statystyki

Pomysły MEN idą w kierunku przerzucenia odpowiedzialności na dyrektorów i nauczycieli [WYWIAD]

autor: Artur Radwan29.07.2020, 07:48; Aktualizacja: 29.07.2020, 07:49
nauczyciel, szkoła dzieci

Włosi zdecydowali się na zakup jednoosobowych ławek. Czy w naszym kraju podjęto takie decyzje? Nie, my mamy niekonsekwentne wytyczne.źródło: ShutterStock

- Nie mam żadnych złudzeń co do kierownictwa MEN. Jako związek zawodowy żądamy jednak uczciwego dialogu i uzgodnienia planu działań rozwiązujących podstawowe problemy naszego środowiska na najbliższe dwa, trzy lata - mówi w rozmowie z DGP Sławomir Wittkowicz, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego „Solidarność-Oświata”, członek prezydium Forum Związków Zawodowych.

Scedowanie na dyrektorów szkół obowiązku decydowania, czy uczniowie powinni przejść na zdalną edukację, to dobry pomysł?

Zdecydowanie nie. Decyzja powinna należeć do administracji rządowej (Ministerstwa Edukacji Narodowej lub kuratora) i organu prowadzącego, które powinny działać w uzgodnieniu ze służbami sanitarnymi. Rolą dyrektora winno być monitorowanie sytuacji i niezwłoczne powiadamianie odpowiednich służb o wystąpieniu zagrożenia. Jakie narzędzia ma dyrektor? Termometr? Czy według obowiązujących przepisów dyrektor może nie wpuścić ucznia na zajęcia z powodu podwyższonej temperatury? Czy ma kwalifikacje do oceny jej przyczyn? Pomysły MEN idą w kierunku przerzucenia odpowiedzialności na dyrektorów i nauczycieli.

Część nauczycieli wolałaby chyba zdalne nauczanie, bo rano wyślą materiały do uczniów i cały dzień mają wolny. Do tego nie wszyscy prowadzą lekcje przez internet, bo jak sami tłumaczą, nie ma takiego obowiązku…


Pozostało 88% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (41)

  • Igor(2020-07-29 15:43) Zgłoś naruszenie 1004

    Nie którzy komentujący chyba rozum zgubili. To obowiązek przygotowania dzieci do życia spoczywa na rodzicach. Szkoła w swej działalności przekazuje wiedzę ( narzędzia ), z której w przyszłości mogą skorzystać by już jako dorośli dokonywali lepszych wyborów. Wiadomo że łatwiej dziecku kupić lizaka niż nauczyć obowiązków. I część rodziców (z lenistwa) woli kupić lizaka bo szybciej i łatwiej. A za niepowodzenia swych dzieci obarczyć szkołę, drugiego rodzica i wszystkich pozostałych tylko nie SIEBIE !!!

    Odpowiedz
  • RADEK(2020-07-29 15:09) Zgłoś naruszenie 929

    Lekarz może udzielić teleporada, urzędnik załatwia patentów przez internet lub urnę...., Dlaczego nauczycielowi nie wolno zdalnie monitorować ucznia..., w czym problem leży??????!!!!!!!... Widać, "gołym okiem", że 500plus by się brało, ale obowiązki lepiej innemu podrzucić!!!!!!!!!

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Mary(2020-07-29 14:22) Zgłoś naruszenie 864

    Panie mężu nauczycielki oraz GB 100 w moim komentarzu to ironia jest gdyż znany ze swej ,,rzetelności” redaktor znów rozpowszechnia informacje, które w ogromnej mierze są nieprawdziwe i krzywdzące dla nauczycieli tak naprawdę znów zostawionych samym sobie w trudnej sytuacji. Nikt ich nie pytał czy mają jak i czym pracować. Nawet jeśli tylko wysyłali polecenia i maile uczniom co opracować to pewnie w dużej mierze nie ze złej woli tylko innych okoliczności. No ale dla nich usprawiedliwienia nie ma. Rodzicom wolno mieć kiepskie łącze albo wcale, nie mieć mikrofonówi kamerek. Bo tak ale niech no tylko nauczyciel spróbuje czegoś nie mieć. Tak na marginesie, lekarze nadal udzielają tylko tele porad a w urzędach funkcjonują urny na dokumenty ..Protestów z tego powodu jakoś nie widać i nie słychać. Podsumowując, nie rozumiem waszych komentarzy. No chyba, że to ma poprawić samopoczucie. W tych okolicznościach gratuluję i życzę dobrego zdrowia

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Mega(2020-07-29 22:58) Zgłoś naruszenie 531

    Moje przemyślenia idą w nieco innym kierunku. Skoro nie działają w moim mieście przychodnie zdrowia i leczenie odbywa się przez telefon ... czyli lekarze boją się kontaktu z drugim człowiekiem to czy my rodzice możemy być tak nieodpowiedzialni i puścić nasze dzieci do szkoły? Czy możemy zaryzykować i w razie choroby dziecka ( każdej choroby nie tylko wirusa) pozwolić na leczenie przez telefon? Dodam, że jestem akurat w trakcie takiego leczenia...brałam przez tydzień antybiotyk zupełnie bez potrzeby...nikt nie odpowiada za ten błąd....a na nauczycielach psy wszyscy wieszają. No raczej mniejsza szkoda z nauczania zdalnego niż że zdalnego leczenia

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Mary(2020-07-29 09:05) Zgłoś naruszenie 5164

    Część nauczycieli wolałaby chyba zdalne nauczanie, bo rano wyślą materiały do uczniów i cały dzień mają wolny. Do tego nie wszyscy prowadzą lekcje przez internet, bo jak sami tłumaczą, nie ma takiego obowiązku… Serio redaktorku?

    Pokaż odpowiedzi (5)Odpowiedz
  • Brygida(2020-07-29 16:33) Zgłoś naruszenie 504

    Czy zdrowie dziecka nic nie znaczy? Dla przykladu - jeden dzień w szkole 2 tygodnie na kwarantannie! Super! Nauczyciele coraz starsi - zate pieniądze młodzi nie chcą pracować, adminstrację i pracowników obslugi w szkołach redukuje się- może Rodzice będą dezynfekcję przeprowadzać- np. Starachowice, mlody prezydent ma szkoły gdzieś, yrawniki porzadkuje!

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • Lkjipp(2020-07-30 02:14) Zgłoś naruszenie 473

    Jeśli zachoruje nauczyciel, przekaże wirusa dzieciom, a oni swoim rodzicom, dziadkom. To nie jest tak drodzy rodzice, że wirus będzie atakował tylko tych leniwych, głupich nauczycieli, a was idealnych i cudownych rodziców nie tknie. Może zdążyć się też tak, że nauczyciel przejdzie go bezobjawowi, a wy nie. Więc nie zlozeczcie, bo nikt nie wie co go w życiu spotka.

    Odpowiedz
  • ppu(2020-07-29 10:05) Zgłoś naruszenie 147

    Traumę nauczycielską ma także MEN? Skund sie wziena ,czy ... z akademii 1-majowych?

    Odpowiedz
  • Belfer(2020-07-29 13:39) Zgłoś naruszenie 1462

    Pewnie, najlepiej niech dzieci ucza sie same , a nauczyciel wezmie za to wyplate... Nie wszyscy rodzice sobie radza z nauka i to na etapie juz 2 kl. szkoly podstawowej.. Ba..nawet nie jest latwo nauczyk dziecka sylab , nie mowiac o innych dzialaniach matematycznych. Chyba ze zalezy MEN , aby panstwo Polskie mialo jak najwiecej analfabetow...

    Pokaż odpowiedzi (6)Odpowiedz
  • Mama(2020-07-30 16:17) Zgłoś naruszenie 121

    A czy ktoś z Państwa w ogóle myśli o dzieciach? Dałabym wszystko, by moje dziecko nie musiało chodzić do szkoły i narażać swoje zdrowie i życie w czasie pandemi. Wolę żeby straciło rok nauki niż życie.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Emka(2020-07-30 15:08) Zgłoś naruszenie 111

    A w K- Koźlu organ prowadzący zwiększa ilość uczniów w klasie do 28 bo co tam, to nie problem połączyć rocznik 2008 z 2009 i oszczędzać. A zdrowie i różnica wieku uczniów to nic takiego. Będzie im lepiej :-) Rodzic nie ma nic do powiedzenia. Tekie mamy podejście prowadzących szkoły. Reasumując. Nie było, nie ma i nie będzie dobrze dopóty będą decydować o dzieciach nieodpowiedni ludzie, układy i pieniądze. Lepiej nich będą w domu bo przynajmniej wiemy jak są uczeni a i będzie bezpieczniej dla nich i i ich rodzin.

    Odpowiedz
  • Amelia Radwan(2020-07-30 22:45) Zgłoś naruszenie 71

    W ministerstwie sami bohaterowie pracują co nie mają cywilnej odwagi i kryją się za starszymi kobietami , bo to w 80 procentach dyrektorzy polskich szkół. Jak bedzie wirus w szole-winna dyrektoka , bo nie zamknęła w porę szkoły. Jak prewencyjnie zamknie- to na nią spadnie gniew rodziców. A ministerstwo będzie miało czyste rączki.

    Odpowiedz
  • Mary(2020-07-30 18:22) Zgłoś naruszenie 20

    Do gb 100-zwracam honor i pozdrawiam tyle że ja widziałam u siebie taką sekwencję wpisów , która wskazywała że twoje słowa to komentarz do mojej wypowiedzi. Bez urazy

    Odpowiedz
  • Kasia(2020-07-30 18:14) Zgłoś naruszenie 115

    Poprostu nauczyciele się przyzwyczaili że wyślą zadania i mają wolny czas a rodzice są zmuszeniu korzystać z chorobowego aby dziecko uczyć to jest absuld .Jeśli coś im się nie podoba niech zmienią zawód

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane