach najszybciej rośnie liczba takich, którzy szukają pracy ponad rok. W połowie tego roku było ich ponad 78 tys. – aż 2,5-krotnie więcej niż w 2008 r. – To także efekt tego, że kończą pseudouczelnie, które prawie niczego nie uczą. Ich absolwenci nie umieją nawet wykonywać pracy w ściśle określonym terminie, bo nie przeszli odpowiedniego treningu na uczelni – wyjaśnia prof. Sztanderska. Trzeba też pamiętać o tym, że nie wszyscy bezrobotni z wyższym wykształceniem rejestrują się w urzędach pracy. Jedni dlatego, że ambicja im na to nie pozwala, inni dlatego, że nie wierzą, że przy pomocy pośredniaków znajdą zatrudnienie. O tym, że tak jest, wynika z danych statystycznych – według badań aktywności ekonomicznej obejmujących także szarą strefę w pierwszym kwartale było 286 tys. bezrobotnych z dyplomem uczelni, a w urzędach pracy zarejestrowano ich 254 tys.


Pozostało 67% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • eeeee(2014-08-08 03:11) Zgłoś naruszenie 00

    po prostu nie chce sie tej propagandy czytac! Czy Autor zna stopniowanie niereguralne
    klamstwo-krzywoprzysiestwo-statystyka?

    Odpowiedz
  • aaaa(2014-08-09 10:16) Zgłoś naruszenie 00

    dobrze by było gdyby tak było,
    że po szkole średniej pracodawcy chętnie zatrudniają /nie wykorzystują/ młodych ludzi, po to aby się w przyszłości decydowali się na założenie rodziny lub zdobywaniu wiedzy teoretycznej w kierunku w którym już pracują i mają doświadczenie.

    Odpowiedz
  • aaaa(2014-08-09 10:48) Zgłoś naruszenie 00

    20 lat temu po liceum nie można było znaleźć pracy, a przecież nie do każdej pracy potrzeba kwalifikacji, ja sama pracuje w nie swoim zawodzie wyuczonym.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane