W przedszkolach znowu nie ma miejsc dla 3-latków

autor: Klara Klinger21.02.2013, 06:52; Aktualizacja: 21.02.2013, 08:17

Od marca w większości miast rusza rejestracja do przedszkoli. Z danych zebranych przez DGP wynika, że na przyjęcie może liczyć podobna liczba dzieci jak w tym roku, czyli średnio niewiele więcej niż połowa trzylatków. W 2012 r. do przedszkoli dostało się zaledwie o 1 proc. więcej najmłodszych dzieci niż rok wcześniej. Oznacza to, że taką opieką zostało objęte 54,2 proc. dzieci.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (16)

  • hahaha(2013-02-21 08:38) Zgłoś naruszenie 00

    a Pani Minister chce aby dwulatki posylać do przedszkola ... jak miejsc dla 3 latków nie ma. Co z tego że 6latki pójda do szkoły za dwa lata a czy wszystkie chociażby 99% obecnych 4 i 5 latków uczęzcza do przedszkola czy chociażby dla 90% dzieci w tym wieku jest miejsce? Posłać 3latki przynajmniej w 90% do przedszkole - marzenie a już dwulatki wg. pomysłu minister to bujanie w obłokach :D:D. Brawo ...

    Odpowiedz
  • Babcia(2013-02-21 08:58) Zgłoś naruszenie 00

    Nie ma miejsc dla 3-latkow??? Bzdura. System rekrutacji spowodowal, ze rodzice zapisuja dziecko do kilku przedszkoli bojac sie o to czy znajdzie sie miejsce. A po zakwalifikowaniu sie dziecka do jednego z tych zabukowanych miejsc nie wylogowuja sie z innych. Tym sposobem brak jest miejsc w przedzkolach. Kula w leb temu kto wymyslil taki system rekrutacji.

    Odpowiedz
  • Wychowawczyni(2013-02-21 09:07) Zgłoś naruszenie 00

    Rzad wyslac na zsylke do Syberii. Mysleli, mysleli i wymyslili bzdure.
    Jezeli dziecko w ciagu roku przedszkolnego zrezygnuje z przedszkola to na jego miejsce nie mozna przyjac innego. Trzeba czekac na nowy okres rekrutacyjny.
    Wymyslili, ze za pobyt dziecka w przedszkolu po godz.13 oo rodzic musi doplaca. Efekt.? Nie ma dzieci w przedszkolach od godz.13oo. No i znow wymyslili - jezeli nie ma dzieci to wychowawczynie nie maja pracy i nalezy je zwolnic. Czy to jest normalne??? W kazamaty ten rzad.

    Odpowiedz
  • czytelnik(2013-02-21 09:09) Zgłoś naruszenie 00

    A jak i do kogo się odwoływać jak 3-latka nie przyjmą, mimo że jego starszy brat już chodzi do przedszkola??

    Odpowiedz
  • jan(2013-02-21 09:21) Zgłoś naruszenie 00

    wystarczy nie brać ślubu i dziecko ma pewne miejsce w przedszkolu ale niektórzy są głupi biorą ślub a potem narzekają że ich dziecko nie dostało się do przedszkola - trzeba być zaradnym

    Odpowiedz
  • t105n(2013-02-21 11:32) Zgłoś naruszenie 00

    Niech rząd teraz przekona Polaków, żeby płodzili dzieci. A potem na długie lata wyłączenie z pracy zawodowej, bo nie ma co zrobić z dzieciakami.

    Odpowiedz
  • obserwator(2013-02-21 11:53) Zgłoś naruszenie 00

    Ale za to są w szkołach, obniżyć wiek nauki, szumiący-las jeszcze nie wpadł na taki pomysł, w tym kraju każda głupota nabiera realności

    Odpowiedz
  • matka(2013-02-21 11:55) Zgłoś naruszenie 00

    Głupotą jest cała reforma szkolna, tzn. gimnazja i 6 -cio letnie dzieci do szkoły.
    Złośliwością jest brak dotacji dla prywatnych przedszkoli, które przyjmują 2,5 - 3 letnie dzieci przez cały rok ( bez durnych rekrutacji ).
    Reszta, to pochodna...

    Odpowiedz
  • Ciekawa(2013-02-21 13:23) Zgłoś naruszenie 00

    To dzieci jest za mało, czy za dużo?
    Politycy mwią, że za mało, ale tym co są nie potrafią nic zapewnić-;((

    Odpowiedz
  • Janda(2013-02-21 13:48) Zgłoś naruszenie 00

    Ja tu czegoś nie rozumiem, szkół jest za dużo, więc je likwidują, a przedszkoli jest za mało, tak? Nie prościej przekształcić szkoły w przedszkola (po odpowiednim przystosowaniu ich do młodszych dzieci oczywiście)?

    Odpowiedz
  • Anna(2013-02-22 22:13) Zgłoś naruszenie 00

    Nowy rok i ponownie problem z rekrutacja do p-li. Nie rozumiem czemu ma ktoś problem z przyjęciem drugiego dziecka skoro chodzi brat? w moim mieście takich sensacji nie ma. Po za tym jeśli dziecko zostało przyjęte do maluchów (3l) , to w następnych latach tylko potwierdza ,że nadal będzie chodzić.Na miejsca zwolnione przez 6 l. wskakują znowu 3l. Wszyscy są zadowoleni.Moim zdaniem wiele zależy od danej placówki i jej regulaminu.
    Teraz rekrutacje odbywają się elektronicznie i to ma plus, bo dyrektorki na bieżąco sprawdzają między sobą do ilu placówek dane dziecko jest zapisane. To kiedyś były blokowane miejsca...teraz jest współpraca między placówkami i u nas chętni raczej maja miejsca...co prawda nie zawsze najbliżej domu ale władze oświatowe dbają , by każde dziecko chętne dostało się do p-la.Tworzone są dodatkowe oddziały...nawet kosztem sali gimnastycznej...byle tylko przyjąć dzieci.Więc jak się chce...to można.

    Odpowiedz
  • Jadzia(2013-05-11 18:11) Zgłoś naruszenie 00

    CHORE Ten RZĄD!Mam 3letnią córkę która 2,5roku chodzi do żłobka i cudownie sie rozwija(śpiewa,wierszykuje,liczy do10ciu)a teraz w pierwszej rekrutacji do 3przedszkoli się nie dostała!chore!!!oboje z mężem pracujemy bo wyjścia nie mamy!
    Rząd ma dbać o nas!a co robi?wiecznie kopie po dupie...

    Odpowiedz
  • Ala(2013-06-05 13:50) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem w podobnej sytuacji jak Pani Jadzia, moje dziecko od dwóch lat chodzi do żłobka i nie został nigdzie przyjęty, sprawdzam listę wolnych miejsc ale co mi po nich jak w dzielnicy której mieszkam z mężem i pracujemy nie ma wolnych miejsc w warszawie w sąsiedniej też nie, przecież nie poślę dziecko do przedszkola w drugim końcu warszawy. Najbardziej boli mnie dodatkowa punktacja dla osób samotnie wychowujących bo często zarobkowo czy też sytuacyjnie mogą liczyć na pomoc rodziny, dziadków... tak samo mam koleżankę której dziecko od roku jest przyjęte do przedszkola, w rezultacie do przedszkola nie chodziła prawie wcale, siedzi z babcią w domu ale miejsca nie zwolni, mimo że dziecko choruje jak tylko idzie do przedszkola i sama wie że nie nadaje się do przedszkola... a ja nie mam co z małym zrobić bo dziadkowie pracujący, pensje nie mamy na tyle duże by zapewnić nianię czy prywatne przedszkole... szkoda że nikt nie sprawdza sytuacji rodzin, może wtedy szanse byłyby równiejsze

    Odpowiedz
  • ika(2013-08-14 23:13) Zgłoś naruszenie 00

    a co zrobić gdy moja górka chodziła rok do trzylatków a teraz jest nieprzyjęta bo ja nie pracuję będzie miała rok przerwy i jako pięciolatek obowiązkowo wruci do przedszkola Wójt Dębicy oszczędza na najmłodszych

    Odpowiedz
  • Asieńka(2013-11-17 15:49) Zgłoś naruszenie 00

    Gdzie są takie bezpłątne przedszkola w Toruniu?chciała bym zapisać 3 letnia córkę?Czy ktoś może mi pomóc???

    Odpowiedz
  • malwos(2014-05-14 15:46) Zgłoś naruszenie 00

    To samo było z naszą córką - zabrakło miejsca, ale patrząc na to co się dzieje, na moją pracę w terenie, jestem zadowolona, że córka trafiła do Kangurka u nas w Białymstoku. Przynajmniej mam tam monitoring online. A w publicznych wiadomo jak jest... Ale swoją drogą każde dziecko powinno mieć miejsce w przedszkolu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane