Pandemia ostatecznie ucięła więzi ze szkołą tych uczniów, którzy wcześniej rzadko w niej bywali.
Trwająca trzy miesiące zdalna nauka pokazała, że brak sprzętu i internetu to niejedyny problem dzieci, które zniknęły ze szkolnych radarów. Część z nich nie zda do następnej klasy.
Z przeprowadzonej w czerwcu w Warszawie ankiety wynika, że liczba uczniów, z którymi nie udało się w ogóle nawiązać kontaktu podczas epidemii, spadła do 343. Miesiąc wcześniej było ich aż 656. Wynik udało się poprawić, bo ruszyły akcje kupowania i zdobywania niezbędnego sprzętu, który najpierw trafiał do szkół, a następnie był przekazywany dzieciom. Podległe resortowi cyfryzacji Centrum Projektów Polska Cyfrowa poinformowało właśnie, że w ramach pierwszej edycji konkursu #zdalnaszkoła na zakup komputerów wypłacono ponad 180 mln zł oraz ponad 60 mln zł z programu #zdalnaszkoła+. Do kwietnia CPPC realizowało 500 umów na dostawę sprzętu, do sierpnia ma być ich łącznie ok. 6 tys.