Nasze uczelnie ocenione na tróję. Najsłabsze z nich stracą dofinansowanie i znikną

autor: Klara Klinger, Urszula Mirowska-Łoskot26.09.2013, 08:19; Aktualizacja: 26.09.2013, 08:21
91 mln zł straty wykazały uczelnie publiczne za 2012 r.

91 mln zł straty wykazały uczelnie publiczne za 2012 r.źródło: ShutterStock

Zaledwie 3 proc. szkół wyższych i instytutów badawczych zasłużyło na najwyższą ocenę A+. Większość jest na przeciętnym lub wręcz bardzo kiepskim poziomie. Najsłabsze placówki stracą dofinansowanie i znikną

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • wybitnie zdemotywowana(2013-09-29 21:45) Zgłoś naruszenie 00

    bo wiadomo,ze chciwy plebs,nawet ten lepiej wyksztalcony nie dziala motywujaco na mlodego czlowieka.

    Odpowiedz
  • refleksja w temacie(2013-09-29 21:42) Zgłoś naruszenie 00

    W jednym artykule ktos twiedzi,ze uniwersytety sa nie dla kazdego...ja sie z tym zgadzam,gdyby byly one zamkniete dla naukowcow z nizin spolecznych badz z biedoty to ja mialabym znacznie lepsze wyksztalcenie.

    A tak a propos...gdzie jest kasa z budzetu na edukacje studentow.Przypominam,ze nawet biedna pielegniarka pracujaca od 20 roku zycia za najmniejsza krajowa sfinansuje 3 dzieci studia na poziomie 40-50 tys zl...

    Ja poniekad rozumiem "naukowcow" w Polsce,ktorzy nie umieja byc bogaci i nigdy nie beda bogaci.Inteligencja ich nie idzie w parze z nadmiarem wyksztalcenia i wtedy trzeba zwyczajnie krasc by sie nie wstydzic...

    Dlatego zycie wielu studentow na wysokim poziomie intelektualnym i w dodatku niepotrzebnie placacych za marna polska edukacje moze stac sie ewidentnym koszmarem.To przypomina jakas fale w wojsku...

    Polowa moich wykladowcow powinna mi placic za kontakt na zajeciach ze mna...i ja wcale nie mam na swoj temat wygorowanego mniemania.

    Odpowiedz
  • Andrzej(2013-09-28 18:24) Zgłoś naruszenie 00

    Nauczyciel akademicki zgodnie z ustawą powinien poświęcać 60% swojego czasu pracy na przygotowanie i prowadzenie zajęć ze studentami, 30% na prowadzenie badań a 10% na działalność organizacyjną. Srodki finansowe uczelnia w 90% otrzymuje na kształcenie studentów. Natomiast oceniana jest za właściwie w 100% za działalność naukową, która ma zajmować mniejszość czasu pracy nauczyciela i jest straszliwie niedofinansowana. Czy miarą oceny naukowca ma być ilość napisanych artykułów czy też ranga dokonanych odkryć. Nie przykładajmy miary oceny dziennikarza do naukowca na co coraz częściej zrzymają się uczeni z najbardziej renomowanych ośrodków światowych.

    Odpowiedz
  • cd(2013-09-27 20:37) Zgłoś naruszenie 00

    Dalsze celowe ogłupianie aby z Polaków całkowicie zrobić bezrozumnymi i powolnymi niewolnikami. Czas z ty skończyć, czas przerwać niszczenie Szkół i Uczelni, czas odsunąć szkodników od władzy. Jeżeli Uczelnia, Szkoła nie otrzymają odpowiednich środków na badania i nauczanie to i wyników nie należy sie spodziewać.

    Odpowiedz
  • poinformowany(2013-09-26 22:12) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowni Państwo,

    Ten "artykuł" jest jedną wielka dziennikarską manipulacją (kiedyś to się nazywało "kaczka dziennikarska"). Jedyne fakty, jakie tam się znajdują to fakty odnośnie procentu jednostek A-plus wraz z informacją, od przewodniczącego KEJN, że NIE MOGŁO ICH BYĆ WIĘCEJ z formalnych powodów, bo tak został ustalony próg (to mają być jednostki naprawdę elitarne), że 35% dostanie kategorię A (bez żadnej informacji, że metodologia oceny była w tym roku inna niż cztery lata temu, a więc, że procenty są nieporównywalne). Nie ma żadnej informacji o procencie jednostek w kategorii C (bo to one tylko dostaną negatywną ocenę), jest natomiast informacja od przewodniczącego, że największą kategorią jest kategoria B (a ta na pewno nie zniknie). Jest informacja, że nawet w humanistyce jest coraz więcej publikacji międzynarodowych (więc skąd to larum nad poziomem nauki ???). A już zupełnie nie wiadomo skąd wzięta jest informacja, że najsłabiej wypadły wydziały szkół wyższych. Jest to po prostu wyssane z palca.

    Dziennikarze przebierają nogami, żeby wypuścić jakąś mrożącą krew w żyłach informację o fatalnym stanie polskiej nauki. Ponieważ ich nie mają, więc je wymyślają.

    Odpowiedz
  • poinformowany(2013-09-26 22:07) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowni Państwo,

    Ten "artykuł" jest jedną wielka dziennikarską manipulacją (kiedyś to się nazywało "kaczka dziennikarska). Jedyne fakty, jakie tam się znajdują to fakty odnośnie procentu jednostek A-plus wraz z informacją, od przewodniczącego KEJN, że NIE MOGŁO ICH BYĆ WIĘCEJ z formalnych powodów, bo tak został ustalony próg (to mają być jednostki naprawdę elitarne), że 35% dostanie kategorie A (bez żadnej informacji, że metodologia oceny była w tym roku inna niż cztery lata temu, a więc, że procenty są nieporównywalne). Nie ma żadnej informacji o procencie jednostek w kategorii C bo to one tylko dostaną negatywną ocenę, jest natomiast informacja od przewodniczącego, że największą kategoria jest kategoria B, a ta na pewno nie zniknie. Jest informacja, że nawet w humanistyce jest coraz więcej publikacji międzynarodowych (więc skąd to larum nad poziomem nauki ???). A już zupełnie nie wiadomo skąd wzięta jest informacja, że najsłabiej wypadły wydziały szkół wyższych. Jest po prostu wyssane z palca.

    Dziennikarze przebierają nogami, żeby wypuścić jakąś mrożącą krew w żyłach informację o fatalnym stanie polskiej nauki. Ponieważ ich nie mają, więc je wymyślają.

    Odpowiedz
  • mysz(2013-09-26 12:09) Zgłoś naruszenie 00

    W mojej kamienicy wynajmowały mieszkanie dwie studentki, które ponoć i studiowały i pracowały. Cztery dni w tygodniu od godziny mniej więcej 19 do godziny 5 , 6 rano w towarzystwie około 20 osób panienki balowały. Potem było spanko do mniej więcej 13. Póżniej toaleta i jakieś dwie godziny ciszy nad głową. Rozumiałam, ze to przerwa na obiadzik w barze mlecznym i na zakupy taniego piwka w markecie. O 18 powrót i powtórka z rozrywki. W pozostałe trzy noce z tygodnia panienki balowały i dawały d... poza domem, budząc nas pijackimi rozróbami podczas powrotów , a to o 3 a to o 4 nad ranem. Czy jakakolwiek kategoria nawet Ż uczelni, którą ponoć za pieniążki zaliczały to nie za wysoka ocena !?

    Odpowiedz
  • Nie widzę oceny na lit. "Z" lub "Ż"(2013-09-26 09:23) Zgłoś naruszenie 00

    Jaką ocenę mogą otrzymać "uczelnie" kościelne uczelnie o bajkach; KUL, Seminaria Duchowne, Wydziały Teologiczne uniwersytetów, itd.;
    - jaki jest ich poziom naukowy i wkład w rozwój kraju?,
    - wkład w badania naukowe,
    - publikacje naukowe,
    Czy lit. "Z" wystarczy?, czy może potrzeba "Ż"

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane