Gimnazja, zgniłe jajo edukacji: naprawić czy likwidować

autor: Mira Suchodolska16.11.2012, 07:05; Aktualizacja: 16.11.2012, 10:54
Dla gimnazjum dobry wynik z egzaminu to najważniejsza sprawa. Sytuuje je bowiem na określonym miejscu w rankingu.

Dla gimnazjum dobry wynik z egzaminu to najważniejsza sprawa. Sytuuje je bowiem na określonym miejscu w rankingu.źródło: ShutterStock

Gimnazja, które miały być sposobem na poprawę jakości polskiej edukacji, budzą dziś emocje większe niż 13 lat temu, kiedy je wprowadzano.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (69)

  • Jasieńko(2012-11-17 20:58) Zgłoś naruszenie 00

    Czy rozglądaliście się jak jest na świecie? Przecież nie wszystko trzeba wynajdywać. Mnie się wydaje, że młodzież nie jest zupełnie zainteresowana zdobywaniem wiedzy, w najlepszym razie chodzi o "papierek". Nieliczni, chcący się uczyć, są naginani do poziomu średniego, bo nie wolno tworzyć dla nich osobnych klas. Nie zawsze są winni nauczyciele, oni nie mają żadnych sankcji na tych, co sami się nie uczą, a innym przeszkadzają.

    Odpowiedz
  • K(2012-11-17 17:04) Zgłoś naruszenie 00

    Gimnazja to twór,który miał za zadanie przechować młodzież o 2 lata.Dzisiejsza kadra na studiach to przeważnie ludzie ,którzy uczyli się w starym systemie a z tego wynika,że musiał być dobry.Ale Ci z tak zwanej transformacji uznali,że wszystko przedtem było be!No i dalej zmieniać ,reformować,podręczniki przeładowane niepotrzebną treścią zmieniające się jak w kalejdoskopie i żaden nawet najlepszy nauczyciel nie jest w stanie tego ogarnąć.Kończyłam podstawówkę w roku 70 i do tej pory mam miłe wspomnienia związane z moimi nauczycielami ba pamiętam ich imiona i nazwiska .Chociaż wielu z nich już odeszło to pozostali w mojej pamięci.Nie zawsze było różowo ale mimo ,że w klasie było nas 48 mieli czas dla ucznia i pomagali rozwiązywać problemy także te rodzinne.Miałam szczęście ale im się naprawdę chciało!

    Odpowiedz
  • ub(2012-11-17 14:29) Zgłoś naruszenie 00

    "14: zły z IP: 89.70.131.* (2012-11-16 12:31)

    nie ma to jak buzek który spieprzył wszystko: edukację, służbę zdrowia i system emerytalny i w zamian za te zasługi dostaje order orła białego i ciepła posadkę w europarlamencie! pociągnąć do odpowiedzialności tego nieudacznika i hochsztaplera!"
    uważam podobnie, ten człowiek nie powinien być wynagradzany stanowiskiem i orderem. Nie jestem specjalistą ale przeraża mnie w jaki sposób są uczone nasze dzieci. córka 1 klasa gimnazjum, zadania z chemii na samym początku bez wprowadzenia, objaśnienia co to są pierwiastki, związki i inne takie...Lubiłem chemię więc dziecku wytłumaczyłem co wiedziałem, ale czy to ja mam uczyć swoje dziecko czy szkoła???

    Odpowiedz
  • filologini(2012-11-17 12:55) Zgłoś naruszenie 00

    Twórcą gimnazjów jest Mirosław Handke, były minister edukacji w rządzie Buzka, który powiedział: „Co wyszło nie tak? Według ministra winę za deformacje jego pomysłu ponosi minister edukacji w rządze SLD-PSL Krystyna Łybacka. – Od razu zlikwidowała zapis ustawowy o zakazie łączenia gimnazjum ze szkołą podstawową i samorządy masowo tworzyły zespoły szkoła podstawowa-gimnazjum. System ponadgimanazjalny też miał być inny – jeden typ szkoły licealnej i jeden typ szkoły zawodowej. To też popsuła pani Łybacka - mówi były szef resortu.” (zob. tekst w Edufaktach).
    Polecam: http://chetkowski.blog.polityka.pl/2011/03/28/lybacka-mi-wszystko-popsula/
    Nie wątpię, że reformie Handkego towarzyszyła chęć szczera. Edukacja zawsze była droga sercu Solidarności. Oświatę należało zmienić, ponieważ zbyt pachniała PRL-em. Jeśli jednak AWS zależało na sukcesie reformy, to nie należało wywracać wszystkiego do góry nogami, do tego z zaskoczenia i bez porozumienia z nauczycielami. Trzeba było zrównoważyć to, co nowe, i to, co dobrze znane. Niestety, reformę charakteryzowała przesada. Uderzała ona we wszystkie typy szkół, zarówno w podstawówki (pomniejszone o dwa lata nauki), jak i w licea (pozbawione jednego roku). Bez zbadania, jakie będą skutki powołania nowego typu szkoły dla 13-15-latków, uruchomiono gimnazja.
    Podstawą reformy Handkego była pycha i bezczelność jej twórców. Nie liczono się z żadnymi środowiskami, nawet nie policzono kosztów zmian. Po prostu wymieszano, skrzyżowano i połączono różne formuły szkół zachodnich, tworząc na gruncie polskim edukacyjnego potworka. Teraz, po kilkunastu latach od tej jakże nieprzemyślanej reformy, jej twórca zamiast rozważyć wady i zalety swego dzieła, posługuje się wyświechtanym frazesem, że ktoś mu popsuł pracę, dlatego nie wyszło. Chciałbym się zdobyć na inteligencki komentarz, ale jestem zbyt zdenerwowany. Dlatego wyręczę się słowami mechanika samochodowego: „Jak się umie tylko pieprzyć, to nie wychodzi”.

    Odpowiedz
  • nauczyciel(2012-11-17 09:02) Zgłoś naruszenie 00

    jestem pasjonatem. uwielbiam uczyć i co z tego kogo to obchodzi? kogo interesuje, że mam bardzo dobry kontakt z młodzieżą, że czytają książki, że potrafią dyskutować,że naprawdę chcą coś w życiu osiągnąć? teraz w gimnazjach to liczą się tylko dane, diagnozy EWD, monitoring, papiery, papiery, papiery... uczenie dzieciaków powoli zaczyna być jak HOBBY... najpierw tysiące durnych analiz (bo wizytacja) a później dziecko. Może prościej by było pozwolić UCZYC, a nie burzyć, niszczyć to co już jest. A jak zlikwidujemy to jaka gwarancja ,że za 13 lat nie będzie tak samo. historia potrafi zadrwić okrutnie. nauczyciel- pasjonat

    Odpowiedz
  • opt(2012-11-17 01:42) Zgłoś naruszenie 00

    Przecież ministrowi Handke nie chodziło o poziom nauczania tylko o wymieszanie kadry, pozbycie się niewygodnych i zatrudnienie podobnie jak on nawiedzonych. I tu nie ma co małpować innych systemów, skoro nasz się sprawdził, nawet ten z PRL-u.

    Odpowiedz
  • juz nie za PO(2012-11-17 00:31) Zgłoś naruszenie 00

    Jak do władzy się dorwie, każda następna ekipa, to majstruje, wszędzie gdzie się da! Młode nawiedzone wilki myślą, że rozumy pozjadały i dawaj za reformy się biorą, aby wykazać, że coś niby pożytecznego zrobiły! A w sumie, aby premie od Guru, za idiotyzmy dostać. Odpowiedzialności za bzdurne decyzje żadnej nie ponoszą! A efekt? Kilka, albo kilkanaście lat dzieci i ich rodzice muszą znosić efekty puszczonych bąków przez niekompetentnych, partyjnych urzędasów. Fe! niedobrze się robi!

    Odpowiedz
  • jozef z bazołow(2012-11-16 23:54) Zgłoś naruszenie 00

    syn wstaje o 6,10 rano
    7.00 autobus przez kilka wsi do gimnazjum
    wraca o 16,10 po południu
    słowem 10 godz ,tornister pełny ,kregosłup krzywy ,z geby smrod od zebow
    za co leczyc panie frajerze,,!!!,,,
    komus tu palma odbiła 13 lat temu
    hyba orłowi
    yes yes ugryzł go w dupe piees!!!

    Odpowiedz
  • moneta(2012-11-16 21:38) Zgłoś naruszenie 00

    LIKWIDOWAĆ !!!

    Odpowiedz
  • filologini(2012-11-16 21:31) Zgłoś naruszenie 00

    Zgadzam się z większością opinii o gimnazjach. Trzeba je jak najszybciej zlikwidować
    Najgorsze to to, że młodzież zapłaciła za ten kosztowny eksperyment chcących się wykazać kreatywnością reformatorów, którzy teraz pewnie nie poniosą żadnych konsekwencji. Gimnazja wprowadzano na siłę, przy krytycznych głosach nauczycieli i wychowawców, które to glosy tradycyjnie lekceważy się. 2,5-letnie liceum jest karykaturą szkoły ponadgimnazjalnej, gdzie uczniowie i nauczyciele, zwłaszcza nauczyciele przedmiotów obowiązkowych, nabawiają się nerwicy walcząc z czasem i obszernym materiałem, który trzeba zrealizować.
    Dodatkowo, od kiedy zaczęto nieustannie reformować oświatę, czyli gdzieś od roku 1985, utrwalił się niebezpieczny trend ciągnięcia za uszy ucznia słabego. Zamiast skupienia się na pracy z uczniem zdolnym, inwestowania (brutalne słowo) w talenty i pracowitość, nauczyciela rozlicza się głównie z niepowodzeń ucznia słabego i przeciętnego. Niezdana matura kiepskiego licealisty staję się osobistą klęską nauczyciela, który dostaje cięgi, które należą się najczęściej lekceważącemu naukę uczniowi. Rzeczy stanęły na głowie. Reformujący z wielkim zaparciem oświatę 'specjaliści' są kompletnie wyalienowani ze środowiska i rzeczywistości szkolnej. Zero dialogu z nauczycielem, a za to nieustające podkopywanie jego autorytetu. MEN zamiast być wsparciem i partnerem, przyjął postawę walczącego z nauczycielem i głuchego na wszelkie głosy krytyki. Efekty były do przewidzenia - owoce zostały wydane. Ktoś może jest zdziwiony? Pytanie następne: czy aktualna polityka MEN zmierza we właściwym kierunku?

    Odpowiedz
  • Romanaowski(2012-11-16 20:20) Zgłoś naruszenie 00

    Kto jest "ojcem" gimnazjów bo się nie doczytałem w tekście.Co za dureń...

    Odpowiedz
  • ziutek(2012-11-16 20:17) Zgłoś naruszenie 00

    te i inne pomylone decyzje maja za zadanie odwrocic uwagę od baznadziejnej nędzy wrastwy średniej i bezdennej glupoty elit rządzących.jakies ale???

    Odpowiedz
  • kierownik(2012-11-16 19:43) Zgłoś naruszenie 00

    sprostowanie... zamiast słwa zawodówka chciałem napisać podstawówka przzepraszam za błąd ...a jeśli chodzi o frajerów klasowych to mam na myśli młodych ludzi prześladowanych przez wyrstków

    Odpowiedz
  • kierownik(2012-11-16 19:36) Zgłoś naruszenie 00

    Problemy są dwa.Jeden to taki że zabrany rok ze szkoły średniej technicznej czy czysto zawodowej żle wpłynął na kształcenie praktyczno zawodowe co spowodowało to że mamy dziś ludzi wykształconych ale głubszych niż but z lewej nogi a fachowców mamy takich że nie umnieja trzymać nawet młotka nie wiedzących w którą stronę się śrubę odkręca...drugi probleem to zachowanie się moralne młodzierzy.Gdy była zawodówka to tzw wyrostki społeczeństwa przez kupę lat trzymali za mordę tzw frajerów klasowych a w przypadku gimnazjum po 6 latacvh podstawówki i rozdzielenia frajerzy stali się wyrostkami społeczeństwa i mamy w efekcie wyrostków do kwadratu uwzględniająć niegatywny wpływ globalizacji z zachodu ...gimnajza do likwidacji...

    Odpowiedz
  • zzz(2012-11-16 19:25) Zgłoś naruszenie 00

    Ta likwidacja gimnazjów to taki ,,chwyt reklamowy''nikt nie zlikwiduje gimnazjów, bo w Polsce nie ma kasy na kolejne zmiany, ludzie-kryzys mamy, w kasie pusto a Wy wierzycie w bajki o likwidacji gimnazjum!

    Odpowiedz
  • Druid(2012-11-16 19:07) Zgłoś naruszenie 00

    Przerażony czytam. Przerażony tym, że:
    a) żłobki są przybytkiem oświatowym a nie ochrony zdrowia. O skutkach tego "przemyślanego" posunięcia ostatnio bardzo głośno
    b) w podstawówkach dzieci klas starszych napastują, napadają, okradają dzieci klas młodszych przy "niemocy" dyrekcji i grona pedagogicznego. Wspomnę nieśmiało, że to od 7- do 13- latków. Połączcię więc z 15-latkami, w których ego i hormony buzują nieopanowane
    c) gimnazja dla osób w wieku najbardziej burzliwym. Nauczyciele " na dają rady"
    d) akty przemocy w szkołach ponad gimnazjalnych.
    I tak dalej. A ja widzę, że brać nauczycielsko-pedagogiczna nie wykonuje swoich podstawowych obowiązków. Nie uczy i nie wychowywuje. Czyli marzą się Makarenkowie, dryl i wyselekcjonowane osobniki poddatne na nauczanie?
    Wpierw naprawić należy kraj, z którego rodzice muszą emigrować za chlebem dla rodzin łamiąc podstawowe obowiązki rodzicielskie. Kraj, w którym zdecydowana większość rodaków pracując nie jest w stanie utrzymać rodziny. Kraj, w którym nauczyciele mając wyłącznie postawę roszczeniowo-mniesięnależącą nie wykonują swoich podstawowych obowiązków - o czym wyniki ich nauczania.
    Do roboty nieroby. Mam na myśli polityków i nauczycieli. Samo nie przyjdzie.

    Odpowiedz
  • Jacek(2012-11-16 17:02) Zgłoś naruszenie 00

    Likwidować, ale to już nic nie da.Po prostu za późno, szkoda Polski i Polaków.

    Odpowiedz
  • obserwator(2012-11-16 16:59) Zgłoś naruszenie 00

    Czym szybciej zlikwiduje się gimnazja tym lepiej będzie dla polskiej szkoły.

    Odpowiedz
  • dark(2012-11-16 16:55) Zgłoś naruszenie 00

    do 6
    w latach 80 mieliśmy na zajęciach praktycznych zrobić dowolna pracę ja harowałem pilnikiem 2 godziny i zrobiłem ręcznie klucz do rowera z blachy nierdzewnej dostałem 4 kolega wypolerował klucz fabryczny dostał 5 oto logika

    Odpowiedz
  • KRZYSIEK --po ZSZ, TECHNIKUM I STUDIACH(2012-11-16 16:51) Zgłoś naruszenie 00

    Do pana Profesora Jerzy Marcinkowskiego, matematyka i informatyka z Uniwersytetu Wrocławskiego ---to dlaczego niedouczonych maturzystów przyjmujecie na SWÓJ UNIWERSYTET? Odpowiedź jest bardzo prosta ---jak ich nie przyjmiecie --to nie bedziecie mieli odpowiednio dużego naboru sstudentów, co za tym ---skórczą się WAM -PROFESOROM ciepłe posadki ---aż do śmierci bardzo częst utrzymywane ---więc pieniążków też WAM ubędzie, albo polowa PROFESORKÓW będzi musiała odejść na emeryturę . Proszę zobaczyć -- do jakiego wieku na uczelniach wyższych pracuje tam kadra PROFESORSKA??? Proszę sprawdzić na iliu wakatach --etatach i w iliu uczelniach pracują??? i też pracują na tych "cieniutkich " --- dlaczego??? Bo kasa leci , anie ważne jaki poziom nauczania. Zmniejszyć liczebność uczniów w klasach gimnazjanych, uczniów którzy nie chcą się uczyć i niezdolnych do zdobywania teorii --kierować do szkół zawodowych ---np.: OHP. Po gimnazjum 30% --do LO, 20% --do Technikum a 50% ---do nauki zawodu ---czyli zawodówki. Ograniczyć ilość uczelni wyższych ---tylko najlepiej przygotowani ---studia wyższe. Koniecznie egzaminy wstępne na studia. Ale do reszty ---PRACA, KONIECZNIE PRACA.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane