Rodzice zaoszczędzą, ale kosztem rozwoju dzieci

autor: Artur Radwan31.07.2013, 07:15; Aktualizacja: 31.07.2013, 08:23
Nowa ustawa przedszkolna

Nowa ustawa przedszkolnaźródło: DGP

Od 1 września, zgodnie z obietnicą premiera, rodzice będą płacili mniej za dodatkowe godziny opieki nad dziećmi w przedszkolach. Ale stracą prawo do wysyłania ich na zajęcia, np. rytmikę, angielski i dżudo.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (41)

  • przedszkolanka(2013-07-31 09:09) Zgłoś naruszenie 00

    Niedofinansowane przedszkola nie uczą, a jedynie przechowują nasze dzieci - taki GP pisała w 2011 roku.
    Nauczycielki z większym stażem - te po SN, liceach pedagogicznych, kolegiach nauczycielskich - czyli tych ośrodkach kształcenia nauczycieli, które zlikwidowano lub likwiduje się - potrafiły grać na instrumentach, śpiewać, rysować, prowadzić zajęcia sportowe. Czytać dzieciom.
    Fakty autentyczne - praktykantka odmawia przeczytania dzieciom bajki, bo nie miała "kultury żywego słowa". Nie zaśpiewa, bo muzyka jest dopiero na trzecim roku.

    Kiedyś, aby zostać nauczycielem przedszkola trzeba było przejść praktyczny sprawdzian - poprawnej wymowy, predyspozycji plastycznych i muzycznych. Od wielu lat takiego sprawdzianu na nowe studia nie ma. Nie ma także wielu metodycznych zajęć lub są w szczątkowym wymiarze. O ilości praktyk - po likwidacji szkół i przedszkoli ćwiczeń dla słuchaczy tylko wspominam.
    Mieliśmy świetny system edukacji przedszkolnej. To ostatnie lata jego funkcjonowania.

    Ciekawe, w jaki sposób tysiące bezrobotnych nagle anglistów, rytmików, muzyków, sportowców przyczyni się do wzrostu gospodarczego. Czy ten koszt społeczny wzięto w ogóle pod uwagę? I to w momencie, gdy traci pracę tysiące nauczycieli?

    Szkoda - dzieci lubiły te swoje dodatkowe zajęcia, opłaty były umiarkowane i każdy chodził na co chciał - naprawdę, żadne uboższe dziecko, jeśli marzyło o konkretnych zajęciach, nie było problemu z obniżką należności lub zwolnieniem przez prowadzącego z opłaty. Teraz z pewnością w niczym nie będzie brało udziału.

    Odpowiedz
  • mama(2013-07-31 09:36) Zgłoś naruszenie 00

    Państwowe przedszkole - do tej pory płaciłam ponad 300 zł, za KAŻDE dodatkowe zajęcia - rytmika, angielski płaciłam dodatkowo. Więc o co chodzi ???
    Jeśli teraz zapłacę za pobyt dziecka o 100 zł mniej, to będę mogła przeznaczyć te pieniądze na zajęcia dodatkowe. jakby nie liczyć - opłata będzie mniejsza !

    Odpowiedz
  • spedytor(2013-07-31 09:39) Zgłoś naruszenie 00

    widać, że pani przedszkolanka jest po szkole wyższej, jeżeli nie potrafi poprawnie pisać. "Fakt autentyczny" - dzieci w podstawówce wiedzą, że każdy fakt jest autentyczny, to tzw. masło maślane lub "cofnąć się do tyłu"...
    Poza tym, z tego co mi wiadomo nie ma takiego zawodu jak przedszkolanka, jest nauczyciel wychowania przedszkolnego.
    Z resztą napisaną przez Panią "przedszkolankę" w 100% się zgadzam.

    Odpowiedz
  • kaśka(2013-07-31 09:45) Zgłoś naruszenie 00

    rozumiem, że w naszym kraju rodzicom już nie wolno decydować o niczym. Ani o tym, czy dziecko szczepić czy nie, czy puscić dziecko w wieku 6 lat do szkoły a teraz jeszcze szanowna pani szumiący las bedzie za nas decydować czy nasze dzieci mają prawo do zajęć dodatkowych czy nie. chory kraj. A ta pani powinna iść gdzieś do garów, bo niestety, ale każdy jej głupi pomysł powala z nóg...

    Odpowiedz
  • Irena(2013-07-31 09:50) Zgłoś naruszenie 00

    moim zdaniem dobrze się stało. Rodzice płacili za przedszkole a dodatkowo za wszystkie dodatkowe zajęcia. W naszym przedszkolu nie wszyscy z zajęć korzystali a te dzieci których rodziców nie było stać musiały zając się same pod okiem opiekunek nic nie robiły program bez grupy nie mógł być realizowany. Jeżeli ktoś chce dokształcać dzieci z boksu czy angielskiego może poświęcić swój czas i robić to po godzinach. W przedszkolu wychowawcy są zarówno nauczycielkami rytmiki jak i rysunku bo tak jest konstruowany program. Płacenie za rytmikę jest dla mnie absurdem i zajęcia takie powinny być nieodpłatne w ramach przedszkola bo tak są kształceni nasi pedagodzy.

    Odpowiedz
  • przedszkolanka(2013-07-31 10:34) Zgłoś naruszenie 00

    ad 3.
    Trafił się interlokutor purysta, niespotykane w GP. :)
    Za uwagi dziękuję.
    Mam prawo mówić o sobie, że jestem przedszkolanką. Znam doskonale zastrzeżenia wielu moich koleżanek, z uporem podkreślających, że są nauczycielkami przedszkola. Ja nie mam z tym problemu :)

    Odpowiedz
  • przedszkolanka(2013-07-31 10:43) Zgłoś naruszenie 00

    ad 5. Irena - zajęcia dodatkowe miały obowiązek odbywać się po godzinach realizacji podstawy programowej, czyli po "realizacji programu".

    Nauczycielka, która nic nie robiła z dziećmi pozostającymi w klasie - tzn. nie wykorzystała okazji do np. pracy indywidualnej lub rozwijającej zainteresowania dzieci - zwłaszcza, jeśli była taka potrzeba, bo dzieci nie potrafiły zorganizować sobie swobodnej zabawy - kompromituje się jako nauczyciel przedszkola. Chyba, że z dziećmi przebywa właśnie wyłącznie jako "opiekunka".

    Odbywanie się zajęć dodatkowych w czasie przeznaczonym na "realizację programu" świadczy o złej organizacji przedszkola.

    Odpowiedz
  • Irena(2013-07-31 10:57) Zgłoś naruszenie 00

    ad.7 zajęcia te odbywały się po godzinach przeznaczonych na realizację programu, ale i tak twierdzę, że pewne zajęcia powinny być realizowane bezpłatnie tj. rytmika, układanie z klocków lego za które trzeba płacić a zajęcia z innych odpłatnych zajęć czyli angielski, zajęcia sportowe rodzice powinni realizować w ramach swoich godzin poza przedszkolnych.

    Odpowiedz
  • Rudi(2013-07-31 12:11) Zgłoś naruszenie 00

    ad Irena : Rytmika od wielu lat nie jest ujęta w podstawie programowej, z jakiego więc powodu miałaby odbywać się w godzinach przeznaczonych na realizację tego programu? Usunięcie rytmiki z podstawy to dopiero granda! A to również sprawka Tuska.
    Szlag mnie trafia jak widzę co się dzieje z naszym szkolnictwem. I to od najmłodszych lat. Społeczeństwo głupieje...
    Ad 2. Ja mam w nosie to, że będę płacić mniej. Jestem w radzie rodziców i widzę na co wystarczają fundusze z samorządu. Gdyby nie fundusz RR dzieci nie miałaby materiałów plastycznych, nowych zabawek, wymienianego piasku w piaskownicy itp itd. Nawet nie chcę myśleć na co teraz nie wystarczy po obniżeniu składek... A po tylko godzinach w przedszkolu wolę z dzieckiem poprzebywać niż posyłać go gdzieś jeszcze. Zwłaszcza jeśli to miałaby być rytmika lub angielski. I niby gdzie ja znajdę angielski czy taniec za 30zł miesięcznie? Jakość kształcenia w przedszkolu spadnie a mnie i tak koszty wzrosną...

    Odpowiedz
  • kobieta(2013-07-31 12:32) Zgłoś naruszenie 00

    Stać było naszych mężczyzn POLAKÓW na igrzyska EURO 2012 , to musi być nas stać na Europejskie Szkolenie Przedszkolne , co mamy cenniejszego od Naszych DZIECI , po prostu trzeba zwiększyć dotacje Państwowe.

    Odpowiedz
  • mama(2013-07-31 12:51) Zgłoś naruszenie 00

    Rudi: we wrześniu płacę ok. 100 zł za materiały plastyczne, 30 zł na środki czystości, co miesiąc 8 zł na zniszczone zabawki, ok. 80 zł za rok rytmiki, która jest obligatoryjna. wiec proszę nie pisać bzdur ze to idzie z funduszy przedszkola.
    więc zdecydowanie nie mam w nosie, że będę płaciła mniej. w nosie mam skąd samorządy wezmą pieniądze.

    Odpowiedz
  • Irena(2013-07-31 13:19) Zgłoś naruszenie 00

    ad 11 mama: popieram też mam takie zdanie tym bardziej, że posyłam bliźniaki do przedszkola.

    Odpowiedz
  • mama(2013-07-31 14:18) Zgłoś naruszenie 00

    Dziękuję :) tym bardziej, że samorządy posiadane środki i tak "przeżrą". wiec niech lepiej dadzą na przedszkola.

    Odpowiedz
  • jasio(2013-07-31 14:48) Zgłoś naruszenie 00

    Na podstawie jakiego przepisu udział w zajęciach rytmiki jest obligatoryjny. O ile mi wiadomo to można było z niej zrezygnować i nie płacić, a rodzice w trudnej sytuacji materialnej mogli być zwolnieni z opłat, lub płacić stawkę pomniejszoną jeśli korzystały z niej np. bliźnięta lub rodzeństwo z różnych grup. 80 zł. to 8zł. miesięcznie. Czy to jest dużo czy mało każdy oceni inaczej. Inna sprawa to opłaty za środki czystości. Pracuję w szkole podstawowej i nie słyszałem aby nie zapewniała ona tychże. Ale skoro mama godzi się na to to do kogo pretensje. Natomiast materiały plastyczne - no cóż - środki do nauki kosztują i wychowanie dzieci kosztuje tak jest i będzie. Nie ma "darmowej zupy"

    Odpowiedz
  • jekaterina wot(2013-07-31 14:58) Zgłoś naruszenie 00

    Zajęcia dodatkowe w przedszkolu?!?!?!? Chore! Zaraz wejdzie ustawa o obowiązkowym angielskim i dżudo już dla ZARODKÓW! Teraz chcą zarabiać na wszystkim na czym się da. Socjal w Polsce na poziomie Afryki. nie masz kasy nie masz nic!

    Odpowiedz
  • Jowita Szołoch(2013-07-31 15:16) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem absolwentką Akademii Muzycznej specjalności rytmika. Od 10 lat prowadzę zajęcia z dziećmi w wieku przedszkolnym. Nie zgadzam się z tym że nauczyciel przedszkola po studiach pedagogicznych będzie przygotowany do prowadzenia rytmiki na wysokim poziomie. Nie można nauczyć się podczas 5 lat studiów wszystkiego tego na co ja poświęciłam w sumie 12 lat, nie licząc szkoły ogólnokształcącej. Rozumiem, że odpłatności za zajęcia są dodatkowym obciążeniem dla rodziców, ale proszę pamiętać że rodzic miał wybór. Rząd wprowadzając nowelizacje ustawy nie pomyślał o instruktorach prowadzących zajęcia dodatkowe, zabierając im od tak pracę. Prowadzenie zajęć z rytmiki jest moim źródłem utrzymania, ale kogo to obchodzi, pozostaje mi czekać do września, następnie zamknąć działalność i zarejestrować się jako osoba bezrobotna. Smutne jest to że nie bierze się pod uwagę tego, że rytmika i inne zajęcia dodatkowe wspomagają rozwój dziecka na różnych płaszczyznach i chcąc by nauczyciel wychowania posiadał wszystkie te zdolności graniczy z cudem.

    Odpowiedz
  • mama(2013-07-31 15:29) Zgłoś naruszenie 00

    rytmika obligatoryjna - na podstawie albo wszyscy albo nikt. i nie pisałam tego w formie zarzutu tylko odpowiedzi na to - że skoro godziny dodatkowe za 1 zł, to kosztem zajęć dodatkowych - pytam JAKICH ??? czy tych za które trzeba płacić dodatkowo ? nie rozumiem. i nie oczekuję "darmowej zupy". zwyczajnie cieszę się, że nie będę płaciła miesięcznie 300 zł, tylko np. 200. dziwne ???

    Odpowiedz
  • jasio(2013-07-31 16:14) Zgłoś naruszenie 00

    Wszyscy albo nikt. To decyzja dyrektora przedszkola. Nie jest ona zgodna z prawem. Decyzję w tej sprawie powinna podjąć Rada Rodziców i dyrektor powinien ją wykonać. Natomiast gdyby nawet taki warunek padł to nie ma obowiązku do niego się dostosować i nikt nie może zmusić do obligo w sprawie zajęć dodatkowych. Rozumiem, że gdybyś wycofała dziecko z rytmiki w czasie roku to rytmiki wcale by nie było? Powtarzam Rada Rodziców faktycznie finansująca zajęcia dodatkowe z wpłat rodziców dotąd miała wybór i rodzic maił wybór. Teraz nowelizacja pozbawiła Radę Rodziców decyzji w tej sprawie.
    Jak rozumiem nowelizacja ustawy miała obniżyć koszt pobytu dziecka w przedszkolu. Ale dlaczego pozbawiono możliwości decyzyjnych Rady Rodziców które nie powodowały wzrostu kosztów ponoszonych przez gminę.
    Odnosząc się do kosztów za zajęcia dodatkowe to Rada Rodziców powinna wyłaniać instruktorów w przetargach ogłaszanych publicznie i mieć na względzie koszty takich zajęć. Nie rozumiem dlaczego w jednym z warszawskich przedszkoli w przetargu na rytmikę oferta 16 zł za godzinę i doświadczeniem zawodowym a także odpowiednim wykształceniem przegrywa z ofertą agencji pośrednictwa za 30 zł. za godzinę. I to bez żadnego uzasadnienia decyzji. To pośrednicy w dużej części zawyżają koszty zajęć dodatkowych paktując z dyrektorami, gdyż rodzicom nie chce się zajmować dodatkowymi obowiązkami dzięki czemu płaczą i płacą cedując to na dyrektorów. Stąd potem wszyscy albo nikt. Nikt zresztą nikogo za rękę nie złapał. A 80 zł. rocznie to i tak bardzo mała kwota za zajęcia rytmiki, no ale jak napisałem każdy w tej sprawie ma swoje zdanie.
    Nowelizując ustawę i zabierając decyzyjność Rady Rodziców państwo pokazało, że wie lepiej i samorządność sprowadziła do przedmiotu, a nie podmiotu. Mam nadzieję, iż w jakiś kompromisowy sposób zapis tej nowelizacji zostanie złagodzony
    A mamie życzę aby jej dziecko (dzieci) w szkole podstawowej nie będzie odstawać od dzieci, które miały angielski w przedszkolu prywatnym i nie będzie z tego powodu mieć słabszych wyników w nauce. Czas pokaże.

    Odpowiedz
  • zajecia dodatkowe wróć(2013-07-31 18:22) Zgłoś naruszenie 00

    Ja płaciłam 52 zł miesięcznie za rytmikę ,angielski,taniec,dlaczego teraz mam to przerwać jak dziecko 2 lata chodzi na angielski.Pewnie mam iść z nim na prywatne lekcje tylko kiedy i za ile,20 zł zajęcie,czyli 160 zl miesięcznie..to w przedszkolu mam kwartał i wszystkie zajęcia.Kto to wymyślił niech sfinansuje?
    Poza tym dziecko ma na miejscu wszystko i z kolegami nie musi rodzic nigdzie chodzić i w rozsądnych godzinach.

    Odpowiedz
  • też matka(2013-07-31 20:36) Zgłoś naruszenie 00

    Te zajęcia dodatkowe to i tak było zawracanie głowy. Niech wezmą się do pracy zatrudnione w przedszkolu nauczycielki.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane