Nauczyciele nie potrafią uczyć matematyki w najmłodszych klasach

autor: Artur Grabek20.02.2012, 07:14; Aktualizacja: 20.02.2012, 11:41

Problemy z logicznym i kreatywnym myśleniem, tabliczką mnożenia oraz trudność w wykorzystaniu wiedzy matematycznej w praktyce – to najczęstsze kłopoty najmłodszych dzieci z nauką tego przedmiotu ścisłego. Eksperci są bezlitośni – to wina nauczycieli, którym wydaje się, że potrafią uczyć maluchy z klas I – III.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (68)

  • ewa(2013-04-25 13:01) Zgłoś naruszenie 00

    Mam dziecko w 2 klasie. Uczy się dobrze - ale to ja muszę jej wytłumaczyć z lekcji nie wszystko załapie. Ale nuczanie przez nauczycieli mnie załamuje. Jak dzwoni do mnie mama kolegi z klasy - KTÓRA JEST NAUCZYCIELEM UCZY W ZERÓWCE i pyta się jak rozwiązać prace domową bo ona nie wie. Więc tłumacze nauczycielce jak rozwiązać zadanie z 2 klasy.
    Czy to polski, matematyka czy angielski - załamka. To jak te dzieci mają coś umieć. Moja jest najlepszą uczennicą w klasie. Ale był problem z rzeczownikami. Więc czekam tydzien, miesiąc i co widze, że nadal jest proble. No cóz siadam z nią tłumacze - 30 nimut poświęciłam i okazuje się że rozumie. Ale kto nauczył. Szkoła czy mama. I tak z wszystim co jest bardziej skomplikowane. Bardzo wiele zależy od rodziców i jak kształtują swoje dzieci. Nauczyciele przez te chore podręczniki i ćwiczeniówki nie potrafią za wiele wytłumaczyć dziecia.

    Odpowiedz
  • jolanta1(2012-11-05 01:13) Zgłoś naruszenie 00

    młodzież - Ty chyba sobie żartujesz, że tak świetnie jestescie wykształceni - teoretycznie pewnie, bo w praktyce, to sie okazuje, jakie macie kwalifikacje, szczególnie problemy z ortografią to Wasze zaprawdę mocne strony. Nie ma potrzeby placic za Wasze dalsze kształcenie się, bo Wy i tak od razu po studiach wszystko wiecie buuuhhhaaa

    Odpowiedz
  • jolanta1(2012-11-05 01:05) Zgłoś naruszenie 00

    Nie rozumiem wielu komentarzy. Co to znaczy dzieci mają klopoty z matematyką? Znaczy głupsze są, niż kiedyś, czy może teraz mają głupszy sposób (niejasny) jej nauczania. Chodziłam do sp w latach sześćdziesiatych, klasa liczyła od 33 wzwyż uczniów i na ich tyle może kika uczniów nie znało tabliczki mnożenia. To podstawa. Jak można nie znać w klasie V tabliczki mnożenia? Tu nic nie pomoże! Tabliczkę trzeba wykuc i tyle. Nie wymyslajcie jakichś dziwolągów metodycznych. Uczcie jak dawniej i będzie o.k.

    Odpowiedz
  • nauczycielka(2012-10-07 16:26) Zgłoś naruszenie 00

    Do Gawith. Nie wiem czy Pani /Pan nie myśli czy też chce obrazić nauczycieli, że wypisuje takie bzdury. Zapewne ma Pani/ Pan lub mial dziecko w nauczaniu początkowym. Proszę się skupić, troszkę wysilić myślenie ( tylko troszkę, nie wymagam za dużo) i pomyśleć: Kto zatem miałby uczyć Pani dzieci na tym etapie edukacji , gdyby nie było nauczycieli nauczania początkowego? Geograf, fizyk, biolog- tak dla przykładu podaję. Jestem nauczycielką kształcenia zintegrowanego. Wykształconą osobą po kilku fakultetach. Z ogromnym doświadczeniem i wieloma latami pracy. Nie jest mnie Pani w stanie dotknąć swym
    ( przepraszam) mało rozgarniętym rozumowaniem i agresywną postawą. Tacy rodzice też się zdarzają, to przykre. Ale ja mam to szczęście ,że współpracowałam i pracuję dalej ze wspaniałymi Rodzicami.Kocham swój zawód i dzieciaki i mam nadzieję, że nikt pokroju Pani nie stanie na mojej zawodowej drodze.

    Odpowiedz
  • zdruzgotana(2012-09-28 22:48) Zgłoś naruszenie 00

    Dziwne -co takiego się stało że ten sam "niedouczony"waszym zdaniem nauczyciel uczył skutecznie , a dziś jest matołem dydaktycznym , bo nie potrafi nauczyć liczyć w zakresie 20 z rozszerzeniem do 100 .OBUT ma być miarą pracy nauczyciela ? Nie da się ocenic zespołu czynników , które sprawiły , że mamy taką sytuacje. Obserwuję ten proces od lat i krótko powiem -reformy są nieprzemyslane , nauczyciele absolutnie nie mają wpływu na zmiany , które zachodzą w oświacie. Ramówka w I klasie to 17+1 informatyka . Nauczyciel ze skóry wychodzi- brak spójności (program podręczniki testy )Kiedys miał sukcesy , metody sprawdzone ,specjalne dla małych dzieci (przedmiotowcy uczą innymi metodami ) a efekt?i jeszcze nadopiekuńczy , ambitniejszy niż samo dziecko rodzic , który nie zawsze ma czs , by porozmawiać z dzieckiem o tym , co pod nosem , bo serial ważniejszy lub zakupy w markecie. Zanim ocenicie innych sami spójrzcie w lustro .Jakie mamy dzieci jacy są dorośli ...Żal mi szkolnego luzu , żal mi dzieci , które zamiast cieszyć się dzieciństwem wciąż się muszą ścigać, żal mi wreszcie tego że brak nam życzliwości, przyzwoitości i spokoju.

    Odpowiedz
  • zdruzgotana(2012-09-28 22:44) Zgłoś naruszenie 10

    Dziwne -co takiego się stało że ten sam "niedouczony"waszym zdaniem nauczyciel uczył skutecznie , a dziś jest matołem dydaktycznym , bo nie potrafi nauczyć liczyć w zakresie 20 z rozszerzeniem do 100 .OBUT ma być miarą pracy nauczyciela ? Nie da się ocenic zespołu czynników , które sprawiły , że mamy taką sytuacje. Obserwuję ten proces od lat i krótko powiem -reformy są nieprzemyslane , nauczyciele absolutnie nie mają wpływu na zmiany , które zachodzą w oświacie. Ramówka w I klasie to 17+1 informatyka . Nauczyciel ze skóry wychodzi- brak spójności (program podręczniki testy )Kiedys miał sukcesy , metody sprawdzone ,specjalne dla małych dzieci (przedmiotowcy uczą innymi metodami ) a efekt?i jeszcze nadopiekuńczy , ambitniejszy niż samo rodzic , który nie zawsze ma czs , by porozmawiać z dzieckiem o tym , co pod nosem , bo serial ważniejszy lub zakupy w markecie. Zanim ocenicie innych sami spójrzcie w lustro .Jakie mamy dzieci jacy są dorośli ...

    Odpowiedz
  • nika(2012-08-21 08:30) Zgłoś naruszenie 00

    rodzice NIE MUSZA oplacac korepetycji. wystarczy ze posadza dziecko z ksiazka, zeszytem, internetem [o ile dopilnuja zeby w tym czasie nie wlazilo na fb czy demoty..] az zrozumie. byc moze na caly weekend! o zgrozo! a moze nawet 2 weekendy mu to zajmie! byc moze dziecko samo bedzie musialo poczytac nawet! albo i sprobowac na kartce!

    Odpowiedz
  • nika(2012-08-21 08:27) Zgłoś naruszenie 00

    widze po tych komentarzach kosmiczną sprzeczność. nauczyciel ma KIERUNKOWAC a nie tlumaczyc jak krowie na rowie. ma zachecac do samodzieelenego myslenia, wyciagania wnioskow oraz poszukiwania rozwiazan. to o to sie rozbija reforma. a na koniec i tak rodzice powiedza "a bo pani nie wytlumaczyla". zamkniety krag...

    Odpowiedz
  • Maeve(2012-06-06 10:13) Zgłoś naruszenie 00

    Nauczyciele nauczania początkowego to przede wszystkim niedouczone, przeciętne kobiety które zdały maturę tylko dlatego że nie było obowiązkowej matematyki. Paradoksalnie, te skrajne humanistki uczą dzieci w wieku 6-10 lat matematyki. Wiele z nich skończyło studia zaoczne na kiepskich "uczelniach", np w zamiejscowych ośrodkach dydaktycznych uniwersytetów pedagogicznych lub prywatnych szkół wyższych czegoś tam w małych miasteczkach, gdzie przyjmują i dopuszczają do egzaminów końcowych wszystkich chętnych. Stąd spadek prestiżu zawodu nauczyciela i jakości kształcenia w szkołach. A tracą na tym tylko dzieci i rodzice którzy muszą opłacać im korepetycje.

    Odpowiedz
  • do elisee(2012-04-13 10:56) Zgłoś naruszenie 00

    Ja jestem na dziennej wczesnoszkolnej i przedszkolnej. Miałam rozwojową, ale co z tego skoro zajmowaliśmy się przypadkami dzieci z ADHD i dysleksją? To były nasze tematy. Żeby wiedziec jak funkcjonuje dziecko 0-10 lat, kto chciał, musiał przeczytac książkę Anny Brzezińskiej. Oczywiście jeśli komuś zależy na byciu dobrym pedagogiem.

    Odpowiedz
  • Elzbieta(2012-03-03 21:03) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem nauczycielką edukacji wczesnoszkolnej, dodam ze świadomego wyboru i zamiłowania. Nauczanie dzieci to moja zawodowa pasja. mimo wielu lat pracy ciągle się rozwijam, czytam, a z matematyką w szkole nigdy nie miałam żadnych problemów. Może to zdziwi moich przedmówców, ale wiem jak uczyć matematyki dzieci w klasach I-III. Moi uczniowie uwielbiają matematykę, chętnie i dobrze rozwiązują różne zadania, " kruszą" je na wiele sposobów, sami proponują rozwiązania. na zajęciach z matematyki często pada pytanie " Jak wy byście to zrobili?". Zachęcam moich uczniów do myślenia. moi wychowankowie z sukcesem biorą udział w konkursach matematycznych. do pracy przygotowuje się każdego dnia i jeśli ktoś traktuje wszystkich równo to krzywdzi wielu nauczycieli klas I-III , którzy pracują nie tylko 18 godzin, a o wiele, wiele więcej. Starają się motywować uczniów do pracy, stosują rózne metody, aby uczeń pracował aktywnie, dlatego proszę nie oceniajcie pracy nauczycieli bez znajomości tematu. A co do książek i ćwiczeń , no cóż - są mi dla mnie tylko pomocą. To ja wiem czego mama nauczyć i wykorzystuję je w taki sposób, aby mi w tym pomagały. Do emerytowanej nauczycielki matematyki: chociaż jestem tylko magistrem nauczania początkowego to mam pojecie jak przygotować ucznia do konkursu . Pracuję z tymi uczniami w tak zwanym " wolnym ", bez przymusu i dodatkowego wynagrodzenia i bo lubię swoją pracę. Proszę więc nie oceniajcie wszystkich nauczycieli przez pryzmat tych nielicznych w naszym zawodzie, którym być może się nie chce lub nie potrafią bo pomylili profesję, ale tacy zdarzają się w każdym zawodzie. Znam wielu nauczycieli i proszę mi wierzyć pracują uczciwie.

    Odpowiedz
  • emerytowana nauczycielka(2012-02-25 16:47) Zgłoś naruszenie 00

    Jako opiekun ucznia, brałam udział w gminnym konkursie matematycznym klas III. Jestem mgr matematyki. Prowadzący konkurs, przedstawiciel pewnego wydawnictwa zapraszał mnie na następny konkurs. Po co? Okazało się, że nauczycielki nauczania zintegrowanego nie miały pojęcia o rozwiązaniu zadań z którymi o dziwo niektórzy uczniowie poradzili sobie. Gdyby mnie tam nie było, nie było by komu sprawdzić prac. Jak te panie mają nauczyć, skoro same nie potrafią. Byłam dyrektorem szkoły i wiem, że większość nauczycieli naucz. zintergrowanego nie umie matematyki na poziomie klasy III. O przygotowaniu do konkursu nie ma mowy. Taka jest polska szkoła.

    Odpowiedz
  • olo(2012-02-25 16:08) Zgłoś naruszenie 00

    do 54 czy ty wiesz o czym piszesz? Lepiej nie ośmieszaj się i poczytaj uregulowania prawne dotyczące zatrudniania nauczycieli

    Odpowiedz
  • Inzynier(2012-02-25 11:47) Zgłoś naruszenie 00

    Nauczyciele są słabi, to fakt - sam muszę tłumaczyć dziecku - i o dziwo wtedy rozumie, dziwne?! Z drugiej strony zamiast PLASTYKI, RELIGII, MUZYKI I INNYCH PIER... powinno być więcej godzn matematyki.

    Odpowiedz
  • młodzież(2012-02-24 18:16) Zgłoś naruszenie 00

    Należy poddać ostrej weryfikacji wykształcenie nauczycieli.Mamy przecież armię świetnie wykształconych młodych ludzi gotowych podjąć pracę w szkolnictwie.Nie ma sensu aby społeczeństwo ponosiło koszty podnoszenia kwalifikacji nauczycieli.Ci co nie posiadają odpowiednich kwalifikacji powinni odejść ze szkolnictwa i się przekwalifikować.

    Odpowiedz
  • mimi(2012-02-24 17:37) Zgłoś naruszenie 00

    Problem w tym,że jeszcze uczą w kl . 1-3 nauczyciele bez żadnych studiów...Nie zdążyli biedni do roku 2006 skończyć żadnego kierunku,nie mogli się zdecydować,jaki wybrać kierunek,bo uczyli przyrody, jęz.rosyjskiego,a nawet matematyki w klasach 4-6.Po co kończyć studia,skoro taki bez studiów ma półtora etatu w jednej szkole,a ten wykształcony,żeby nazbierać godzin na jeden musi pracować w trzech tracąc czas i pieniądze na dojazdy?!!!

    Odpowiedz
  • jojo(2012-02-24 13:00) Zgłoś naruszenie 00

    Elipsa a kto niby uczy matematyki?? murarz?? piekarz?? czy kto?? bo z tego co wiem to wszyscy nauczyciele matematyki MUSZĄ skonczyc kierunek "matematyka":-)) inaczej nie mieliby uprawnień do nauki przedmiotu!!

    Odpowiedz
  • Elipsa(2012-02-24 12:55) Zgłoś naruszenie 00

    Problem jest prosty.Dzieci sa uczone prze osoby które matematyki po prostu nie znaja,Rzadko sie zdarza zeby dziecko w SP uczył profesjonalista po uniwersyteckich wydziałach matematyki.

    Odpowiedz
  • jojo(2012-02-24 11:55) Zgłoś naruszenie 00

    ja wiem, że te wasze dzieci to ogólnie geniusze ze wszystkich przedmiotów nie tylko z matematyki !!! tylko ci bee nauczyciele nie potrafiący uczyć!!

    Odpowiedz
  • xxx(2012-02-22 17:33) Zgłoś naruszenie 00

    Żeby nauczyciele mogli nauczyć dzieci, sami musieliby umieć

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane