MEN: zawodówki są już jak najbardziej OK. DGP: powinny być, ale jeszcze aż tak OK nie jest.
Od początku roku szkolnego piszemy o szkolnictwie zawodowym. Jak ważna jest jego skuteczna reforma, by szkoliło dobrze przygotowanych i potrzebnych pracowników.
Po naszym tekście o efektach reformy, która weszła w życie rok temu, polemikę przysłało Ministerstwo Edukacji Narodowej. Rzecznik resortu uważa, że nasza krytyka braku pomocy szkołom jest nieuprawniona. Jak podkreśla resort, „podjął wielki wysiłek organizacyjny i finansowy, aby proces reformy w szkołach przebiegł we w miarę bezkolizyjny sposób”. – Nie widzę żadnej różnicy miedzy tym, co było przed reformą, a teraz – studzi jednak samozadowolenie MEN Szymon Konkol, nauczyciel z piętnastoletnim stażem w nauczaniu cukiernictwa z technikum w Rybniku. Jego zdaniem choć kierunek zmian, czyli upraktycznienie nauki, to dobry pomysł, to poza pomysłem nic więcej nie ma. W podobnym tonie wypowiadają się też inni nauczyciele czy dyrektorzy.